Tak trzymać, nie popuszczać

28 wrz 2016

Apel wystosowany przez Piotra Ikonowicza do Adriana Zandberga (Może czas afirmować czerwień i lewicowe korzenie?) jest w pełni zasadny. I autentycznie potrzebnym w świetle odwrotu lewicy w Polsce i równoczesnego przechyłu i sympatii – wynikającego z przyzwolenia (a nawet – nie tylko niemej zachęty) władz, dla prawicowej, ultraprawicowej i neofaszystowskiej narracji. 

Kiedy człowiek chce zabić tygrysa uważa to
za sport. Kiedy tygrys chce zabić człowieka
człowiek mówi, że to dzikość i okrucieństwo.

Georg Bernard SHAW

 

Dysputa w TVN 24 między Adrianem Zandbergiem (RAZEM), a reprezentującym PiS Zbigniewem Giżyńskim, posłem na Sejm RP – przedstawicielem polskiego kato-prawicowego, wojującego, fundamentalizmu religijno-politycznego – jest zaczynem dla apelu Piotra Ikonowicza.
Ja, urodzony i wychowany w PRL, z przekonań, lewicowiec (dziś – lewak ?), może i komunista, nie wiem co to oznacza – bo dla wielu w naszym kraju to obelga i kalumnia, aprioryczne oskarżenie i takaż stygmatyzacja mająca moc wykluczenia z debaty „pro publico bono” (co najmniej) – lecz znający historię, orientujący się w zagadnieniach społecznych i polityce, także w meandrach filozofii, socjologii i religioznawstwa ostatecznie mogę przyjąć schemat myślenia dra Giżyńskiego i jego mentalno-politycznych komilitonów: tak stalinizm, represje, rewolucje i nawet – ludobójstwa, to część tradycji lewicy. Niestety. Tak, jestem skłonny posypywać za to „głowę politycznym popiołem” i wykazywać ekspiację (lewica w Polsce wielokrotnie to czyniła ustami swych przedstawicieli różnego autoramentu).
Ale pod jednym warunkiem. Tak, żeby nie było Panie Pośle Z. Giżyński et consortes jak z człowiekiem z zacytowanego passusu G.B.Shawa. Ponieważ dla was prawico i hiper-prawico (o neofaszystach panoszących się bez wstydu i paradujących, nie czujących „obciachu” po polskich ulicach nie wspominając) znad Wisły, Odry i Bugu każda lewica, nawet ta najbardziej umiarkowana i wyważona, stonowana i przepraszająca „że w ogóle jest” to komuna, którą można oskarżyć o najgorsze zbrodnie dzisiejsze, wczorajsze, przedwczorajsze, wszelakie, nadająca się wyłącznie do „przebicia osinowym kołkiem”, niech będzie „po równo”.
Tak panie Giżyński, to tradycja lewicowa to o czym Pan mówisz, ale jak to jest, kiedy Wy, kato-prawica i religijni fundamentaliści cały czas mówicie wyłącznie o chrześcijańskich korzeniach Europy, jej cywilizacji i kulturze, doświadczeniach i tożsamości ? Nie uznajecie przecież żadnych innych – w historii i dziejach nowożytnych Starego Kontynentu (czyli od upadku Imperium Romanum) – elementów obcych Waszej religijnej tradycji, mającej wpływ na kształtowanie kultury europejskiej, podkreślając to wyraźnie, jednoznacznie i autorytatywnie.
To w takim razie lewica i jej doświadczenia, jej tożsamość – ale en bloc, tak jak wygląda wg Was tradycja naszej kultury – są jakie ? A owe zbrodnie i wypaczenia to czym w takim razie są ? Bądźcie konsekwentni i logiczni w swych wywodach i tezach.
Jestem w stanie brać odpowiedzialność i wykazywać daleko idącą skruchę jeśli Wy Panowie z kato-prawicy, tej umiarkowanej (ale zacietrzewionej), prawicowi „ultrasi” oraz neo-brunatni spadkobiercy przedwojennych tradycji endeckich i około endeckich przyznacie się publicznie, posypując tak jak od nas tego żądacie, swe „głowy politycznym popiołem”, do:
– wielokrotnego i masowego ludobójstwa w imię Waszego Mistrza z Nazaretu, z krzyżem w ręku i Biblią pod pachą na kulturach poza-europejskich: Guanczów na „Kanarach”, Indian w Ameryce, Aborygenów w Australii itd.
– terroru formalnego i psychicznego stosowanego masowo w czasach wszechwładzy Kościoła katolickiego w Europie jakim byłą Inkwizycja Rzymska i hiszpańska (zresztą kościoły protestanckie w tej mierze nie odbiegały od Watykanu i jego polityki w tym względzie), a których spadkobiercą bezpośrednim zarówno w formach jak i metodach były NKWD i inne komórki aparatu terroru stalinowskiego (wystarczy prześledzić dokumenty i dzieła klasyków inkwizycji)
– kanonizowanie (czyli sakralizacja postaw i wypowiedzi, apeli i kazań) takich zbrodniarzy jak abp Alojz Stepinać (Chorwacja) mających służyć za wzory osobowe dla wiernych katolików (takich wypadków jest wiele w historii Kościoła, wielu oprawców z inkwizycji zostało w przeszłości błogosławionymi oraz kanonizowanymi i takimi pozostają po dzień dzisiejszy)
– uznacie publicznie za zbrodniarza, równego np. Berii czy Jeżowowi, franciszkanina Miroslava Filipovićia-Majstrovićia (komendanta obozu koncentracyjnego w Jasenovacu) a także wspomnicie w swych publicznych ekspiacjach o ks.katolickim Christianie von Wernichu, kapelanie katowni w La Plata (lata rządów junty wojskowej .w Argentynie) osobiście uczestniczącym w 7 zabójstwach i 41 przypadkach bestialskich tortur (oskarżono go i skazano na dożywocie)

