Ten stary, niezawodny Wolter

25 cze 2019

Znane i nieznane

Do licznych książkowych „relikwii” w mojej domowej bibliotece zaliczam edycję (rok1971) „Powiastek filozoficznych” Woltera we wspaniałej piwowskiej serii „Klasyki polskiej i obcej”, w przekładzie Tadeusza Boya-Żeleńskiego. Od tamtego czasu (48 lat) i Wolter i Boy przeszli w przestrzeni polskiej recepcji drogę od kanonu do lamusa. Tego pierwszego wyklęto (nieoficjalnie) jako pierwszego spiritus movens sprzeciwu wobec Religii i Tradycji, ojca chrzestnego wszelkiego „duchowego lewactwa”, rewolucji kulturowej, nowożytnego prawodawcę ateizmu i nihilizmu. Tego drugiego – jako żadnego tam nawet niedobrego liberalnego, „zdradzieckiego” polskiego inteligenta, lecz jako zwyczajnego „komucha” i „sowieciarza”. Nieprzypadkowo to właśnie Boy przyswoił polszczyźnie wolterowskie powiastki. I tak był to tzw. najwyższy czas, a fakt że stało się to dopiero sto kilkadziesiąt lat po ich francuskim wydaniu nie pozostał bez znaczenia dla procesów wychowania polskiego społeczeństwa. Bez percepcji „Powiastek filozoficznych” nie sposób powiedzieć, że zaczerpnęło się choćby „okruszynę” Oświecenia. To, że w myślowym, potocznym krwioobiegu polskim nie ma ani Oświecenia, ani Woltera, że Polska nie przeżyła zbiorowej, oświeceniowej edukacji, lekcji nawet, nie pozostaje bez wpływu na polską wizję życia i negatywne tego skutki widać wyraźnie niestety do dziś. Gdy otworzyłem egzemplarz nowej edycji „Powiastek” przypuszczałem, że znajdę tam jedynie te, które znam: „Kandyda”, „Zadiga”, „Prostaczka” i „Tak toczy się światek” – kanoniczne świadectwa oświeceniowej wiary i esencję wolterianizmu. Tymczasem znalazłem tam dodatkowo dziewięć innych powiastek, których nie znałem, więc uczulam na to właścicieli wspomnianej starej edycji i miłośników prozy Woltera, gdyby nie wiedzieli. Nabywając tę edycję z piękną okładką, nabędą rzecz w znaczącym stopniu nową. Lekturę zacząłem od końca, od powiastki „Uszy hrabiego Chesterfield i kapelan Gudman” i znalazłem tam tego najsmakowitszego Woltera z jego przekorą wobec ustalonych sądów, z jego niepokorą wobec utartych opinii i pojęć, z jego brawurową i nie liczącą się z niczym dezynwolturą w formułowaniu opinii zawsze obrazoburczych, często ekstrawaganckich (jak ta o wpływie wypróżnienia bądź niewypróżnienia jelit na nasze życie duchowe, która po prawdzie wcale nie jest tak zupełnie od czapy, co wielu może potwierdzić), z jego sceptycyzmem wobec wszelkich „poprawności” (paradoksalnie, bo to nikt inny jak Wolter jest ojcem krytycznej a nawet szyderczej postawy w stosunku do tzw. „politycznej poprawności”), wobec wszelkich złudzeń („Jeannot i Collin”) i tak dalej. Powróciłem też oczywiście do dużych pereł tego kanonu z „Kandydem” na czele. I także ta ponowna lektura, pierwsza tak uważna po wielu latach, pozytywnie zweryfikowała moje obawy co do tego, czy mające przeszło dwustuletnią metrykę „Powiastki filozoficzne” Woltera nie są już jedynie tylko zabytkiem kultury piśmienniczej, cennym jako składnik tradycji, „obiekt muzealny”, ale „nieczytliwym”, martwym jako teksty z językowego i historycznego punktu widzenia. Otóż nie. Klarowność i żywość prozy Woltera jest wręcz współczesna w swoim brzemieniu, co zapewne stanowi także zasługę translatora. Poza pewnymi rekwizytami z epoki, tworzywo „powiastek filozoficznych” może być, a może nawet powinno, podlegać naszemu współczesnemu przetwarzaniu myślowemu. Gdy się czyta Woltera, wcale nie czyta się anachronicznego filozofa w pudrowanej peruce, ale niemal „naszego współczesnego”. To niewiarygodne, jak ciągle tak samo lub bardzo podobnie, nasz „toczy się światek”.

