Brygady Tygrysa

I jak tu nie wierzyć w powtarzalność historii, i że historia lubi zataczać koło i powielać to, co już było? Swego czasu był taki popularny serial w telewizji „Brygady Tygrysa”, w którym pewna ekipa, pod pewnym dowództwem tępiła niegodziwości, nadużycia, czy zbrodnie, bo oficjalne tzw. służby jakby nie dawały radę, nie wywiązywały się z tego do czego były powołane. Było to na „obcym terenie”, ale i u nas w kraju była też namiastka tych brygad, czyli komisje robotniczo-chłopskie, które działały w czasach, gdy instytucje, urzędy państwowe też jakby nie do końca wywiązywały się z zadań do których były powołane. Działania tych komisji wyglądały trochę groteskowo, a nawet prześmiewane były jako brygady tygrysa, ale cóż, jakie czasy, takie działania.
No i trzeba trafu, że i teraz powstały takie brygady, choć właściwie to nie mają jakiejś nazwy, ale są i działają. PiS stworzył jakieś komisje, grupy ludzi, oczywiście swoich, którzy nachodzą samorządy i weryfikują ich działalność, a właściwie ich samorządność, czyli finanse, którymi rządzą, a tak naprawdę, to ile z tych finansów trafia do kieszeni ludzi z tych samorządów, czy to jako pensje, nagrody, premie itp. A wszystko to kontekście afery z obfitymi nagrodami w rządzie. Jak wy do nas tak, to my do was też tak, bo te sprawdzanie samorządów, to odbywa się raczej u przeciwników politycznych. I jak tu nie wierzyć w państwo teoretyczne, które jakby nie funkcjonuje w rytmie prawnym z prawidłowymi zasadami prawnymi, ale działa doraźnie, akcyjnie, a często przeciw komuś w jakimś odwecie. Potwierdzeniem tego może być sprawa tzw. frankowiczów, afera słynnej spółki finansowej, co to wmówiła naiwnym, że złoto rośnie, nie mówiąc już o różnych wyłudzeniach finansowych, w tym szczególnie niebotycznych wyłudzeń podatku Vat. A takie tam aferki, jak ostatnia śmieciowa, to w zasadzie powszechność. No ale jak by nie patrzeć, to prócz tej montowni, czy marketu którym jesteśmy na kontynencie, to okazało się jeszcze, że jesteśmy też śmietnikiem tego kontynentu. A ile jeszcze tych afer do wykrycia pozostało? No i jak tu żyć w państwie teoretycznym, panie premierze, no jak żyć!?