Na kłopoty – Biedroń?

Czy lewica ma szansę zjednoczyć się pod sztandarem prezydenta Słupska? Tu potrzeba dwóch rzeczy: charyzmy i struktur.

 

Na spotkanie z Robertem Biedroniem we Wrocławiu organizatorzy przygotowali 520 krzeseł.

 

Wszystkie były zajęte

Przyszli byli i aktualni członkowie SLD, Ruchu Palikota i innych środowisk lewicy. Największą grupę stanowili ludzie młodzi, a nawet bardzo młodzi. Bohater spotkania nie wygłosił żadnego credo politycznego.

 

Ograniczył się do roli moderatora

Z takich debat chce stworzyć potem program swojego ruchu. Zabierający głos w dyskusji chcieli, by w Polsce przestali rządzić księża i aby w kraju było normalnie.
Młodzi podnosili przede wszystkim sprawę edukacji politycznej i obywatelskiej w szkole. Ten temat przewijał się ciągle w dyskusji. Było wiele o tolerancji, dobru wspólnym i wzajemnej życzliwości. Czy z tego uda się stworzyć program nowego ruchu? Pewnie nie będzie w nim nic nowego czego nie zapisano w programach lewicowych partii.
Ale skoro będzie firmować go sam Biedroń projekt może się udać.

 

Napisałem „może”

Bo do powstania sprawnej partii potrzebni są dobrzy organizatorzy jej struktur, świadomość u członków, że muszą się podporządkować zasadom życia wewnątrzpartyjnego i mieć świadomość, że partia jest przede wszystkim zgranym zespołem. Wtedy osiąga sukcesy na arenie politycznej. Jeżeli tego Biedroń nie zorganizuje to podzieli los Leppera, Palikota czy Petru. Czego mu nie życzę. Jest jeszcze inna opcja. Może już istniejące partie lewicy zdecydują się na jakieś wspólne projekty z udziałem Roberta Biedronia. Czy jest to możliwe? Osobiście chciałbym, bo tak pokawałkowana, jak dzisiaj, lewica zaczyna mnie osobiście bardzo martwić.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *