Wigilijnych doznań krąg

21 gru 2018

Pamięć starszych pokoleń Polaków sięga ostatniej światowej wojny, młodsi przywołują czasy późniejsze i współczesne, ale w swej istocie wszystkie te reminiscencje są bardzo zbieżne.

 

Łączy je obraz minionego, rodzinnego domu z wigilijnym stołem, rozświetloną choinką, prezentami dla dzieciaków, często wspólnym śpiewem kolęd, a nade wszystko, atmosfera i nastrój tego wyjątkowego dnia. Ale i dużo więcej, bo pewne sytuacje powtarzają się jak mantra, inne pozornie nowe odwzorowują poprzednie, a kolejne, pomimo upływu lat i zmieniającej się historii, są tożsame z już doznanymi.

 

Jedno wolne miejsce

przy wigilijnym stole było zawsze, w myśl tradycji, przeznaczone dla zagubionego wędrowca, którego do wspólnej wieczerzy należało zaprosić. W miarę biegnącego czasu i upływających wydarzeń zmieniało swoją symbolikę. W okresie minionej wojny przypominało najbliższych nieobecnych, wyrwanych z rodzinnego gniazda, zaginionych, gdzieś walczących, uwiezionych w hitlerowskich obozach czy w sowieckich łagrach. W powojennych czasach wolne przy stole nakrycie było znakiem oczekiwania i nadziei, że jednak żyje, że jest gdzieś tam w świecie, że wróci. W miarę upływu lat ta symbolika odchodziła w niepamięć, acz trudno było zapomnieć zdarzenia z kilku tragicznych, polskich miesięcy. Wreszcie przy wigilijnym stole to wolne miejsce czas pozbawił piętna przemocy zastępując je traumą pamięci o najbliższych, którzy odeszli, a tak przecież niedawno byli tu z nami.
Okazuje się jednak, że nadal jest bardzo potrzebne współczesnym wędrowcom – uchodźcom – nie tylko przy europejskim, ale i przy polskim stole. I odnajdują je we Francji nadzwyczaj skrupulatnie przestrzegającej rozdziału kościoła od państwa, w protestanckich Niemczech zmazujących grzechy przeszłości (a nie w IV Rzeszy z Twittera jak chciał Andrzej Duda), ale nie mogą znaleźć w podobno pełnej miłosierdzia katolickiej Polsce, rządzonej wespół-zespół przez sprawiedliwą partię oraz kościelnych hierarchów, której premier chce nadto chrystianizować Europę. Jeżeli już z przyczyn nami rządzących taką mamy państwową politykę w wigilijny dzień, to przynajmniej poprzedźmy go naszą pomocą tym, którzy tak bardzo jej potrzebują.

 

Dzielimy się opłatkiem,

najlepiej z kroplą miodu, wierzący i niewierzący także, traktując ten symbol i piękny zwyczaj jako okazję do złożenia życzeń bliskim, dowód wspólnoty oraz wzajemnego szacunku. Niestety nasza dzisiejsza polityczna aura nie sprzyja tym odwiecznym znakom, bowiem podziały wśród Polaków, także za aktywną sprawą naszego Kościoła, są tak głębokie i trwałe, że oprą się sile i znaczeniu świętego opłatka. Ostatnio Zbigniew Bujak powiedział, że „Tak podzielonego kraju jak obecnie swoją pamięcią nie sięgam”. Miejmy nadzieję, że przynajmniej przy naszym wigilijnym stole, tak nie będzie. W kolejne jednak zdumienie wprowadzą nas spotkania z opłatkiem zachlapanym do cna potokiem kłamstwa i codziennej nienawiści, organizowane w Sejmie czy przy innych publicznych okazjach.

 

Śpiewamy kolędy,

ale częściej tylko ich słuchamy, chyba, że wybierzemy się na Pasterkę. Prof. Julian Aleksandrowicz wspominał : „Noc wigilijna w roku 1943. Mroczna noc okupacji. Podkrakowska wieś. Zaciemnione okna. Jedynie „Wśród nocnej ciszy głos się rozchodzi” i melodia tej kolędy splotła się z inną – przenikającą przez okna posterunku niemieckiej policji – „Heilige Nacht”. Było to wstrząsające zestawienie. Przypomnienie „Heilige Nacht” śpiewanego przez zbirów niemieckich wzbudziło refleksję nad sytuacją rodzaju ludzkiego, którego fragmentem przecież jesteśmy”.”
Jeszcze wcześniej, bo w czasie pierwszej światowej wojny, w noc wigilijną, wychodząc z okopów, śpiewali wspólnie tę samą kolędę „Stille Nacht! Heilige Nacht!” – „Silent Night Holy Night” niemieccy i angielscy żołnierze, przerywając na ten krótki czas okrutny, wzajemny mord. Ale w trwającej wojnie polsko-polskich plemion nie ma miejsca na antrakt i jednoczące, choć przez chwilę, słowa : „Cicha noc, święta noc, / Pokój niesie ludziom wszem”.
Przypomina mi się bardzo piękna kolęda śpiewana na Sądecczyźnie: „Dlaczego dzisiaj wśród ludzi / tyle łez, jęków, katuszy? / Bo nie ma miejsca dla Ciebie / w niejednej człowieczej duszy”. Przeraża aktualność tych strof w naszej codzienności, gdyż zabrakło także Boga w Jego licznych świątyniach i wśród wielu kapłanów.

