Czas rozstać się z iluzjami…

15 lip 2020

… i przestać powtarzać obiegowe, dające fałszywą nadzieję, dykteryjki. Uzyskane w niedzielnych wyborach 51,2 proc. to nie był „niewielki margines zwycięstwa Andrzeja Dudy”.

To był nokaut, który przypieczętował władzę PiS na okres najbliższej kadencji. Prawo i Sprawiedliwość wygrało nie tylko poprzednie i te wybory. Ono wygrało bitwę o sposób postrzegania polityki i sposób rozumienia polityki przez większość społeczeństwa.

Punkt wyjścia

W minioną niedzielę po raz kolejny zatoczyliśmy błędne koło i jesteśmy w tym samym miejscu: jesteśmy pod władzą PiS, jesteśmy peryferyjnym krajem, który własnemu społeczeństwu i otaczającemu światu może jedynie zaoferować tanią siłę roboczą, strukturalny wyzysk i ewentualne możliwości emigracji. Rozhuśtywanie nastrojów społecznych wyparło niemal wszystko, co polityczne. Udało się sprowadzić społeczeństwo do roli ofiary przemocy domowej, która wybiera tych, którzy robią mu krzywdę. I nie zadaje sobie fundamentalnych pytań. Taki jest smutny bilans 30-letniego kapitalistycznego eksperymentu, który najwyraźniej się nie powiódł, skoro ponad połowa społeczeństwa po raz kolejny daje do zrozumienia, że nie widzi potrzeby bronić takich stosunków społecznych i takiej demokracji.

Prawo i Sprawiedliwość wytworzyło skutecznie wrażenie, że jakoby było jednym reprezentantem politycznym ludzi pokrzywdzonych, biednych, wykluczonych, nie wpasują się skutecznie w ten nowoczesny ład. Wrażenie jest mocniejsze niż fakty, bo prawdziwi reprezentanci pracującej większości społeczeństwa nigdy nie upokorzyliby rodziców osób niepełnosprawnych czy strajkujących nauczycieli tak, jak zrobił to PiS. Także tarcze antykryzysowe dobitnie pokazują, że pokrzywdzonych przez transformację wspierano tylko wtedy, gdy mogło się to przełożyć na szybki polityczny zysk.

I jeżeli nie postawimy pytania teraz „co dalej”, to ta agonia będzie trwała. Nigdy nie wyemancypujemy się z tej patologii bez odpowiedzi, jaką droga możemy podążać, żeby przestać wreszcie wybierać miedzy 500 plus a prawem do aborcji. I jak zbudować społeczeństwo, w którym każdy znajdzie dla siebie miejsce, godną przyszłość i satysfakcję. Na razie po przepełnionej irracjonalną retoryką kampanii, w której obaj kandydaci licytowali się na obrzydzenie społeczeństwu rywala, zwyciężył ten, który miał za sobą silniejszą propagandę.

Kandydaci bez wizji

Mówi się, że Rafał Trzaskowski przegrał, bo nie przedstawił żadnej wizji. To oczywiście prawda. Klepaniem o Polsce przyjaznej i uśmiechniętej oraz (wątpliwej jakości) popisami znajomości mowy Woltera wyborów się nie wygrywa. Nie w czasach niepewności i kryzysu. Ale pomysłu na Polskę nie przedstawił też Andrzej Duda. Wygrał, bo przy wsparciu całego aparatu władzy i przekształceniu TVP w sztab wyborczy przekonał Polaków, że alternatywą jest “kandydat niemiecki”, który za chwilę zabierze się za przekazywanie dzieci gejom do adopcji i przymuszanie ich do masturbacji w szkołach.

U Trzaskowskiego wybrzmiewały nieznośne nuty elitarystyczne, a kandydat zachowywał się tak, jakby problemy milionów Polaków – drożyzna mieszkaniowa, katastrofa ochrony zdrowia, załamanie wzrostu wynagrodzeń – zupełnie nie istniały. Z drugiej strony Duda może i objechał wszystkie powiaty, jednak nie zaoferował społeczeństwu niczego wartościowego. Obietnica „obrony Polski plus” to żadna łaska, a raczej sygnał, że nowych programów socjalnych już nie będzie, a lud ma się cieszyć, że władza nie zabierze mu tego, co dostał. Będą za to cięcia, bo wpływy z podatków pikują, a władza na kredyt zasponsorowała prywatny biznes podczas pandemii. Zapowiedź wprowadzenie estońskiego CIT, czyli zwolnienia z podatku dochodowego kapitalistów z dochodami do 40 mld zł, pokazuje, że dobry kontakt obozu PiS, ze zwykłym człowiekiem polega na tym, że partia potrafi im dobrze wcisnąć ściemę.

Najgorszy scenariusz

PiS i PO zirracjonalizowały determinanty postaw politycznych i na wykrzywionej rzeczywistości zbijają kapitał polityczny. Jedni klasistowskie wynurzenia tłumaczą troską o demokrację, drudzy, głosząc hasła antyelitarne i obrony normalności, fundują nam wczesne stadium prawicowej dyktatury, państwa nowej elity, która w kolejnych trzech latach opanuje całkowicie sądownictwo, chwyci za mordę opozycyjne media i organizacje pozarządowe, a działaczy na rzecz praw człowieka uzna za obcych agentów lub promotorów pedofilii.

