Argentyna i Messi wreszcie triumfują w Copa America

12 lip 2021

W rozegranym w niedzielę w nocy polskiego czasu meczu finałowym tegorocznej edycji mistrzostw Ameryki Południowej reprezentacja Argentyny pokonała na stadionie Maracana Brazylię 1:0 i po raz 15. w historii wywalczyła tytuł. Gola na wagę zwycięstwa strzelił Angel di Maria, ale bohaterem wieczoru był kapitan argentyńskiego zespołu Leo Messi.

Ekipa albicelestes zdobyła Copa America po raz pierwszy od 1993 roku, ale był to już jej piętnasty triumf w tej imprezie, dzięki czemu klasyfikacji wszech czasów Argentyna dogoniła dotychczasowego lidera, Urugwaj, który także ma na koncie 15 tytułów mistrza Ameryki Południowej. Zdobycie Copa America to bez wątpienia wielkie osiągnięcie selekcjonera kadry Argentyny Lionela Scaloniego, który przejął kadrę tymczasowo w 2018 roku po nieudanych dla albicelestes mistrzostwach świata w Rosji, ale pozostaje na tym stanowisku do tej pory i pewnie dalej pozostanie, skoro to pod jego wodzą argentyńska drużyna przełamała w końcu złą passę. W 2007 roku przegrała finał Copa America po porażce 0:3 z Brazylią, a w 2015 i 2016 roku uległa w finałowych starciach reprezentacji Chile. Po drodze był jeszcze przegrany finał mistrzostw świata z Niemcami w 2014 roku, a w każdej z tych porażek uczestniczył uważany za najwybitniejszego piłkarza ostatnich lat na świecie Leo Messi.
W tegorocznej edycji Copa America zespoły Argentyny i Brazylii dotarły do finału bez żadnych problemów, bo 10 zespołów w fazie grupowej podzielono na dwie grupy, a do ćwierćfinału przechodziły po cztery z obu grup. Canarinhos wygrali 3:0 z Wenezuelą, 4:0 z Peru, 2:1 z Kolumbią i na koniec, gdy mieli już awans w kieszeni, zremisowali z Ekwadorem 1:1. Albicelestes w swojej grupie zaczęli od remisu z Chile 1:1, a potem pokonali po 1:0 Urugwaj i Paragwaj, by na zakończenie zmagań grupowych rozbić Boliwię 4:1. Brazylijczycy i Argentyńczycy zakończyli fazę pucharową na pierwszych lokatach w swoich grupach. W ćwierćfinale canarinhos pokonali 1:0 z Chile, a albicelestes 3:0 Ekwador, zaś w półfinale Brazylia zwyciężyła Chile 1:0, natomiast Argentyna dopiero po rzutach karnych wyeliminowała Kolumbię (mecz zakończył się wynikiem 1:1, w karnych było 3:2).
Tak oto doszło do finałowego starcia dwóch największych piłkarskich potęg Ameryki Południowej. Aż trudno w to uwierzyć, ale było to dopiero czwarty taki przypadek w grubo ponad stuletniej historii turnieju. Obie drużyny przystępowały do finałowego starcia mając na koncie długie serie meczów bez porażki – Brazylijczycy byli niepokonani w 13 spotkaniach z rzędu, z których aż 10 wygrali, a Argentyńczycy nie przegrali 19 meczów. Po raz ostatni smaku porażki zaznali w lipcu 2019 roku przegrywając w półfinale Copa America właśnie z Brazylią.
Niedzielny finał był wielkim pojedynkiem dwóch wielkich liderów – Neymara i Messiego, którzy walczyli też o tytuł najlepszego zawodnika turnieju. Obaj od początku zmagań imponowali nie tylko wielką formą, ale też ambicją i zaangażowaniem w grę zespołu. Messi w drodze do finału strzelił cztery gole i zaliczył pięć asyst, dzięki czemu był liderem tzw. punktacji kanadyjskiej, natomiast Neymar miał na koncie dwie bramki i trzy asysty. Żeby przebić argentyńskiego gwiazdora i dawnego kolegę z szatni FC Barcelona, musiał dokonać w finale czegoś spektakularnego.
Obaj gwiazdorzy przede wszystkim walczyli jednak o pierwszy w karierze triumf w Copa America. W poprzedniej edycji wygranej przez canarinhos napastnik Paris Saint-Germain nie grał z powodu kontuzji, natomiast Messi w trzech wcześniejszych występach w Copa America (2007, 2015 i 2016) zaznał goryczy porażki. Tym razem miało być inaczej, bo trener Scaloni odmłodził kadrę i stworzył z niej dobrze funkcjonujący na boisku i poza nim zespół, więc także Messi uwierzył, że chociaż turniej Copa America z powodu pandemii w ostatniej chwili został przeniesiony do Brazylii, to mimo wszystko zwycięstwo w imprezie, pierwsze od 1993 roku, odniesie ekipa Argentyny.
„Leo Messi nie musi zdobyć trofeum z Argentyną, żeby potwierdzić, że jest najlepszym piłkarzem w historii, ale bardzo tego chce. Z Barceloną zdobył 35 trofeów, ma sześć Złotych Piłek, od kilkunastu lat zachwyca swoimi dryblingami, asystami i golami. To wręcz niesprawiedliwe, że z kadrą Argentyny nic jeszcze nie wygrał” – pisały przed meczem światowe media. Los tym razem był jednak dla futbolowego geniusza łaskawy, bo chociaż w finale bramki nie zdobył i nie zaliczył choćby asysty, to po golu Angela di Marii Argentyna zwyciężyła na legendarnej Maracanie 1:0 i on, jako kapitan drużyny, jako pierwszy wziął do ręki puchar. Odebrał też nagrodę dla najlepszego piłkarza turnieju, co z pewnością pozwoli mu wrócić do gry w plebiscytach „Złotej Piłki” i „Piłkarza Roku FIFA”.