 

Wigilijne potrawy,

a szczególnie karp, stał się w Polsce przez wszystkie powojenne lata znakiem pewnego dobrobytu, a na pewno zaprzeczeniem minionych czasów głodu. Aż tu nagle, już w XXI wieku okazuje się, że na ulicach spotykamy wiele żebrzących osób, głodne dzieci idą do szkoły, a większość zawartości „Szlachetnych paczek” stanowią produkty spożywcze. Tak urządziliśmy od nowa ten nasz kraj, że miejsce państwowej troski o obywatela zastąpione zostało charytatywnym gestem. Dobrze więc, że są te Święta, szkoda, że tylko raz w roku.

 

Zwierzęta mówią ludzkim głosem,

a licząca się część polityków i mediów głównie kłamstwem i face newsami. I mamy tu do rozstrzygnięcia problem egzystencjalny z punktu widzenia językoznawstwa. Zdanie egzystencjalne jest logiczne, proste, ma charakter stwierdzenia, że coś istnieje lub nie istnieje. Idąc tym śladem, czy we współczesnej Polsce, i szerzej, na świecie prawda istnieje czy już jej nie ma? Pewne jest tylko jedno, że w wigilijną noc zwierzaki powiedzą nam szczerą prawdę, co o nas myślą.

 

Prezenty pod choinką

dla większości publicznych instytucji są w tym roku podobne, bo rózgi różnią się jedynie tym, że dla mało szkodliwych są pozłacane, dla bardziej destrukcyjnych srebrne, a dla wszystkich pozostałych złych, których większość, bez tych upiększeń. Zasług na te szczególne prezenty było – pozwólcie, że po raz kolejny ich nie wymienię bo i sil brakuje do ciągłej powtórki – w nadmiarze. Popisywaliśmy się bowiem przez cały miniony rok w Polsce, w Europie i także na świecie.

 

Betlejemska szopka,

z którą w dziecięcym wieku chodziłem po kolędzie, miała też kukiełki: króla Heroda, hetmana, śmierć, Makitę i inne jeszcze. Na scenie aktualnej, polskiej szopki, siłą prezesa-naczelnika liczna plejada kukieł ze Zjednoczonej Prawicy odgrywa dramat już wielokrotnie znany z przeszłości, z wiadomym zakończeniem. Dzieje się to niestety, za naszym przyzwoleniem i z ciągle powtarzającymi się, ulubionymi polskimi swarami, tym razem we wspólnej pono, a rodzącej się w okropnych bólach, demokratycznej koalicji.

 

Nadzieja,

będąca najważniejszym przesłaniem strof, którymi w niełatwych latach osiemdziesiątych witał Boże Narodzenie poeta i dziennikarz Wiesław Kolarz, jest nadal oczekiwana nie tylko w grudniowe dni 2018 roku:

Musi przesilić się ten groźny sen
w zapachu siana jest przecież nadzieja
na lepsze czasy / na śmielszą kolędę
na słowo ciepłe i świeże jak chleb
Kruszy się zima
Pod obrusem śniegu
chowamy cicho kłujące źdźbła trosk
piekący piołun wypleniony z dni
i suszoną pokrzywę wiecznych niepokojów
Potem patrzymy w czujne ślepia gwiazd
szukając znaku kiedy się narodzi
oczekiwana przez nas ciągle miłość
A kiedy noc już dojrzeje do prawd
które zwierzęta wygarną nam w oczy
kiedy w jasełkach wiatr zagra kolędę
turoń zakłapie przepędzając strach
i świeczki mrozu zapłoną w jedlinie
Niech przyjdzie spokój
wokół nas i w nas
i spełni się co sobie myślimy – życzymy.

Najnowsze

Dlaczego Bogaci mogą płacić mniej podatków niż Biedni?

