IO Tokio 2020/21: Polscy siatkarze są o krok od 1/4 finału

30 lip 2021

Nasza siatkarska reprezentacja zaczęła rywalizację o olimpijskie medale od porażki z Iranem 2:3, lecz dwa kolejne spotkania grupowe pewnie wygrała: z Włochami 3:0 i Wenezuelą 3:1, dzięki czemu po trzech seriach gier jest liderem grupy A. Natomiast w grupie B pierwsze skrzypce gra zespół Rosji.

Biało-czerwoni szybko otrząsnęli się po niespodziewanej porażce z Iranem. Już w drugiej serii gier rozgromili 3:0 zespół Włoch, a w trzeciej pokonali najsłabszą w stawce 12 drużyn Wenezuelę 3:1 i z dorobkiem siedmiu punktów wyszli na prowadzenie w grupie A. Było to możliwe jednak tylko dlatego, że liderujący po dwóch kolejkach Irańczycy przegrali nieoczekiwanie z Kanadyjczykami 0:3, a zajmująca drugą lokatę ekipa Japonii uległa Włochom 1:3. Strata seta w starciu z Wenezuelczykami naszym siatkarzom chluby Jednak nie przynosi, zwłaszcza że przegrali tę partię wysoko – 18:28. Terminarz gier w turnieju olimpijskim został tak skonstruowany, że Polacy z najgroźniejszymi rywalami w grupie A, czyli Iranem i Włochami, zmierzyli się na samym początku imprezy. W piątek podopiecznych trenera Vitala Heynena czeka potyczka z ekipa gospodarzy igrzysk, Japończykami, a na koniec grupowych zmagań zagrają w niedzielę z drużyną Kanady.
Powrót Kubiaka w cieniu Semeniuka
W spotkaniu z Wenezuelą od początku w wyjściowym składzie znalazł się kapitan biało-czerwonych Michał Kubiak, który z powodu problemów z plecami nie zagrał z Iranem, a w spotkaniu z Włochami wszedł na kilka minut w końcówce trzeciego seta. Nikt w polskiej ekipie nie przewidywał kłopotów w starciu z Wenezuelą i Heynen w dwóch pierwszych setach nie brał przerw technicznych. Siatkarze z Ameryki Południowej wcześniej nie byli w stanie urwać seta w potyczkach z Japonią i Iranem i po dwóch wysoko przegranych partiach w meczu z Polską także nic nie zapowiadało, że będą w stanie zrobić aktualnym mistrzom świata jakiegoś psikusa.
W trzecim secie nasi siatkarze stracili koncentrację i nagle zaczęli tracić punkty na korzyść rywali, którzy widząc słabość utytułowanych rywali zwarli szeregi i chwycili wiatr w żagle. Porażka do 18 była bolesna i nawet Heynen uznał, że sytuacja zrobiła się niebezpieczna, bo wziął czas i posłał do walki Bartosza Kurka. Uratować wygranej w trzeciej partii się nie udało, ale mobilizacja poskutkowała, bo w czwartej odsłonie spotkania sytuacja wróciła do normy i biało-czerwoni znów dyktowali na boisku warunki. Znakomite spotkanie rozegrał Kamil Semeniuk, obiecująco zaprezentował się też wracający do drużyny po wyleczeniu urazu pleców Michał Kubiak.
W innych meczach w grupie A doszło do sensacji, bo Iran przegrał z Kanadą 0:3 (16:25, 20:25, 22:25). Także w trzecim spotkaniu wynik był korzystny dla biało-czerwonych. Japończycy ulegając Włochom 1:3 (20:25, 17:25, 25:23, 21:25) stracili szansę na objęcie prowadzenia, a to dało polskiej drużynie awans na pierwszą lokatę. Nasi siatkarze muszą teraz ja tylko utrzymać, do czego niezbędne będą zwycięstwa w potyczkach z Japonią i Kanadą, a w ćwierćfinale zagrają z najsłabszym zespołem z czołowej czwórki z grupy B.
Francuzi w poważnych tarapatach
Po trzech kolejkach gier na czwartej pozycji jest reprezentacja Francji, która jednak w Tokio gra jak na razie w kratkę. Trójkolorowi na otwarcie turnieju gładko przegrali z ekipą USA 0:3, potem wygrali 3:0 z najsłabszą w grupie Tunezją, by w trzeciej serii gier nieoczekiwanie ulec niżej notowanej Argentynie 1:3. Francuzów czeka teraz piekielnie trudne zadanie, bo w dwóch ostatnich meczach przyjdzie im zmierzyć się z najmocniejszymi w grupie zespołami Rosji i Brazylii, natomiast Argentyńczycy zagrają z Tunezją i USA. Tak więc nie można wykluczyć, że w grupie czterech zespołów awansujących z grupy B do ćwierćfinału nie będzie reprezentacji Francji, co z pewnością zostanie uznane za gigantyczną sensację.
Trzech ćwierćfinalistów z tej grupy już de facto znamy – z pierwszego miejsca raczej na pewno awansują Rosjanie, którzy pokonali Amerykanów i Brazylijczyków, a także ekipę Argentyny, więc czekają ich już tylko potyczki z Tunezją oraz właśnie z Francją. Dwie kolejne pozycje zajmują zespoły USA i Brazylii, a czwartą, wszystko na to wskazuje, prawdopodobnie przypadnie Argentyńczykom. I to z nimi biało-czerwoni, o ile wygrają z Japonią i Kanadą, mogą zmierzyć się w ćwierćfinale.
Polacy nie chcą grać z Argentyną
Wbrew pozorom możliwość trafienia na ten południowoamerykański zespół wcale nie cieszy naszych siatkarzy. „Argentyna, jeśli awansuje, nie będzie miłym przeciwnikiem dla nikogo. Widziałem ją w dwóch setach z Brazylią i Brazylia nie miała nic do powiedzenia. Nie wiem też, jakim cudem Francja doprowadziła w meczu z nimi do tie-breaka.
Jeśli to Argentyńczycy ostatecznie zakwalifikują się do ćwierćfinału, będzie to dla nich wielki sukces i w walce o półfinał zagrają bez żadnej presji. Dlatego będą bardzo groźni dla każdego przeciwnika, także dla nas” – stwierdził rozgrywający polskiej drużyny Fabian Drzyzga. W ekipie prowadzonej przez trenera Marcelo Mendeza prym wiodą Christian Poglajen, Bruno Lima, nowy nabytek Aluronu CMC Warty Zawiercie Facundo Conte oraz wymieniany w gronie najlepszych rozgrywających na świecie Luciano De Cecco.
Zawodzą natomiast oczekiwania główni faworyci do złotego medalu, Brazylijczycy, którzy w tym roku wygrali Ligę Narodów, pokonując w finale Polskę 3:1. W tym turnieju canarinhos doznali jednej tylko porażki, ulegając w fazie grupowej Rosji. I z Rosjanami przegrali też na igrzyskach, więc może to właśnie oni będą w Tokio najgroźniejszy nych w walce o złoto. Sytuacja w tej kwestii powinna wyjaśnić się już w piątek, po czwartej serii gier, bo w niej w grupie A Polska zagra z Japonią, Włochy z Iranem, a Kanada z Wenezuelą, zaś w grupie B Brazylia zmierzy się z USA, Włochy z Iranem, a Rosja z Francja.
Siatkarze potęgą w grach zespołowych
Warto podkreślić, że nasza reprezentacja siatkarze w Tokio startuje w olimpijskim turnieju po raz piąty z rzędu i w grach zespołowych jest to unikatowe osiągnięcie. Czterema startami z rzędu mogą pochwalić się koszykarze (1960, 1964, 1968 i 1972), trzema piłkarze ręczni (1972, 1976, 1980), a dwoma piłkarze (1972 i 1976) i siatkarki (1964 i 1968). Kilka występów mieli hokeiści na trawie, ale nieregularnie – w 1960, 1972, 1980 i 2000 roku.
W Tokio siatkarze celują w złote medale, a jeśli uda im się je zdobyć, także w tej klasyfikacji wyjdą na samodzielne prowadzenie w grach zespołowych, bo obecnie mają tylko złoto wywalczone w Montrealu w 1976 roku i pierwszą lokatę dzielą z piłkarzami, którzy olimpijskie mistrzostwo zdobyli w 1972 roku w Monachium, a ponadto mają na koncie dwa srebrne krążki wywalczone w 1976 w Montrealu i 1992 w Barcelonie. Medalami mogą pochwalić się jeszcze tylko siatkarki (brąz w 1964 roku w Tokio i 1968 roku) oraz piłkarze ręczni (brąz w 1976 roku w Montrealu).

