Bitwa o spadek po Diego Maradonie

Walka o spadek po zmarłym 25 listopada ubiegłego roku Diego Maradonie nie słabnie. W miniony piątek miała miejsce kolejne odsłona tych zmagań, tym razem z udziałem byłych partnerek legendarnego piłkarza.

Po śmierci Maradony na światło dzienne co rusz wychodzą nowe informacje o skandalicznych zachowaniach osób z jego najbliższego otoczenia. Wedle nich legendarny piłkarz w ostatnim okresie życia był okradany lub finansowo wykorzystywany przez członków rodziny oraz swoich współpracowników. W mediach roi się od sensacyjnych wieści o gigantycznym majątku, jaki pozostawił rzekomo Maradona, wedle niektórych źródeł szacowanego na co najmniej 80 milionów dolarów amerykańskich, ale są też spekulacje, że piłkarz mógł zgromadzić nawet ćwierć miliarda dolarów. Tak czy owak jego krewni mają się o co bić, co też czynią w mniej lub bardziej dyskretny sposób.
Ostatnio jednak jedna z jego byłych żon, Veronika Ojeda, postanowiła oskarżyć publicznie drugą, konkretnie Rocio Olivię, o używanie karty kredytowej Maradony, gdy ten już nie żył. O sprawie jako pierwszy napisał angielski tabloid „The Sun”., Posądzona o niegodziwe zachowanie Rocio Oliva w wypowiedzi zamieszczonej na łamach tej gazety stanowczo zaprzeczyła tym oskarżeniom. „To kłamstwo, że użyłam kart Diego po jego śmierci. Dziwię się, że takie oszczerstwa rozpowiada akurat osoba, która kilka lat temu sama korzystała z konta bankowego Maradony bez jego wiedzy” – stwierdziła Rocio Oliva, ostatnia życiowa partnerka legendy argentyńskiego futbolu, z którą mistrz świata z 1986 roku spotykał się przez sześć lat.
Obie kobiety nie zamierzają łatwo zrezygnować i twardo walczą o jak największy udział przy dzieleniu majątku zmarłego piłkarza. W kolejce do pozostawionej przez Maradonę fortuny stoi też ośmioro jego dzieci oraz członkowie jego rodziny. Jak policzyły argentyńskie media, prawo do udziału w spadku po legendzie futbolu może partycypować nawet 18 osób, a ponieważ „Boski Diego” nie zostawił testamentu, spór prawny o jego majątek zapowiada się na bardzo długi i bezkompromisowy.