Bezkrytyczny kult „wyklętych” jest niebezpieczny i szkodliwy

2 mar 2020

– Kult „wyklętych”, wynika z przekonania prawicy politycznej i społecznej, że ma ona monopol na obraz historii Polski, na rozstrzyganie tego,
kto może, a kto nie może należeć do wspólnoty narodowej – z prof. Maciejem Gdulą, posłem Lewicy, rozmawia Krzysztof Lubczyński.

W reakcji na wiadomość o konferencji na temat „Bezdroży państwowej polityki historycznej”, która odniosła się krytycznie do kultu „żołnierzy wyklętych”, szef publicystyki TVP Historia i publicysta „Gazety Polskiej” Tadeusz Płużański stwierdził, że ta „konferencja nie powinna się odbyć”, że jest formą „propagowania komunizmu” i że każdy, kto „pluje na wyklętych, stawia się poza wspólnotą narodową”. Czy to nie wezwanie do likwidacji wolności słowa?
Ta wypowiedź pokazuje, jak bardzo niebezpieczny jest kult „żołnierzy wyklętych”, bo w imię obrony ich dobrego imienia ktoś oficjalnie postuluje ograniczenie prawa do dochodzenia prawdy historycznej. A trzeba pamiętać, że w kręgach „wyklętych”, obok postaci tragicznie zaplątanych, byli liczni zbrodniarze, znani z imienia i nazwiska, ze swoich czynów. Kult o którym mówimy, wynika z przekonania prawicy politycznej i społecznej, że ma ona monopol na obraz historii Polski, na rozstrzyganie tego, kto może, a kto nie może należeć do wspólnoty narodowej. Kiedyś do tych, którzy nie akceptowali „wyklętych”, strzelano, dziś próbuje się im odebrać głos. Nie ma i nie będzie na to zgody w demokratycznym społeczeństwie.
Jak ocenia Pan propozycję, by w przyszłości Dzień Żołnierzy Wyklętych zastąpić Dniem Ofiar Wojny Domowej w Polsce?
To sensowny pomysł warty poważnego rozważenia. Nie można ukrywać i nie można zapominać, że władza ludowa także stosowała przemoc wobec przeciwników, zabijała ludzi sprzeciwiających się nowemu porządkowi ustrojowemu, że zbrodnie popełniano z obu stron. Ten czas powojennej przemocy był zresztą konsekwencją nie tylko wojny ideologicznej, ale także ogólnej fali przemocy, będącej rezultatem wojny, skutkiem demoralizacji i zaniku skrupułów. Taki wszechstronny i bezstronny obraz tych czasów powinien zastąpić jednostronny kult.
Kilka dni temu w telewizyjnej dyskusji posłanka PiS wytknęła Panu fakt, że gdy dziewięć lat temu uchwalano Dzień Żołnierzy Wyklętych, poparła to także część posłów SLD. Jaką drogę trzeba było przejść na lewicy od tamtej postawy do dzisiejszego krytycyzmu?
To był błąd i okazuje się, że trzeba było doświadczeń następnych lat, by uświadomić sobie konieczność zmiany postawy. Myślę, że wtedy posłami SLD kierowało swoiste, historycznie rozumiane, poczucie winy za zbrodnie powojennej władzy. Pewnie doszli wtedy do wniosku, że trzeba pozwolić prawicy mieć swoich bohaterów, że nie trzeba napinać się ideologicznie, że wypada „siedzieć cicho”. Okazało się jednak, że konsekwencją tego był zanik krytycyzmu, wzrost ksenofobii, mitologizacja i gloryfikacja postaw prowadzących do przemocy. Kult wyklętych oznaczał zmianę kanonu myślenia o powojennej historii, także historii roku 1989 roku, kiedy to rezygnacja z przemocy doprowadziła do przeprowadzonego pokojowymi środkami kompromisu Okrągłego Stołu i wprowadzenia demokracji. Dzisiejszy kult „wyklętych” oznacza uznanie, że „Solidarność”, to mięczaki, naiwniacy, słabi ludzie, że trzeba było wtedy łapać za broń i strzelać do władzy. A przecież ruch „Solidarności” przyczynił się, metodami pokojowymi, drogą konsensusu, do wprowadzenia systemu demokratycznego.
Mamy do czynienia z całkowitym monopolem narracyjnym „wyklętych” w sferze publicznego przekazu, przy jednoczesnej totalnej niemal eliminacji bogatych tradycji historii Polski, przede wszystkim tych dyskursywnych, pokojowych. Nieobecne są w oficjalnym dyskursie bogate myślowe tradycje postępowe, społeczne, oświeceniowe, pozytywistyczne XVIII, XIX i XX wieku oraz wielkie postacie przynależące do tych tradycji. Niepodzielnie króluje kult walki zbrojnej, źle pojęty duch „tyrtejski”, wojowniczy, militarystyczny…
Nawet umiarkowany Tadeusz Kościuszko został zepchnięty na margines. Nie liczy się świat myśli, racji, programów. Za jedyny ważny wysiłek intelektualny uważa się zdolność odróżnienia przyjaciela od wroga, „swojego” od „nieswojego”. Nie są natomiast ważni ci, którzy wymyślali Polskę. Ten radykalny antyintelektualizm jest konsekwencją przyjętej linii edukacyjnej, przyjętej pedagogii w sferze ogólnonarodowych wartości. To trzeba zmienić i przywrócić należne miejsce wartościowym polskim tradycjom historycznym, w tym lewicowym, racjonalnym, wolnościowym.
Dziękuję za rozmowę.

