Wypominki 23

5 lis 2017

Jak przystało na dni przed zbliżającym się Halloween i święta duchów, wśród komentatorów zwycięstwa wyborczego SLD ’93 istne cmentarzysko a raczej parada zapomnianych upiorów. Kto pamięta rzecznika rządu Olszewskiego, niejakiego Marcina Gugulskiego? W moich zapiskach cytat z niego. Tekst „Wybraliśmy Katyń” z 3 października Gugulski tak oto kończy: „Zachęta do odczytania na nowo Ksiąg Wyjścia i Powtórzonego Prawa jest dziś jak najbardziej na miejscu. Nastały bowiem czasy pogańskiej reakcji”. Kwaśniewski i Miller Swarożycem i Światowidem? Ależ gdzie tam! Okazali się dobrymi, może zbyt dobrymi chrześcijanami. Jeremiada Gugulskiego gęsto najeżona cytatami ze Starego Testamentu, pojawia się też Mojżesz i biblijna Ziemia Obiecana. Przy okazji Gugulski cytuje innego antykomunistycznego radykała, Piotra Wierzbickiego (pamiętacie go?), olszewika, od lat spokojnego starszego pana zajmującego się muzyką poważną, głównie Chopinem. Inny z tych, o których słuch zaginął, a którzy wtedy tęgo się uwijali jako prawolscy publicyści, Maciej Łętowski rozpaczał w tygodniku „Ład” (od lat nie ma Ładu”), też 3 października: „Zdarzyła się przecież rzecz niesłychana: po raz pierwszy od 1918 roku mamy Sejm, w którym nie ma posłów reprezentujących w zorganizowanej frakcji wartości chrześcijańskie i narodowe. Nawet w komunistycznym parlamencie istniały zawsze koncesjonowane ugrupowania katolickie”. Płakał też inny dzisiejszy upiór, Jan Łopuszański, fanatyczny bojownik w walce o zakaz aborcji. Pamiętacie? Był taki poseł, wąsaty, trochę podobny do… A, mniejsza o to, do kogo. Płakał, bo „naród wybrał do parlamentu ateistów, a odrzucił obóz kościelny”. Razem z nim płakała francuska prasa katolicka, co obszernie cytował tygodnik „Niedziela”. A w tej samej „Niedzieli” ukazał się artykuł pod tytułem „Naród, który nie poznał czasu nawiedzenia swego”, autorstwa ojca Konrada Hejmo, później szerzej poznanego jako pseudonim „Hejnał”. Napisał on o „niewdzięczności ojczyzny naszej za dobro wyświadczone nam przez Ojca Świętego”, któremu „nie śmie spojrzeć w oczy”, i że „naród jest chory i niedojrzały” i że postkomunistów Polacy wybrali dzień po opuszczeniu Polski przez ostatniego czerwonoarmiejca. Hejmo zauważył też, że Ojciec Święty, podczas audiencji 16 października przeszedł obok polskiego sektora szybko i z bolesną miną, czyli mimowolnie odnotował tym samym atak histerii politycznej u tego dostojnika. Płakał też w „Rzepie” Rokita, że „społeczeństwo preferuje PRL” i że „19 września najdotkliwiej przegrali ci, którzy najradykalniej zepchną komunistów na margines życia politycznego”. Pod datą 19 listopada komunikaty prasowe o ściganiu pewnej pary i ginekologa za dokonanie aborcji w Poznaniu, i że kobietę namierzyli i że poddała się badaniu ginekologicznemu w rygorze dochodzenia policyjnego. Ciekawe, że jakoś ostatnimi czasy brak w mediach takich komunikatów. W „GW” cytowany bp Pieronek piekli się na komisję sejmową, która podjęła próby zmierzające do opodatkowania Kościoła kat., m.in. „tacy”. Jak wiadomo, gówno z tego wyszło, bo Kwaśniewski i Miller wymiękli. W Sylwestra w „GW” wywiad z admirałem Piotrem Kołodziejczykiem, szefem MON, który powiada: „Najpopularniejszą gazetą w wojsku jest tygodnik „Nie”. Żołnierz, to normalny Polak. Sam czytam „Nie”. Mam już taki charakter, że lubię robić zakazane rzeczy”.

Najnowsze

Sprawdź również

Zakochany Ziemkiewicz

Zakochany Ziemkiewicz

Rafał Ziemkiewicz pokochał Chiny. Naprawdę ! Ten Rafał Aleksander Ziemkiewicz polski publicysta, komentator polityczny i ekonomiczny, powiązany ze środowiskami polskiej prawicy. A także pisarz fantastyczno- naukowy, zdeklarowany antykomunista, współzałożyciel...

Chiny stawiają granicę zwolnieniom przez AI

Chiny stawiają granicę zwolnieniom przez AI

Chiński sąd postawił granicę automatyzacji. Korporacja może wdrażać AI, ale nie może używać jej jako alibi dla zwolnienia człowieka. To nie algorytm wręcza wypowiedzenie. Robi to pracodawca. To ważny sygnał globalnie, także dla Polski. Rewolucja już wchodzi na rynek...

Nie ufamy sądom

Nie ufamy sądom

Dlaczego ludzie boją się sądów? Bo człowiek, którego nie stać na adwokata, jest na z góry przegranej pozycji. W dodatku sądy niechętnie przyznają pełnomocnika z urzędu, twierdząc bardzo często niesłusznie, że sprawa jest prosta. Zaczyna się od tego, że język, którym...

Pochód to moje środowisko naturalne

Pochód to moje środowisko naturalne

Urodziłem się w świętym mieście Częstochowie. Tam, kiedy tylko śniegi z Alej zeszły, roiło się od maszerujących. Płci wszystkich, zwykle pod księżowskimi przewodem. Wtedy nie było tygodnia bez przynajmniej jednej pielgrzymki. Szli górnicy i hutnicy, młodzież...

Mit o pomaganiu

Mit o pomaganiu

Wczoraj pisałem o Łatwogangu, 251 mln zł zebranych dla dzieci chorujących onkologicznie, dziurze w NFZ, politykach ogrzewających się przy obywatelskiej mobilizacji, bogatych firmach, influencerach i konieczności patrzenia fundacjom na ręce. Dzisiaj chciałbym zejść na...