Lewica będzie dociskana do ściany przez reżimowe media, służby, prokuraturę i sądy. To będzie ciężki czas dla wszystkich, którzy mają w sercu wartości egalitarne i demokratyczne. Nie możemy jednak wykonać żadnego kroku wstecz. Nie możemy odsunąć się od tych, którym już obiecaliśmy walkę o ich prawa i sprawiedliwą społecznie Polskę. Potrzebne jest jednak większe zaangażowanie – na poziomie działalności politycznej, ale również oddolnej – w ruchach społecznych, dzielnicowych, klimatycznych, mądre działania organizacji pozarządowych oraz inwestycje w lewicowe media.

Wielka odpowiedzialność spoczywa też na sejmowej Lewicy. To ich zadaniem jest usprawnienie przekazu, który powinien być sprofilowany zarówno regionalnie, umiejętnie odpowiadający na interesy grup prześladowanych, wyzyskiwanych i obywateli, którzy chcą po prostu stabilnie żyć w sprawiedliwym państwie.. Bo Lewica, w zdemolowanym przez prawicową paranoję kraju jest jedyną nadzieją na przywrócenie normalności.

Najnowsze

Dlaczego Bogaci mogą płacić mniej podatków niż Biedni?

Dlaczego Bogaci mogą płacić mniej podatków niż Biedni?

System podatkowy w Polsce to jawna niesprawiedliwość. Zwykli pracownicy płacą ciężkie daniny, podczas gdy milionerzy korzystają z luk prawnych. Ministerstwo Finansów przyznaje, że bogatsi płacą mniej, co rodzi pytanie: dlaczego osoby zarabiające minimalną krajową powinny ponosić większe obciążenia niż ci na szczycie? Czas na sprawiedliwe reformy!

46,7 proc. Polaków popiera wykorzystywanie AI jako wsparcia dla lekarzy

46,7 proc. Polaków popiera wykorzystywanie AI jako wsparcia dla lekarzy

Blisko połowa Polaków popiera wykorzystanie sztucznej inteligencji (AI) jako wsparcia dla lekarzy, wskazując na potrzebę efektywniejszej organizacji pracy w systemie ochrony zdrowia. W badaniach 46,7% dorosłych Polaków akceptuje AI w medycynie, a 30,6% się jej sprzeciwia, obawiając się sposobu wykorzystania technologii. Eksperci podkreślają, że AI ma wspierać lekarzy, a nie ich zastępować, co budzi nadzieję na lepszy dostęp do świadczeń. Wysoki odsetek osób niezdecydowanych może świadczyć o potrzebie wzrostu wiedzy na temat praktycznych zastosowań AI w medycynie.

Wielkie granie w innej siedzibie

Wielkie granie w innej siedzibie

Szalone Dni Muzyki zyskały nowy dom w siedzibie Sinfonii Varsovia na Grochowskiej, po rewitalizacji Instytutu Weterynarii. Festiwal trwał sześć dni i przyciągnął tłumy, w tym koncerty kameralne, orkiestrowe oraz występy dla dzieci. Na programie znalazły się dzieła klasyków takich jak Mozart, Chopin i Bach, a także młodzi wykonawcy z polskich szkół muzycznych pokazali swoje umiejętności. Wystąpiły znane zespoły oraz artyści solowi, pokazując potencjał muzyczny w Polsce. Wkrótce festiwal wejdzie w nową erę, mając nadzieję na dalszy rozwój.

Pokolenie wychowane przez algorytmy. Jak media społecznościowe zmieniają psychikę i życie młodych ludzi?

Pokolenie wychowane przez algorytmy. Jak media społecznościowe zmieniają psychikę i życie młodych ludzi?

Media społecznościowe zdominowały życie dzieci, przyćmiewając wpływ rodziców i szkół. Algorytmy TikToka, Instagrama i YouTube’a stały się nowymi wychowawcami, prowadząc do długich godzin spędzanych online, gdzie przemoc, idealizowane ciała oraz presja społeczna są na porządku dziennym. Zjawisko to nie pozostaje bez wpływu na zdrowie psychiczne młodzieży, z rosnącym odsetkiem problematycznego korzystania z sieci. Polski rząd próbuje ograniczyć dostęp do tych platform, ale sama granica wiekowa to za mało. Społeczeństwo musi zająć się odpowiedzialnością korporacji, które zyskują kosztem dobrostanu młodych ludzi.

Polska gospodarka zachwyca na G20. Ale czy Polacy odczuwają ten sukces?

Polska gospodarka zachwyca na G20. Ale czy Polacy odczuwają ten sukces?

Polska to gospodarczy fenomen, bijący na głowę Niemców, Francuzów i Włochów w tempie wzrostu PKB. Jednak za imponującymi statystykami kryje się smutna prawda: większość obywateli wciąż żyje poniżej unijnej średniej zamożności, a deficyt finansów publicznych hukowo rośnie. Sukces gospodarczy to coś więcej niż tylko liczby.

Sprawdź również

Dlaczego Bogaci mogą płacić mniej podatków niż Biedni?

Dlaczego Bogaci mogą płacić mniej podatków niż Biedni?

Polska ma problem ze sprawiedliwością podatkową Pracownik zarabiający kilka tysięcy złotych miesięcznie nie ma wyboru — państwo regularnie pobiera z jego pensji podatki i składki. Tymczasem milionerzy, właściciele firm i osoby zarabiające na kapitale mogą korzystać z...

Wielkie granie w innej siedzibie

Wielkie granie w innej siedzibie

Szalone Dni Muzyki znalazły swój dom. Nowe otwarcie spodobało się publiczności. Można się było nieco obawiać, jak tegoroczne Szalone Dni Muzyki odnajdą się i zaklimatyzują w zupełnie nowym miejscu. A przede wszystkim: jak tę zmianę powita publiczność, przyzwyczajona...