Moja Ukraina – moja Rosja

4 mar 2022

Mimo tytułu zapowiadającego okazję dla szerokiej i pogłębionej opowieści o moich „wschodnich” kontaktach rodzinnych i zawodowych, o fascynacji kulturą powstałą na wschód od Polski, będzie to jednak refleksja o sprawach wywołanych aktualną sytuacją. Tytuł powinien być zresztą dopełniony o słowa: moja Białoruś.

Jak wszyscy, mam nadzieję, moi rodacy przeżywam dramat Ukrainy, dramat ludzki. Śledzę z rodziną informacje o przebiegu brutalnej napaści wojsk rosyjskich na Ukrainę, o pomocy udzielanej agresorom przez reżim Łukaszenki, o heroicznym bohaterstwie zaatakowanych. Jestem w niemal codziennym mailowym kontakcie z mieszkającym w Dnipro (dawny Dniepropietrowsk) Nikołajem Chabanem, dziennikarzem, historykiem, autorem obszernego opisu zasług mego polskiego pradziada, który był lekarzem ziemskim działającym w XIX wieku w Wierchniednieprowsku. Jego krótkie relacje z sytuacji w Dnipro są z dnia na dzień coraz bardziej przerażające i przygnębiające , a równocześnie budujące podziw i uznanie.

Dzieje się coś, co nie powinno się stać. Jeszcze kilka dni temu cieszyłem się, że należę do szczęśliwego pokolenia, które okropności wojny ominęły. Niestety, ostatnie dni to zmieniły. Zasadniczo i całkowicie.

Za wschodnią granicą Polski po roku 1945 pozostały tereny tak bardzo bliskie rodzinnie zarówno przodkom mojej mamy, jak i mojej żony. Teraz, gdy śledzimy mapę Ukrainy i wsłuchujemy się w komunikaty, dźwięczą w uszach nazwy miast i regionów tak często wymieniane przez dziadków i rodziców. Drohobycz, Borysław, Lwów, Kijów, ale też Charków, Połtawa Krzemieńczuk, Jelizawetgrad, Jekaterynburg, Kadijewka, Tymoszówka, Odessa, Zaporoże… Tyle rodzinnych historii te nazwy przywołują. Ale nie tylko one, bo też i Moskwa, Mińsk, Mohylew, Orsza, Syberia. Można by jeszcze wymieniać.

Wprowadzane są sankcje wobec agresora. Dla mieszkańców Rosji są zaskakujące i zaczynają być dotkliwe. By osiągnęły efekt, muszą być takie, muszą być wprowadzane i egzekwowane z pełną konsekwencją. Chcę wierzyć w to, że oburzenie na decyzje prezydenta Rosji nie spowoduje trwałych podziałów między narodami, miedzy społeczeństwami. To nie naród rosyjski, sam z siebie, napada na Ukraińców, to nie naród białoruski dołącza. To są decyzje aktualnych przywódców odizolowanych od swych społeczeństw. Społeczeństw, które coraz odważniej i mocniej odważniej protestują przeciwko tej wojnie.

Decyzje USA, Unii Europejskiej i wielu niezrzeszonych w niej krajów o izolacji Rosji wywołują reakcje organizacji sportowych, gospodarczych, organizatorów imprez kulturalnych i wielu innych. Ich skutkiem jest wykluczenie rosyjskich reprezentacji i poszczególnych osób z wielu występów sportowych i kulturalnych. To też jest zrozumiałe.

Ale słyszę, że w naszych filharmoniach, w operze, w programach radiowych zawiesza się i odwołuje wykonywanie utworów kompozytorów rosyjskich, nawet tych XIX-wiecznych. Kwietniowe spektakle „Borysa Godunowa” zostały odwołane – czym zawinił zmarły w 1881 roku Modest Musorgski? A Rachmaninow, który w 1917 roku wyemigrował z Rosji radzieckiej tuż po zwycięstwie rewolucji październikowej? Może i Czajkowski, Strawiński czy Szostakowicz trafią na listę zakazanych? Zaraz ktoś wpadnie na pomysł, by zawiesić spektakle Czechowa, a może i pieśni Okudżawy będą trefne?

Opanujmy histerię. Wielka i wartościowa kultura rosyjska powstawała i za caratu, i w czasach radzieckich, także w tych stalinowskich, z reguły wbrew nim, w sprzeciwie, oraz po upadku Związku Radzieckiego. Nie odbierajmy jej prawa do obecności w salach koncertowych, bibliotekach, teatrach. Inaczej powielimy najgorsze wzorce z brunatnej przeszłości.

Najnowsze

Zakochany Ziemkiewicz

Zakochany Ziemkiewicz

Rafał Ziemkiewicz pokochał Chiny. Naprawdę ! Ten Rafał Aleksander Ziemkiewicz polski publicysta, komentator polityczny...

Nie ufamy sądom

Nie ufamy sądom

Dlaczego ludzie boją się sądów? Bo człowiek, którego nie stać na adwokata, jest na z góry przegranej pozycji. W...

Sprawdź również

Burmistrz Nowego Jorku wybrał krawców zamiast balu miliarderów

Burmistrz Nowego Jorku wybrał krawców zamiast balu miliarderów

Zohran Mamdani, lewicowy burmistrz Nowego Jorku, nie pojawił się na dorocznym balu mody w Metropolitan Museum of Art. W wieczór, gdy muzeum wypełniły gwiazdy, projektanci i miliarderzy, jego biuro pokazało krawców, sprzedawców, dostawców i związkowców. Ludzi, bez...

Jak się czujesz, gdy nie możesz znaleźć pracy?

Jak się czujesz, gdy nie możesz znaleźć pracy?

Część pierwsza – miłe złego początki Tekst archiwalny, napisany ponad osiem lat temu. Choć od tamtego czasu zmienił się mój sposób patrzenia na rzeczywistość społeczną i rynek pracy, zasadnicza wymowa tego tekstu pozostaje dla mnie aktualna — tym bardziej dziś, gdy...

Kryzys na Kubie. Wyspa bez paliwa, turystów i złudzeń

Kryzys na Kubie. Wyspa bez paliwa, turystów i złudzeń

Kryzys na Kubie wszedł w codzienne życie mieszkańców głębiej niż kolejne rządowe komunikaty i zagraniczne sankcje. Brak paliwa oznacza dziś problemy z dojazdem do pracy, dostawami żywności, odbiorem śmieci, funkcjonowaniem szpitali i obsługą turystów. Do tego dochodzą...

Bomby i pokój

Bomby i pokój

Im bardziej Amerykanie przegrywali politycznie, tym więcej zrzucali bomb. Kolejne wietnamskie piekło zaczęło się od pokojowym rokowań. Konferencja genewska w 1954 podzieliła „tymczasowo” Wietnam wzdłuż 17 równoleżnika na północną Demokratyczną Republikę Wietnamu,...

Zakochany Ziemkiewicz

Zakochany Ziemkiewicz

Rafał Ziemkiewicz pokochał Chiny. Naprawdę ! Ten Rafał Aleksander Ziemkiewicz polski publicysta, komentator polityczny i ekonomiczny, powiązany ze środowiskami polskiej prawicy. A także pisarz fantastyczno- naukowy, zdeklarowany antykomunista, współzałożyciel...