Najnowsze

Dlaczego Bogaci mogą płacić mniej podatków niż Biedni?

Dlaczego Bogaci mogą płacić mniej podatków niż Biedni?

System podatkowy w Polsce to jawna niesprawiedliwość. Zwykli pracownicy płacą ciężkie daniny, podczas gdy milionerzy korzystają z luk prawnych. Ministerstwo Finansów przyznaje, że bogatsi płacą mniej, co rodzi pytanie: dlaczego osoby zarabiające minimalną krajową powinny ponosić większe obciążenia niż ci na szczycie? Czas na sprawiedliwe reformy!

46,7 proc. Polaków popiera wykorzystywanie AI jako wsparcia dla lekarzy

46,7 proc. Polaków popiera wykorzystywanie AI jako wsparcia dla lekarzy

Blisko połowa Polaków popiera wykorzystanie sztucznej inteligencji (AI) jako wsparcia dla lekarzy, wskazując na potrzebę efektywniejszej organizacji pracy w systemie ochrony zdrowia. W badaniach 46,7% dorosłych Polaków akceptuje AI w medycynie, a 30,6% się jej sprzeciwia, obawiając się sposobu wykorzystania technologii. Eksperci podkreślają, że AI ma wspierać lekarzy, a nie ich zastępować, co budzi nadzieję na lepszy dostęp do świadczeń. Wysoki odsetek osób niezdecydowanych może świadczyć o potrzebie wzrostu wiedzy na temat praktycznych zastosowań AI w medycynie.

Wielkie granie w innej siedzibie

Wielkie granie w innej siedzibie

Szalone Dni Muzyki zyskały nowy dom w siedzibie Sinfonii Varsovia na Grochowskiej, po rewitalizacji Instytutu Weterynarii. Festiwal trwał sześć dni i przyciągnął tłumy, w tym koncerty kameralne, orkiestrowe oraz występy dla dzieci. Na programie znalazły się dzieła klasyków takich jak Mozart, Chopin i Bach, a także młodzi wykonawcy z polskich szkół muzycznych pokazali swoje umiejętności. Wystąpiły znane zespoły oraz artyści solowi, pokazując potencjał muzyczny w Polsce. Wkrótce festiwal wejdzie w nową erę, mając nadzieję na dalszy rozwój.

Pokolenie wychowane przez algorytmy. Jak media społecznościowe zmieniają psychikę i życie młodych ludzi?

Pokolenie wychowane przez algorytmy. Jak media społecznościowe zmieniają psychikę i życie młodych ludzi?

Media społecznościowe zdominowały życie dzieci, przyćmiewając wpływ rodziców i szkół. Algorytmy TikToka, Instagrama i YouTube’a stały się nowymi wychowawcami, prowadząc do długich godzin spędzanych online, gdzie przemoc, idealizowane ciała oraz presja społeczna są na porządku dziennym. Zjawisko to nie pozostaje bez wpływu na zdrowie psychiczne młodzieży, z rosnącym odsetkiem problematycznego korzystania z sieci. Polski rząd próbuje ograniczyć dostęp do tych platform, ale sama granica wiekowa to za mało. Społeczeństwo musi zająć się odpowiedzialnością korporacji, które zyskują kosztem dobrostanu młodych ludzi.

Polska gospodarka zachwyca na G20. Ale czy Polacy odczuwają ten sukces?

Polska gospodarka zachwyca na G20. Ale czy Polacy odczuwają ten sukces?

Polska to gospodarczy fenomen, bijący na głowę Niemców, Francuzów i Włochów w tempie wzrostu PKB. Jednak za imponującymi statystykami kryje się smutna prawda: większość obywateli wciąż żyje poniżej unijnej średniej zamożności, a deficyt finansów publicznych hukowo rośnie. Sukces gospodarczy to coś więcej niż tylko liczby.

Sprawdź również

Dlaczego Bogaci mogą płacić mniej podatków niż Biedni?

Dlaczego Bogaci mogą płacić mniej podatków niż Biedni?

Polska ma problem ze sprawiedliwością podatkową Pracownik zarabiający kilka tysięcy złotych miesięcznie nie ma wyboru — państwo regularnie pobiera z jego pensji podatki i składki. Tymczasem milionerzy, właściciele firm i osoby zarabiające na kapitale mogą korzystać z...

Wielkie granie w innej siedzibie

Wielkie granie w innej siedzibie

Szalone Dni Muzyki znalazły swój dom. Nowe otwarcie spodobało się publiczności. Można się było nieco obawiać, jak tegoroczne Szalone Dni Muzyki odnajdą się i zaklimatyzują w zupełnie nowym miejscu. A przede wszystkim: jak tę zmianę powita publiczność, przyzwyczajona...