Ćwierćfinałowe boje w siatkarskiej PlusLidze

29 mar 2021

Drużyna Jastrzębskiego Węgla awansowały jako pierwsza do półfinału siatkarskiej PlusLigi. W innych sobotnich meczach ekipa Vervy Warszawa Orlen Paliwa w dramatycznych okolicznościach doprowadziła do remisu w rywalizacji z Treflem Gdańsk, a PGE Skra Bełchatów bez trudu wyeliminowała Asseco Resovię Rzeszów.

Pierwsi z awansu do strefy medalowej rozgrywek w PlusLidze cieszyli się siatkarze Jastrzębskiego Węgla, druga drużyna w tabeli po rundzie zasadniczej. Jastrzębianie po raz drugi pokonali Aluron CMC Wartę Zawiercie. Tydzień wcześniej u siebie wygrali 3:0, a minioną sobotę ekipa trenera Andrei Gardiniego zwyciężyła też na wyjeździe 3:1. Gospodarzy stać było tylko na wygranie pierwszego seta 26:24, trzy kolejne padły łupem drużyny z Jastrzębia Zdroju, która wygrała kolejno do 18, 23 i 22. Aż 24 punkty dla zwycięskiego zespołu wywalczył Mohamed Al Hachdadi, ale na najlepszego gracza meczu wybrano libero Jakuba Popiwczaka.
Dużo większe emocje towarzyszyły meczowi w Warszawie, gdzie ekipa VERVY walczyła z Treflem Gdańsk. W pierwszym spotkaniu lepsi byli gdańszczanie, którzy wygrali 3:1, zatem stołeczny zespół miał nóż na gardle. Gospodarzy pewnie wygrali dwa pierwsze sety, do 22 i 23, ale od tego momentu drużyna trenera Michała Winiarskiego zaczęła grać o niebo lepiej. Świetnie spisywali się w niej zwłaszcza Bartłomiej Lipiński i Mariusz Wlazły i to za ich sprawą Trefl wygrał w dwóch kolejnych partiach do 21 i doprowadził do remisu 2:2 i tie-breaku. W decydujący secie gracze VERVY opanowali jednak nerwy i ostatecznie wygrali 15:13 i całe spotkanie 3:2. Na najlepszym zawodnika meczu wybrano libero ekipy gospodarzy Damiana Wojtaszka, chociaż aż trzech zawodników zdobyło ponad 20 punktów – Wlazły (25), Bartosz Kwolek (Verva, 24) i Lipiński (Trefl, 23). Rozstrzygające o awansie do półfinału trzecie spotkanie tych zespołów zostanie rozegrany w środę 31 marca w Gdańsku, co chyba stawia ekipę Trefla w roli faworyta. Nie ma jednak co skazywać warszawian przedwcześnie na porażkę, bo ten zespół ma w swoim składzie całą plejadę znakomitych zawodników, z dwukrotnym mistrzem świata Piotrem Nowakowskim na czele.
Zaplanowany także na sobotę w Rzeszowie drugi mecz Asseco Resovii z PGE Skrą Bełchatów był zapowiadany jako największy szlagier ćwierćfinałowych zmagań. W pierwszym spotkaniu rozegranym tydzień wcześniej w Bełchatowie drużyna z Rzeszowa nie miała wiele do powiedzenia i przegrała 1:3. Jej fani liczyli jednak, że na swoim boisku pokaże klasę i zwycięży. Nic z tego. Siatkarze Asseco Resovii nie byli w stanie przeciwstawić się znakomicie dysponowanym rywalom. Bełchatowianie byli lepsi praktycznie w każdym elemencie gry, ale szczególnie wybitnie spisywali się w bloku, dzięki któremu zdobyli aż 11 punktów. Po wygranych setach przez Skrę do 20 i 21 emocje pojawiły się dopiero w trzeciej, najbardziej wyrównanej partii. Przy stanie 20:20 wspaniałą serią popisał się rewelacyjny Dusan Petković. Serbski atakujący, który zdobył w tym spotkaniu 15 punktów i został uznany za najlepszego gracza meczu, najpierw skończył atak z prawego skrzydła, a następnie posłał dwie bomby serwisowe, czym zapewnił swojej drużynie trzy punkty przewagi, której ekipa Skry już nie zmarnowała i wygrała trzeciego seta 25:22, a cały mecz nadspodziewanie łatwo 3:0. Tym samy już drugi sezon z rzędu zespół Asseco Resovii kończy ligowy sezon poza strefą medalową, co dla mającego mocarstwowe aspiracje rzeszowskiego klubu jest nader bolesnym doświadczeniem.
Przed niedzielnym meczem ostatniej pary ćwierćfinałowej mało kto zakładał, że siatkarze Grupy Azoty ZAKSY Kędzierzyn-Koźle, jakby nie było finaliści obecnej edycji Ligi Mistrzów CEV, nie odniosą zwycięstwa w rewanżowym spotkaniu z drużyną Ślepsk Malow Suwałki. W poprzednią niedzielę kędzierzynianie pokonali ją u siebie 3:1, ale w środku tygodnia stoczyli morderczy sześciosetowy bój z Znitem Kazań w półfinale Ligi Mistrzów i prowadzona przez trenera Andrzeja Kowala ekipa z Suwałk liczyła, że podopieczni trenera Nikoli Grbicia w minioną niedzielę będą mieli jeszcze w nogach trudy spotkania z rosyjskim zespołem.
Siatkarze Ślepska Malow nie mieli nic do stracenia, nie ciążyła też na nich żadna presja, bo dla tego zespołu już sam awans do najlepszej ósemki rozgrywek w naszej siatkarskiej ekstraklasie jest bardzo dobrym wynikiem. Ale nawet gdyby jakim cudem zdołali pokonać drużynę ZAKSY, to rozstrzygający o awansie ewentualne trzecie spotkanie i tak przyjdzie im zagrać ponownie w Kędzierzynie. A w mateczniku siatkarzy ZAKSY mocniejsze przecież drużyny nie dawały rady. Cud się jednak nie zdarzył. W drugim meczu Ślepsk Malow także przegrał z kędzierzynianami 1:3, a ekipa ZAKSY pewnie awansował do półfinału, w którym zmierzy się z PGE Skrą Bełchatów. W drugiej parze Jastrzębski Węgiel powalczy z lepszym zespołem z pary Trefl Gdańsk – VERVA Warszawa.