czarnecki foto

O rzeziach w najbardziej katolickich krajach Afryki (do lat 90-tych XX wieku) – Rwandzie i Burundi – gdzie w ciągu trzech miesięcy katolicy Hutu wyrżnęli (przy milczeniu i częstym czynnym uczestnictwie duchowieństwa katolickiego z tych państw) ok. 1 mln „braci w wierze” pochodzących z plemienia Tutsi przez litość nie będę wspominał. Poza milczącego, bezdusznego sfinksa krążącego po polach śmierci w tej części Afryki śmierci swoim samochodem, podczas trwania rzezi, dot. zwłaszcza J. Ex. abpa Henryka Hosera, dziś arcypasterza diecezji warszawsko-praskiej, wtedy – wikariusz generalnego w Burundi/Rwandzie.
Nad hańbą antysemityzmu, którą Kościół i chrześcijaństwo z lubością przez wieki kultywował i podgrzewał, nad krzyżowymi wyprawami (które Wy Panowie nadal – choć w trochę innej formie – próbujecie uprawiać) i kolonializmem (jako ich kontynuacją, ale w świecko-państwowej formie choć z żołnierzami i armiami kolonizatorów szli zawsze księża, pastorzy, zakonnicy itd.), nad Legionem Chrystusa i o. Marcialem Macielem Degollado, nad „aferą” Banco Ambrosiano i IOR (Bank Watykański jako „pralnia” pieniędzy mafijnych) ze względu na szczupłość miejsca spuszczę dyskretną zasłonę milczenia.
I tylko nie tłumaczcie się, że to wypaczenia, że „Ojciec Święty nie wiedział”, że założenia wiary religijnej i nauki Mistrza z Nazaretu są diametralnie inne, że niesiecie tylko miłosierdzie, miłość i zbawienie. Także nie wspominajcie o ilości ofiar – zarówno z moralnego punktu widzenia jak i z szacunku dla swoich tradycji (Talmud jest częścią tradycji judaistycznej czyli „Waszych Starszych Braci w wierze”): bo „śmierć jednego człowieka jest śmiercią całego wszechświata”.
Waszą postawę odnośnie miłosierdzia i zbawienia najlepiej egzemplifikuje zalecenie jakie krzyżowcom dał 21.07.1309 r. pod murami langwedockiego miasta Beziers opat Citeaux, legat papieża przy krucjacie przeciwko albigensom w pd. Francji, Arnold-Amalryk. Do mających obiekcje jak rozpoznać w tłumie mieszkańców miasta heretyków i prawowiernych rycerzy krucjatowych legat z takimi oto słowy: „Zabijcie wszystkich, Bóg rozpozna swoich” . Tak też uczyniono – zabito (dane są rozbieżne) od 7 000 – 20 000 ludzi; katolików, Żydów, katarów, nawet księży katolickich odprawiających akurat msze. To też jest tradycja chrześcijańskiej (na wskroś jak mówicie) Europy.
Więc jak – fifty fifty Panowie z kato-prawicy i hiper-prawicy (z quasi-faszystami nie rozmawiamy)?

Dlatego popieram Piotra Ikonowicza, zgadzam się z jego apelem radząc mu i całej naszej formacji, lewicy polskiej: „Tak trzymać, nie popuszczać”.

Najnowsze

Bomby i pokój

Bomby i pokój

Im bardziej Amerykanie przegrywali politycznie, tym więcej zrzucali bomb. Kolejne wietnamskie piekło zaczęło się od...

Sprawdź również

Gra w referenda

Gra w referenda

Referendum to ważny element demokracji: obywatele przesądzają w nim o kwestiach istotnych dla państwa. W pewnych krajach stosuje się je rzadko, w innych bardzo rzadko, no i jest jeszcze Szwajcaria, która trenuje je nieustannie, szczególnie na poziomie kantonów. Nie ma...

Bomby i pokój

USA czy Chiny – oto jest pytanie

Pierwszego maja zniknęły cła na eksport do Chin z dwudziestu państw Afryki. Postrzeganych jako te najbogatsze. Trzydzieści trzy uważane za słabiej rozwinięte otrzymały ten przywilej już w zeszłym roku. W czasie wojny celnej, którą prezydent Donald Trump wypowiedział...

Prawicowy kosmopolityzm

Prawicowy kosmopolityzm

Zbigniew Ziobro, były minister sprawiedliwości, jakoś nie spieszy się do powrotu na łono umiłowanej ojczyzny. Najpierw udał się na długą wycieczkę do Węgier, a teraz kiedy klimat polityczny uległ zmianie, odnalazł się na lotnisku Newark w New Jersey w USA. Warto...

Jak się czujesz, gdy nie możesz znaleźć pracy?

Jak się czujesz, gdy nie możesz znaleźć pracy?

Część pierwsza – miłe złego początki Tekst archiwalny, napisany ponad osiem lat temu. Choć od tamtego czasu zmienił się mój sposób patrzenia na rzeczywistość społeczną i rynek pracy, zasadnicza wymowa tego tekstu pozostaje dla mnie aktualna — tym bardziej dziś, gdy...

Witajcie wśród krezusów

Witajcie wśród krezusów

Wielu Polaków dowiaduje się z końcem kwietnia, że stali się bogaci (albo prawie). A przynajmniej stali się na tyle bogaci, że przekroczyli magiczną linię progu podatkowego. Linia ta została nakreślona twardą ręką premiera Morawieckiego w roku 2022. Skumulowana...

Bomby i pokój

Bomby i pokój

Im bardziej Amerykanie przegrywali politycznie, tym więcej zrzucali bomb. Kolejne wietnamskie piekło zaczęło się od pokojowym rokowań. Konferencja genewska w 1954 podzieliła „tymczasowo” Wietnam wzdłuż 17 równoleżnika na północną Demokratyczną Republikę Wietnamu,...

Zakochany Ziemkiewicz

Zakochany Ziemkiewicz

Rafał Ziemkiewicz pokochał Chiny. Naprawdę ! Ten Rafał Aleksander Ziemkiewicz polski publicysta, komentator polityczny i ekonomiczny, powiązany ze środowiskami polskiej prawicy. A także pisarz fantastyczno- naukowy, zdeklarowany antykomunista, współzałożyciel...