Kartka do sędzi Gersdorf

1 sie 2018

To ważna akcja w sieciach społecznościowych. Nazywa się „Wyślij kartkę do prof. M. Gersdorf”. Jej istota zawiera się w poniższym cytacie:

 

„Dlatego proponujemy spontaniczną akcję, zaproponowaną przez środowisko sędziowskie. Okażmy Pani Profesor nasz szacunek i wsparcie, wysyłając kartki z pozdrowieniami i życzeniami dla Pani Profesor. Na Jej ręce przekażmy nasze wsparcie dla sędziów Sądu Najwyższego”.
To ja też napiszę, dobrze? Kartka mała, miejsca niedużo, ale dla mnie wystarczy. Z jedną wszakże różnicą: nie mam najmniejszego zamiaru wyrażać dla Pani ani szacunku, ani wsparcia. Jednego nie mam, drugiego nie mam ochoty okazać. Tak, będę dziś protestował przeciwko podporządkowaniu władzy sądowniczej rządzącej partii i praktycznej likwidacji trójpodziału władzy, który ma swoje wady, ale proponowane alternatywy mnie nie urządzają. Protestować będę z najwyższym wstrętem. Stawać bowiem będę obok ludzi, których celem nie jest walka o lepsze państwo, lecz walka o państwo takie, które gwarantowało im i tylko im apanaże i dobre, godne życie. Zapracować na nie mieli ci, na których nawet nie zwracali uwagi – pozbawieni podstawowych praw pracowniczych, nędznie opłacani, wykluczeni społecznie i materialnie. Plebs. Posmakujcie to słowo, kiedy na języku łączą się literki „b” i „s”. Jak do splunięcia.
Pani sędzio, Pani jest zapewne z tych, która prawdopodobnie to słowo tak wymawia. Bo nie może inaczej, skoro nie wstydzi się Pani twierdzenia, że za 10 tysięcy pensji, to można wyżyć tylko na prowincji. Nie wie pewnie Pani, że większość ludzi w tym kraju zarabia 2300 i za to musi przeżyć, nieważne – na prowincji czy w mieście. Tacy dla Pani pewnie nie istnieją.
Pani jest też przekonana, że kiedy mija się publicznie z prawdą, że nie brała udziału w proteście, a potem, kiedy to kłamstwo zdemaskowano, bez najmniejszej żenady opowiadała Pani głupstwa, że szła, było ciemno i ktoś jej wcisnął w rękę świeczkę, więc ją wzięła. Ileż trzeba mieć pogardy dla ludzi, żeby wierzyć, że takie wyjaśnienia wezmą za dobrą monetę.
To nie jednostkowa pomyłka i zaćmienie umysłu, nie. Tak samo było, kiedy swoją osobą prezesa Sądu Najwyższego firmowała Pani zaprzysiężenie wybranego z naruszeniem Konstytucji sędziego TK. I doprawdy nie wiem, co było bardziej żałosne: sam fakt obecności czy późniejsze tłumaczenia, że zrobiła to Pani „bezrefleksyjnie”, bo była przemęczona i przepracowana. Z takich powodów to można guziki w windzie pomylić, a nie kompromitować stanowisko i funkcję, która się piastuje. I opowiadanie dziennikarzom bez znajomości znaczenia słów, że będzie Pani sędzią „na uchodźstwie”. Nie rozumiejąc, jak się zdaje, co to uchodźstwo i z jakich powodów tam się ludzie znajdują.
Zatem stanę dziś o 21.00 pod Sejmem protestując przeciwko próbie zagarnięcia przez PiS państwa dla siebie. Ale nie w celu poparcia Pani, sędzio Gersdorf.
Mało tego. Jeżeli uda się powstrzymać partię rządzącą i powrócić do państwa z trójpodziałem władzy, to przysięgam, że na głowie stanę i będę robił wszystko, by tacy ludzie jak Pani i Pani koledzy nigdy już nie mieli okazji zasiadać w najwyższych organach sprawiedliwości, by nie mogli psuć państwa, demokracji i relacji społecznych, tak, jak to robili od 1989 roku. Nie ma miejsca w organach władzy dla ludzi oderwanych od rzeczywistości, gardzących zwykłym człowiekiem, bezczynnie przyglądających się postępującemu rozwarstwieniu społeczeństwa i godzących się na wykluczanie całych grup Polek i Polaków. Zmuszacie mnie do tego, bym stanął z wami ramię w ramię, choć mam was za szkodników. Niech was szlag trafi.