Najnowsze

Sprawdź również

Zhang Xue wygrał: historia lepsza niż film

Zhang Xue wygrał: historia lepsza niż film

Materiał partnerski China Media Group Brzmi jak film, ale to wydarzyło się naprawdę. Od warsztatu i pracy w smarze, przez jazdę 100 km w ulewie za jedną szansą… aż po zwycięstwo na torze WSBK. Zhang Xue i jego ZXMOTO właśnie pokonali legendy branży — i zrobili to w...

Prosto z areny: zimowe emocje z Włoch

Prosto z areny: zimowe emocje z Włoch

Materiał partnerski - China Media Group We włoskich Alpach trwają XXV Zimowe Igrzyska Olimpijskie. Jaka jest atmosfera na obiektach w Mediolanie i Cortinie d’Ampezzo? Które konkurencje warto śledzić i jak radzi sobie reprezentacja Polski? W tym odcinku łączymy się z...

Mundial nie dla wszystkich

Mundial nie dla wszystkich

Mistrzostwa świata w piłce nożnej od zawsze reklamowane są jako globalny turniej, który łączy ludzi ponad granicami i pozwala kibicom z całego świata spotkać się w jednym miejscu. Mundial 2026, organizowany przez Stany Zjednoczone wspólnie z Kanadą i Meksykiem, miał...

Infantino i jego puchar nie mają przyszłości

Infantino i jego puchar nie mają przyszłości

Puchar Interkontynentalny FIFA 2024, który startuje dzisiaj, 22 września, jest odpowiedzią na lukę po Klubowych Mistrzostwach Świata, które od 2025 roku będą rozgrywane co cztery lata. Nowy format, z założenia mający ożywić globalną rywalizację klubową, składa się z...

Ekstraklasa bije się o Europę

Ekstraklasa bije się o Europę

Ekstraklasa rośnie w siłę na europejskiej arenie, daleko jeszcze do dumy, ale jest coraz lepiej. W krajowym rankingu UEFA, który odzwierciedla wyniki drużyn z ostatnich pięciu sezonów, Polska awansowała z 30. na 18. pozycję. To nie tylko poprawa statystyk, ale i dowód...