Najnowsze

Siostro, basen

Siostro, basen

Baseny stają się nieoczekiwanie ważnym elementem kampanii wyborczej w Krakowie – kampanii, której nikt nie toczy. Ale...

Sprawdź również

Zhang Xue wygrał: historia lepsza niż film

Zhang Xue wygrał: historia lepsza niż film

Materiał partnerski China Media Group Brzmi jak film, ale to wydarzyło się naprawdę. Od warsztatu i pracy w smarze, przez jazdę 100 km w ulewie za jedną szansą… aż po zwycięstwo na torze WSBK. Zhang Xue i jego ZXMOTO właśnie pokonali legendy branży — i zrobili to w...

Prosto z areny: zimowe emocje z Włoch

Prosto z areny: zimowe emocje z Włoch

Materiał partnerski - China Media Group We włoskich Alpach trwają XXV Zimowe Igrzyska Olimpijskie. Jaka jest atmosfera na obiektach w Mediolanie i Cortinie d’Ampezzo? Które konkurencje warto śledzić i jak radzi sobie reprezentacja Polski? W tym odcinku łączymy się z...

Mundial nie dla wszystkich

Mundial nie dla wszystkich

Mistrzostwa świata w piłce nożnej od zawsze reklamowane są jako globalny turniej, który łączy ludzi ponad granicami i pozwala kibicom z całego świata spotkać się w jednym miejscu. Mundial 2026, organizowany przez Stany Zjednoczone wspólnie z Kanadą i Meksykiem, miał...

Infantino i jego puchar nie mają przyszłości

Infantino i jego puchar nie mają przyszłości

Puchar Interkontynentalny FIFA 2024, który startuje dzisiaj, 22 września, jest odpowiedzią na lukę po Klubowych Mistrzostwach Świata, które od 2025 roku będą rozgrywane co cztery lata. Nowy format, z założenia mający ożywić globalną rywalizację klubową, składa się z...

Ekstraklasa bije się o Europę

Ekstraklasa bije się o Europę

Ekstraklasa rośnie w siłę na europejskiej arenie, daleko jeszcze do dumy, ale jest coraz lepiej. W krajowym rankingu UEFA, który odzwierciedla wyniki drużyn z ostatnich pięciu sezonów, Polska awansowała z 30. na 18. pozycję. To nie tylko poprawa statystyk, ale i dowód...