Najnowsze

Czy w Polsce naprawdę żyje jak na Zachodzie?

Czy w Polsce naprawdę żyje jak na Zachodzie?

Polska zyskuje na znaczeniu w Europie, ale pomimo wzrostu PKB, codzienność Polaków pozostaje daleka od zachodnich standardów. Wzrost gospodarczy nie rozwiązał kryzysu mieszkaniowego; blisko 34% Polaków żyje w przeludnionych mieszkaniach, co bije na alarm w obliczu 88% poziomu konsumpcji indywidualnej w stosunku do UE. Słaba edukacja i niedostateczne usługi publiczne trują życie obywateli, zmuszając ich do wydawania oszczędności na korepetycje czy prywatnych lekarzy. Z 81 miliardami zaległości, wielu Polaków balansuje na krawędzi finansowej. Wyższy PKB to za mało – czas na prawdziwe reformy, które wpłyną na jakość życia.

MOŻESZ TAK. I TAK TEŻ MOŻESZ!

MOŻESZ TAK. I TAK TEŻ MOŻESZ!

14. Festiwal Kultury bez Barier odbędzie się w Polsce od 13 do 18 października 2026 roku, obejmując ponad 20 miast i 175 wydarzeń. Umożliwia to różnorodne doświadczenia kulturalne, dostosowane do potrzeb uczestników, z dostępem do audiodeskrypcji, napisów i PJM. Festiwal promuje radość z dostępności i wspólne przeżywanie kultury.

Sprawdź również

Prezydent a Trybunał: Konflikt o Ślubowania Sędziów

Prezydent a Trybunał: Konflikt o Ślubowania Sędziów

Prezydent nie jest ponad Konstytucją i nie może samodzielnie decydować, którzy sędziowie Trybunału Konstytucyjnego obejmą urząd. Komisja Wenecka w opinii opublikowanej 13 października 2026 roku wskazała, że głowa państwa powinna niezwłocznie odbierać ślubowania od...

Raport Komisji Śledczej: Skutki wykorzystania Pegasusa w Polsce

Raport Komisji Śledczej: Skutki wykorzystania Pegasusa w Polsce

System stworzony do walki z terroryzmem i najgroźniejszą przestępczością trafił w Polsce do służb, które mogły przejmować telefony obywateli niemal w całości. Komisja śledcza ds. Pegasusa kończy pracę raportem liczącym około 700 stron i zawiadomieniami do prokuratury...

Ukarane banki: UOKiK nałożył 150 mln zł kar.

Ukarane banki: UOKiK nałożył 150 mln zł kar.

Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK) wydał przełomowe decyzje, które wstrząsnęły sektorem bankowym. Cztery instytucje finansowe zostały ukarane łączną kwotą blisko 150 milionów złotych za stosowanie niedozwolonych klauzul w umowach z konsumentami. Sprawa...

Od PRL do epoki sztucznej inteligencji.

Od PRL do epoki sztucznej inteligencji.

Państwo oddało gospodarkę w prywatne ręce, ale biurokracja nadal kosztuje miliardy W 1989 roku w polskiej administracji pracowało około 162 tys. osób. W 2024 roku administracja państwowa i samorządowa liczyła już blisko 446 tys. etatów. W PRL państwo kontrolowało...