Dlaczego Bogaci mogą płacić mniej podatków niż Biedni?

System podatkowy w Polsce to jawna niesprawiedliwość. Zwykli pracownicy płacą ciężkie daniny, podczas gdy milionerzy korzystają z luk prawnych. Ministerstwo Finansów przyznaje, że bogatsi płacą mniej, co rodzi pytanie: dlaczego osoby zarabiające minimalną krajową powinny ponosić większe obciążenia niż ci na szczycie? Czas na sprawiedliwe reformy!

46,7 proc. Polaków popiera wykorzystywanie AI jako wsparcia dla lekarzy

46,7 proc. Polaków popiera wykorzystywanie AI jako wsparcia dla lekarzy

Blisko połowa Polaków popiera wykorzystanie sztucznej inteligencji (AI) jako wsparcia dla lekarzy, wskazując na potrzebę efektywniejszej organizacji pracy w systemie ochrony zdrowia. W badaniach 46,7% dorosłych Polaków akceptuje AI w medycynie, a 30,6% się jej sprzeciwia, obawiając się sposobu wykorzystania technologii. Eksperci podkreślają, że AI ma wspierać lekarzy, a nie ich zastępować, co budzi nadzieję na lepszy dostęp do świadczeń. Wysoki odsetek osób niezdecydowanych może świadczyć o potrzebie wzrostu wiedzy na temat praktycznych zastosowań AI w medycynie.

Wielkie granie w innej siedzibie

Wielkie granie w innej siedzibie

Szalone Dni Muzyki zyskały nowy dom w siedzibie Sinfonii Varsovia na Grochowskiej, po rewitalizacji Instytutu Weterynarii. Festiwal trwał sześć dni i przyciągnął tłumy, w tym koncerty kameralne, orkiestrowe oraz występy dla dzieci. Na programie znalazły się dzieła klasyków takich jak Mozart, Chopin i Bach, a także młodzi wykonawcy z polskich szkół muzycznych pokazali swoje umiejętności. Wystąpiły znane zespoły oraz artyści solowi, pokazując potencjał muzyczny w Polsce. Wkrótce festiwal wejdzie w nową erę, mając nadzieję na dalszy rozwój.

Pokolenie wychowane przez algorytmy. Jak media społecznościowe zmieniają psychikę i życie młodych ludzi?

Pokolenie wychowane przez algorytmy. Jak media społecznościowe zmieniają psychikę i życie młodych ludzi?

Media społecznościowe zdominowały życie dzieci, przyćmiewając wpływ rodziców i szkół. Algorytmy TikToka, Instagrama i YouTube’a stały się nowymi wychowawcami, prowadząc do długich godzin spędzanych online, gdzie przemoc, idealizowane ciała oraz presja społeczna są na porządku dziennym. Zjawisko to nie pozostaje bez wpływu na zdrowie psychiczne młodzieży, z rosnącym odsetkiem problematycznego korzystania z sieci. Polski rząd próbuje ograniczyć dostęp do tych platform, ale sama granica wiekowa to za mało. Społeczeństwo musi zająć się odpowiedzialnością korporacji, które zyskują kosztem dobrostanu młodych ludzi.

Polska gospodarka zachwyca na G20. Ale czy Polacy odczuwają ten sukces?

Polska gospodarka zachwyca na G20. Ale czy Polacy odczuwają ten sukces?

Polska to gospodarczy fenomen, bijący na głowę Niemców, Francuzów i Włochów w tempie wzrostu PKB. Jednak za imponującymi statystykami kryje się smutna prawda: większość obywateli wciąż żyje poniżej unijnej średniej zamożności, a deficyt finansów publicznych hukowo rośnie. Sukces gospodarczy to coś więcej niż tylko liczby.

Sprawdź również

Dlaczego Bogaci mogą płacić mniej podatków niż Biedni?

Dlaczego Bogaci mogą płacić mniej podatków niż Biedni?

Polska ma problem ze sprawiedliwością podatkową Pracownik zarabiający kilka tysięcy złotych miesięcznie nie ma wyboru — państwo regularnie pobiera z jego pensji podatki i składki. Tymczasem milionerzy, właściciele firm i osoby zarabiające na kapitale mogą korzystać z...

Wielkie granie w innej siedzibie

Wielkie granie w innej siedzibie

Szalone Dni Muzyki znalazły swój dom. Nowe otwarcie spodobało się publiczności. Można się było nieco obawiać, jak tegoroczne Szalone Dni Muzyki odnajdą się i zaklimatyzują w zupełnie nowym miejscu. A przede wszystkim: jak tę zmianę powita publiczność, przyzwyczajona...