Najnowsze

Sprawdź również

Zhang Xue wygrał: historia lepsza niż film

Zhang Xue wygrał: historia lepsza niż film

Materiał partnerski China Media Group Brzmi jak film, ale to wydarzyło się naprawdę. Od warsztatu i pracy w smarze, przez jazdę 100 km w ulewie za jedną szansą… aż po zwycięstwo na torze WSBK. Zhang Xue i jego ZXMOTO właśnie pokonali legendy branży — i zrobili to w...

Prosto z areny: zimowe emocje z Włoch

Prosto z areny: zimowe emocje z Włoch

Materiał partnerski - China Media Group We włoskich Alpach trwają XXV Zimowe Igrzyska Olimpijskie. Jaka jest atmosfera na obiektach w Mediolanie i Cortinie d’Ampezzo? Które konkurencje warto śledzić i jak radzi sobie reprezentacja Polski? W tym odcinku łączymy się z...

Mundial nie dla wszystkich

Mundial nie dla wszystkich

Mistrzostwa świata w piłce nożnej od zawsze reklamowane są jako globalny turniej, który łączy ludzi ponad granicami i pozwala kibicom z całego świata spotkać się w jednym miejscu. Mundial 2026, organizowany przez Stany Zjednoczone wspólnie z Kanadą i Meksykiem, miał...

Infantino i jego puchar nie mają przyszłości

Infantino i jego puchar nie mają przyszłości

Puchar Interkontynentalny FIFA 2024, który startuje dzisiaj, 22 września, jest odpowiedzią na lukę po Klubowych Mistrzostwach Świata, które od 2025 roku będą rozgrywane co cztery lata. Nowy format, z założenia mający ożywić globalną rywalizację klubową, składa się z...

Ekstraklasa bije się o Europę

Ekstraklasa bije się o Europę

Ekstraklasa rośnie w siłę na europejskiej arenie, daleko jeszcze do dumy, ale jest coraz lepiej. W krajowym rankingu UEFA, który odzwierciedla wyniki drużyn z ostatnich pięciu sezonów, Polska awansowała z 30. na 18. pozycję. To nie tylko poprawa statystyk, ale i dowód...

Przełamanie Korony Kielce

Przełamanie Korony Kielce

W świecie piłkarskich zmagań, gdzie presja i oczekiwania potrafią przerosnąć samą grę, spotkanie Korony Kielce ze Stalą Mielec było czymś więcej niż tylko kolejnym ligowym starciem. Dla Jacka Zielińskiego, nowego trenera kielczan, to spotkanie miało kluczowe znaczenie...