Błogosławiony wirus

24 kwi 2020

Gdyby nie przyszła epidemia, a skądinąd wiadomo, że przyjść musiała, zostałaby wymyślona.

Zagrożenie zewnętrzne, a szczególnie takie, które jest trudne do zobrazowania sprzyja stabilizacji władzy. Pech, czy raczej historyczna prawidłowość, sprawił, że generalnie rządzą nami samolubni ignoranci. Oczywiście można wyszukiwać i wskazywać różnice pomiędzy rządzącymi ale tacy właśnie dominują. Próby opanowania epidemii sprzyjają wzmacnianiu władzy, zwłaszcza tam, gdzie już jest represyjna. W systemach o nominalnej demokracji środki kontroli nie zostaną całkiem cofnięte, tym bardziej, że groźba powrotu epidemii będzie realna.
Niektóre kraje, jak Węgry, robią krok w stronę lekkopółtwardej dyktatury. Podobne marzenia ma nasz najukochańszy prezes. To jego kreatury lękają się katastrofy gospodarczej. Prezes nie lęka się niczego. Są kraje, które nie muszą robić żadnych kroków, bo już mniej lub bardziej dyktaturę mają.
W systemach całkiem niedemokratycznych, wiele zależy od sprawności w walce z pandemią, bo przecież o wiele łatwiej strzelać do obywateli niż do wirusów. A ponieważ wirus przeminie , będzie można ogłosić zwycięstwo dla wszystkich, którzy przeżyją.
Dolegliwość wirusa jest wręcz idealna dla rządzących . To nie wielka pandemia, która być może nas czeka, i która zabierze 30-40 % istnień. Problemem tej w walce z Covid-19 jest brak skutecznego lekarstwa oraz oczywiście szczepionki. Chyba jeszcze większym, jest brak ustalonych procedur postępowania oraz inercja władz politycznych. Sytuacja w poszczególnych krajach, pomijając niezależne okoliczności, jest tym gorsza im niższa jest sprawność struktur państwa, niższa efektywność opieki zdrowotnej i niższy poziom zaufania do państwa.
Polegając na szczątkowych informacjach, można mieć wrażenie, że faktycznie, proporcjonalnie do wielkości populacji, wirus zaatakował nasz kraj w małym stopniu.
Z czego to wnioskuję ? Z tego,że nasza służba zdrowia jeszcze działa, choć liczba przypadków śmiertelnych oficjalnie podawana jak i liczba potwierdzonych testami zakażeń jest poddawana w wątpliwość. Tym niemniej, śmiertelność wirusa, liczona na podstawie oficjalnie podawanych, lokuje nas zdecydowanie bliżej Niemiec i Czech niż Francji czy Hiszpanii czy nie wspominając o Wielkiej Brytanii, która (na dzień 16.04) jest zdecydowanie niechlubnym liderem.
Jeśli chodzi o sprawność walki z wirusem to właśnie Czechy na dziś są liderem skuteczności z wirusem i to chyba na całym świecie.
Jednak taki nie bardzo śmiercionośny wirus, jest okazją dla reżimów takich krajów jak Białoruś, Węgry czy Polska do tego by uodpornić system na ewentualną utratę władzy. Na Węgrzech poszło błyskawicznie i obywatele tego kraju będą teraz bezpośrednio chronieni przez każdym niebezpieczeństwem, przez dekrety Premiera Orbana. Przed każdym niebezpieczeństwem jakie premier tylko będzie w stanie dostrzec.
Niestety/na szczęście nasz reżim nawet do pięt nie dorasta węgierskiemu. Niestety, bo kreuje chaos samodzielnie i tak na prawdę nie jest w stanie przeprowadzić porządnego procesu, poza procesem wyborczym. Kryzys ekonomiczny mieliśmy zaplanowany na połowę roku, a w zasadzie nie zaplanowany a biernie oczekiwany. Teraz co prawda, będzie można zwalić go na koronawirusa ale dzięki intensywnej walki z wirusem będzie bardziej dotkliwy.
Rozpatrywać go będzie można na kilku polach. System finansów publicznych czeka prawdopodobnie załamanie tak na poziomie centralnym jak i na samorządowym.
Polskie samorządy zostały wydrenowane przez budżet centralny i podobnie jak one nie posiada żadnych rezerw. Cięcie inwestycji publicznych, jakie szybko nastąpi, to tak naprawdę najmniejsza, krótkoterminowa dolegliwość. Duża liczba samorządów już dziś ma problemy z realizacją zadań własnych, czyli tak naprawdę dostarczania usług publicznych. Jesienią będą miały wszystkie.
Ograniczenia komunikacji, oświetlenia ulic, remontów to najmniej dolegliwe z trudności które nas czekają. Zmiany gospodarcze w niektórych branżach mogą się okazać względnie trwałe. Ruch turystyczny zwłaszcza ten międzynarodowy, zapewne długo nie powróci do stanu choćby sprzed roku.
Tak więc, wszelkie plany rozbudowy lotnisk, można odsunąć ad calendas graecas a koncepcję Centralnego Portu Lotniczego można odłożyć na półeczkę małej biblioteczki gdzieś na Nowogrodzkiej.
Branża turystyczna będzie, a w zasadzie już jest, największą przegraną walki z wirusem a jedyny plus to ten , że LOT nie kupi Kondora, więc nasz budżet krajowy będzie musiał utrzymać tylko naszego narodowego przewoźnika.
Duża część naszego przemysłu, jest częścią łańcucha dostaw firm europejskich i to od nich będzie zależało, czy nastąpią tam duże czy małe cięcia. Na pewno zagrożona jest branża samochodowa, która i tak w Polsce lekko się już zwija. Można się spodziewać, że teraz ten proces przyspieszy.
Naszym, być może atutem, byłby może przemysł spożywczy, gdyby nie susza. Z brakiem wody należy się oswoić bardziej niż z sezonowością koronawirusa. Czekam latem a na pewno jesienią na komunikaty o ograniczeniach dostaw wody w miastach. A w zasadzie wszędzie. Pozytyw?
Braknie wody w armatach śnieżnych i następny sezon narciarski zostanie odwołany. No i liga piłkarzy nie gra. Kibice i zawodnicy przerzucili się na fifę. To znacznie mniej szkodliwe.
Boję, się, że papież popiera koncepcję powszechnego dochodu podstawowego, żeby wreszcie to społeczeństwa finansowały mu urzędników. Dlatego konkordat powinien być wypowiedziany. Tylko nie wiem czy tego dożyję.

