– SLD jako pierwsza partia złożył projekt ustawy w tej sprawie. Dotyczy on podwyższenia wysokości renty socjalnej do 2,1 tys. zł, czyli zrównania go z najniższą płacą. Postulowaliśmy też o zwiększenie dodatku rehabilitacyjnego o 500 zł. Zrobiliśmy to jako pierwsi! Dopiero po SLD swoją konferencję w podobnej sprawie zorganizowała Nowoczesna. W Sojuszu nie mamy więc sobie nic do zarzucenia – mówi w rozmowie z Natemat.pl Krzysztof Gawkowski. – SLD jako pierwsza partia złożył projekt ustawy w tej sprawie. Dotyczy on podwyższenia wysokości renty socjalnej do 2,1 tys. zł, czyli zrównania go z najniższą płacą. Postulowaliśmy też o zwiększenie dodatku rehabilitacyjnego o 500 zł. Zrobiliśmy to jako pierwsi! Dopiero po SLD swoją konferencję w podobnej sprawie zorganizowała Nowoczesna. W Sojuszu nie mamy więc sobie nic do zarzucenia – mówi w rozmowie z Natemat.pl Krzysztof Gawkowski.
– Mamy za to wiele do zarzucenia rządowi. Uważam, że PiS zawiodło na całej linii. Protestujący musieli walczyć na sejmowym korytarzu 40 dni, bo wicepremier Beata Szydło okazała się nieudacznikiem i stojąc na czele Komitetu Społecznego Rady Ministrów nie potrafiła rozwiązać tego problemu. Ten protest skończył się klęską PiS! Rządzący pokazali, że potrafią pomagać tylko na chwilę, a potem mówią, że nie ma pieniędzy. Przez wiele miesięcy – najpierw z ust Beaty Szydło, a teraz od Mateusza Morawickiego – słyszeliśmy, iż „wystarczy nie kraść, a na wszystko będą pieniądze”.
Tymczasem właśnie dowiedzieliśmy się, że PiS tak sobie poczyna, iż nie ma dla najbardziej potrzebujących Polaków – podsumowuje wiceprzewodniczący SLD.
Olga Tokarczuk opowiada Polskę na nowo. Noblistka przypomina historię, która nie mieści się w narodowych mitach
Olga Tokarczuk w swojej powieści „Świata jest za dużo” przedstawia skomplikowaną historię Dolnego Śląska po II wojnie światowej, gdzie obok siebie współżyli Polacy, Niemcy, Żydzi i inni. Powieść, wydana 14 października 2026 roku, porusza kwestie tożsamości narodowej i wielokulturowych doświadczeń ludzi zmuszonych do opuszczenia swoich domów. Tokarczuk zwraca uwagę na różnorodność historię i kultury Polski, krytykując uproszczone narracje o narodowej jednorodności. W obliczu współczesnych dyskusji o migracji i tożsamości, jej książka staje się ważnym głosem, przypominając, że historia nie dotyczy tylko państw, ale przede wszystkim ludzi.