Wolter – „Powiastki filozoficzne”, przekład, wstęp i przypisy Tadeusz Boy-Żeleński, Wydawnictwo Marek Derewiecki, Kęty 2016, str.430, ISBN 978-83-64408-75-5.

Najnowsze

Legionista z Widzewa

Legionista z Widzewa

Zanim został bohaterem narodowym Wietnamu, musiał kilka razy uciekać. Pierwszy raz z fabryki w Westfalii. Był tam...

Sprawdź również

Kijów i Berlin mogą ominąć Warszawę

Kijów i Berlin mogą ominąć Warszawę

Polska może pomóc Ukrainie wygrać wojnę, a mimo to przegrać walkę o porządek, który powstanie po jej zakończeniu. Po 2022 roku polska polityka wobec Ukrainy została zdominowana przez ideologiczny entuzjazm. Każdą próbę rozmowy o polskim interesie, gospodarce czy...

Rządy „prawa” czy wielkich korporacji

Rządy „prawa” czy wielkich korporacji

Lekarstwo Pfizera na poprawę ostrości widzenia Firmy z Zachodu przez stulecia korzystały z taniej pracy, tanich surowców, rynku zbytu kolonii. Ale musiały znaleźć sposób na dalszą ich eksploatację, kiedy te odzyskały niepodległość. Zachodni kolonialiści tracili...

Współlokator+ nie ocalił koalicyjnej hipokryzji

Współlokator+ nie ocalił koalicyjnej hipokryzji

Prezydent zawetował ustawę o „osobie najbliższej”. Stało się więc to, co było oczywiste, że się stanie. Nawrocki opowiada bajki o „obronie małżeństwa”, ponieważ jak podkreśla bezustannie „nic, co jest quasi-małżeństwem, nie może liczyć na moje wsparcie”. Krucha jest...

Legionista z Widzewa

Legionista z Widzewa

Zanim został bohaterem narodowym Wietnamu, musiał kilka razy uciekać. Pierwszy raz z fabryki w Westfalii. Był tam polskim, przymusowym robotnikiem. Do Niemiec trafił tam z łódzkiej dzielnicy Widzew. Urodził się w rodzinie tkaczy w 1923 roku. W czasie niemieckiej...

Czarnek na dywaniku

Czarnek na dywaniku

Przemysław Czarnek nie został jeszcze premierem, ale już zapowiedział, co zrobi, gdy nim zostanie. Na antenie TV Republika stwierdził, że „zmusiłby na arenie międzynarodowej Ukrainę do radykalnej zmiany kursu wobec Polski i Polaków, nie tylko jeśli chodzi o kwestie...

Sen jako towar luksusowy. Co nam mówi bezsenność?

Sen jako towar luksusowy. Co nam mówi bezsenność?

Od lat powtarza się nam, że „sen to zdrowie” oraz że wysypianie się odgrywa w życiu wielką rolę. Problem w tym stwierdzeniu nie polega na braku jego słuszności, bo trudno zaprzeczyć, że kiedy jesteśmy wypoczęci, obiektywnie lepiej funkcjonujemy. Przyczyna leży gdzie...

Znowu kolejna nagonka

Znowu kolejna nagonka

Polska neohusaria oczywiście nie zawiodła. Bohatersko atakuje nastolatków i małe dziewczynki. Krzyczą, że coś tam „Pamiętamy”, choć niczego oczywiście nie pamiętają. Chodzi wyłącznie o racjonalizację agresji. Dowiedzieli się z social mediów, że „już można”. Należy...

Legionista z Widzewa

Cierpliwość, cierpliwość, cierpliwość

Czego Polacy powinni się uczyć od Chińczyków? Takie pytanie często słyszę. Zwykle zadają je wyznawcy i entuzjaści polskiej suwerenności, o narodowo-patriotycznych poglądach. I oni jako pierwsi powinni czerpać z chińskich nauk. Chińczycy kochają suwerenność swego...