*obliczenia na podstawie Covid-19 Dashboard (CSSE) wg stanu na dzień 16.04.2020

Najnowsze

Euro słabnie, dolar rośnie w siłę.

Euro słabnie, dolar rośnie w siłę.

Wobec spadającego kursu euro i rosnącego zadłużenia, Europa staje przed zagrożeniem gospodarczym, podczas gdy polski złoty pozostaje stosunkowo stabilny. Słabość euro wobec dolara jest wynikiem wyższych stóp procentowych w USA oraz problemów wewnętrznych Europy, takich jak wysokie ceny energii i powolny rozwój gospodarczy. Polska musi równocześnie dbać o stabilność waluty i kontrolować inflację, co obciąża gospodarstwa domowe. Debata o przyjęciu euro w Polsce otwiera pytania o przyszłość polityki monetarnej i jej wpływ na życie obywateli. Inwestycje w usługi publiczne i bezpieczeństwo energetyczne są kluczowe.

Wzrost cen w sklepach: co przyniesie przyszłość?

Wzrost cen w sklepach: co przyniesie przyszłość?

Ceny codziennych zakupów w Polsce zaczynają ponownie rosnąć, co zaniepokoiło ekspertów. We wrześniu wzrost wyniósł średnio 1,9% w porównaniu z rokiem ubiegłym, co jest większym skokiem niż w sierpniu. Niemniej jednak, eksperci są zgodni, że to nie oznacza trwałej zmiany trendu, lecz raczej zatrzymanie dezinflacji. Wzrosty cen żywności i napojów bezalkoholowych wyniosły 1,1%. Wysokie ceny energii i paliw, spowodowane globalnymi zakłóceniami, mają znaczący wpływ na wzrost inflacji. Prognozy wskazują na dalszy wzrost cen żywności w przyszłym roku, sięgający 4% rocznie.

Karol Nawrocki i kontrowersyjny sojusz z Braunem.

Karol Nawrocki i kontrowersyjny sojusz z Braunem.

Karol Nawrocki, dążąc do zjednoczenia prawicy, rozważa sojusz z Konfederacją Korony Polskiej Grzegorza Brauna, znanego z antysemityzmu i negowania Holokaustu. Plan obejmuje tworzenie jednej listy wyborczej, co wzbudza kontrowersje dotyczące moralności współpracy z tak skrajnymi partnerami. Pytania nasuwają się same: czy negowanie historycznych zbrodni jest granicą politycznej kooperacji? Nawrocki musi zmierzyć się z odpowiedzialnością za potencjalne zatarcie granic między prawdą a politycznymi interesami. Polska historia domaga się szacunku, a polityczne kompromisy nie powinny omijać fundamentalnych wartości, jakimi są prawda i pamięć o ofiarach.

Sprawdź również

110 lat walki o prawa kobiet.

110 lat walki o prawa kobiet.

110 lat temu kobiety trafiały do więzienia za wiedzę o antykoncepcji. Polska była pionierem praw kobiet. Co się z nami stało? 16 października 1916 roku trzy kobiety otworzyły w Nowym Jorku klinikę, w której inne kobiety mogły dowiedzieć się, jak uniknąć niechcianej...

Karol Nawrocki i kontrowersyjny sojusz z Braunem.

Karol Nawrocki i kontrowersyjny sojusz z Braunem.

Karol Nawrocki chce jednoczyć prawicę. Problem w tym, że wśród potencjalnych partnerów znalazło się ugrupowanie Grzegorza Brauna – polityka znanego z antysemickich wystąpień, prorosyjskich poglądów i publicznego negowania zbrodni dokonanych w komorach gazowych...