Znów ten wspaniały Węgier

4 cze 2019

Czwarta odsłona geniusza

Cóż właściwie mógłbym dodać do tego, co już napisałem w omówieniach trzech poprzednich tomów dzienników Sándora Márai (1900-1989)? Ponownie wyrazić swój niezmienny dla nich podziw i potwierdzić przekonanie, że to najwybitniejsze dzienniki w obrębie tego gatunku? Potwierdzić niezmienne odczucie, że każde niemal zdanie tych dzienników, to perła stylu, artyzmu literackiego i intelektu? Że te dzienniki, to gejzery erudycji, oczytania, finezji? Że stanowią wyraz niebywale wszechstronnej i przenikliwej refleksji nad życiem, światem (poznawanym także w podróżach), polityką, sztuką, i że choć odkrywają także umysł i duszę samego autora, nie ma w nich pustego solipsyzmu i egotyzmu? Że to sama rozkosz czytania, choć to rozkosz odrobinę nieładna, bo rozkwitła na lekturze o życiu gorzkim i trudnym człowieka nieprzeciętnie wrażliwego, życiu zakończonym tragicznie samobójczą śmiercią?
Niebawem upłynie 30 lat (1989) od momentu, gdy sięgnąłem po wydany wtedy tom z wyborem fragmentów dzienników Węgra. I dziwnym zbiegiem okoliczności, kilka miesięcy, a może nawet kilka tygodni później, nadeszła wiadomość o jego śmierci. Zazwyczaj, aby podkreślić wielkość jego dzienników, nieco chłodniej oceniam jego skądinąd wybitną prozę powieściową. Właśnie dla efektu kontrastu.
Pani Teresie Worowskiej, która dokonała wielkiego dzieła przekładu tych dzienników, opatrzyła je we wstęp, posłowie i bardzo cenne przypisy kłaniam się z wielkim uznaniem, uszanowaniem i podziękowaniem, bo szansy na ich lekturę w języku węgierskim nigdy bym nie miał.

Sándor Márai – „Dziennik 1967-1976”, wybór, przekład, opracowanie i posłowie Teresy Worowskiej, „Czytelnik”, Warszawa 2019, str. 438, ISBN 978-83-07-03448-5.

Najnowsze

Sprawdź również

Zakochany Ziemkiewicz

Zakochany Ziemkiewicz

Rafał Ziemkiewicz pokochał Chiny. Naprawdę ! Ten Rafał Aleksander Ziemkiewicz polski publicysta, komentator polityczny i ekonomiczny, powiązany ze środowiskami polskiej prawicy. A także pisarz fantastyczno- naukowy, zdeklarowany antykomunista, współzałożyciel...

Chiny stawiają granicę zwolnieniom przez AI

Chiny stawiają granicę zwolnieniom przez AI

Chiński sąd postawił granicę automatyzacji. Korporacja może wdrażać AI, ale nie może używać jej jako alibi dla zwolnienia człowieka. To nie algorytm wręcza wypowiedzenie. Robi to pracodawca. To ważny sygnał globalnie, także dla Polski. Rewolucja już wchodzi na rynek...

Nie ufamy sądom

Nie ufamy sądom

Dlaczego ludzie boją się sądów? Bo człowiek, którego nie stać na adwokata, jest na z góry przegranej pozycji. W dodatku sądy niechętnie przyznają pełnomocnika z urzędu, twierdząc bardzo często niesłusznie, że sprawa jest prosta. Zaczyna się od tego, że język, którym...

Pochód to moje środowisko naturalne

Pochód to moje środowisko naturalne

Urodziłem się w świętym mieście Częstochowie. Tam, kiedy tylko śniegi z Alej zeszły, roiło się od maszerujących. Płci wszystkich, zwykle pod księżowskimi przewodem. Wtedy nie było tygodnia bez przynajmniej jednej pielgrzymki. Szli górnicy i hutnicy, młodzież...

Mit o pomaganiu

Mit o pomaganiu

Wczoraj pisałem o Łatwogangu, 251 mln zł zebranych dla dzieci chorujących onkologicznie, dziurze w NFZ, politykach ogrzewających się przy obywatelskiej mobilizacji, bogatych firmach, influencerach i konieczności patrzenia fundacjom na ręce. Dzisiaj chciałbym zejść na...