Kolejny finał Świątek

16 paź 2022

Polska tenisistka wygrała z Amerykanką Jessiką Pegulą (4.) 4:6, 6:2, 6:2 w półfinale turnieju WTA 500 na kortach twardych w San Diego. To dziewiąty finał Igi Świątek w tym roku.

Świątek w 1. rundzie miała tzw. wolny los, a w 2. wygrała z Chinką Qinwen Zheng 6:4, 4:6, 6:1. W ćwierćfinale szybko uporała się z Cori „CoCo” Gauff (nr 6.) 6:0, 6:3.

Starcie z Pegulą od początku było zacięte. Polka jako pierwsza przełamała rywalkę i prowadziła 4:2, jednak od tego momentu o wiele lepiej zaczęła grać Amerykanka. Wygrała cztery gemy z rzędu i triumfowała w pierwszej partii.

Tuż po zakończeniu premierowej odsłony w San Diego zaczął padać deszcz. Dość szybko ustał, jednak gdy raszynianka szykowała się do wykonania pierwszego serwisu w drugim secie ponownie zaczęło padać i to mocniej. Obiekty w San Diego nie są zadaszone, nie są również wyposażone w płachty uniemożliwiające zbytnie przemoczenie nawierzchni, więc do jej osuszania zaangażowanych zostało kilkadziesiąt osób, które wycierały kort ręcznikami. Ostatecznie po około godzinie tenisistki wróciły do rywalizacji.

Przerwa dobrze podziałała na Świątek, która szybko przełamała Amerykankę w drugiej partii i objęła prowadzenie 3:0. W końcówce pewnie wykorzystała pierwszą okazję na triumf w secie, ponownie przełamując rywalkę.

W decydującej odsłonie początkowo między tenisistkami ponownie wywiązała się wyrównana, zacięta walka. Polka jako pierwsza przełamała jednak Pegulę i objęła prowadzenie 4:2. Od tego momentu przejęła całkowitą kontrolę nad wydarzeniami na korcie, wygrała dwa kolejne gemy i awansowała do finału.

„Nie wiem, czy przerwa w meczu po przegranym secie mi pomogła. W pierwszej partii też prowadziłam, ale później straciłam koncentrację i ją przegrałam. Poza tym nie mam doświadczenia w podobnych przerwach w grze, nie wiem do końca, jak spędzać wtedy czas. Są różne sposoby. Niektórzy buszują po mediach społecznościowych. Ja rozwiązywałam krzyżówki, żeby pobudzać mózg” – przyznała po spotkaniu liderka światowego rankingu.

Dla Świątek to dziewiąty finał w tym roku. Triumfowała w siedmiu z nich, w tym dwukrotnie w turniejach wielkoszlemowych – French Open oraz US Open. Przegrała jedynie w ostatnich rozgrywkach w Ostrawie z Czeszką Barborą Krejcikovą. W rakingu WTA Race, obejmującym tylko ten sezon, przekroczyła już 10 tysięcy punktów. Dla porównania – w 2021 roku Aryna Sabalenka do WTA Finals awansowała z dorobkiem 4768 punktów, a Ashleigh Barty w 2019 z 6746. Polka poprawiła nawet osiągnięcie Sereny Williams z 2015 – 9945, daleko jej jednak do wyniku Amerykanki z 2012 roku – 12040.

Świątek jest niekwestionowaną liderką i najlepszą obecnie tenisistką świata. To co oczywiste dla nas jest właściwie przemilczane za oceanem. ‚Czy to nie jest śmieszne, że tenisistka, która na korcie odniosła największe sukcesy na świecie, nie jest jeszcze powszechnie znana? Jeśli mamy być całkowicie szczerzy, Emma Raducanu jest zdecydowanie bardziej znana opinii publicznej. To samo tyczy się Naomi Osaki, dobrej zawodniczki, ale aktualnie bardziej rozpoznawalnej niż liderka rankingu WTA” – zauważył Myte Aberdan. Według niego Świątek  w USA znają jedynie tenisowi wyjadacze i dziennikarze sportowi. Sukcesy Polki za oceanem są jedynie wzmianką w mediach głównego nurtu.

O triumf w San Diego liderka światowego rankingu powalczy ze zwyciężczynią starcia Chorwatki Donny Vekic z Amerykanką Danielle Collins. Mecz obu pań zaczął się w niedzielę nad ranem czasu polskiego. Został przerwany przez deszcz i przeniesiony na niedzielę. Organizagorzy zdecydowali się na wznowienie półfinału jak tylko pogoda pozwoli. Zapowiadany scenariusz to rozgranie zaległego półfinału w niedzielę… i chwilę po jego zakończeniu zamknięcie turnieju meczem finałowym. W takim przypadku Świątek wyjdzie na kort i będzie zdecydowaną faworytką w starciu z zawodniczą, która chwile wcześniej rozegrała walkę w półfinale.

Rozpoczęcie zaległego półfinału i finał były zaplanowane po zamknięciu tego wydania Dziennika Trybuna.

bnn/pap

Najnowsze

Sprawdź również

Zhang Xue wygrał: historia lepsza niż film

Zhang Xue wygrał: historia lepsza niż film

Materiał partnerski China Media Group Brzmi jak film, ale to wydarzyło się naprawdę. Od warsztatu i pracy w smarze, przez jazdę 100 km w ulewie za jedną szansą… aż po zwycięstwo na torze WSBK. Zhang Xue i jego ZXMOTO właśnie pokonali legendy branży — i zrobili to w...

Prosto z areny: zimowe emocje z Włoch

Prosto z areny: zimowe emocje z Włoch

Materiał partnerski - China Media Group We włoskich Alpach trwają XXV Zimowe Igrzyska Olimpijskie. Jaka jest atmosfera na obiektach w Mediolanie i Cortinie d’Ampezzo? Które konkurencje warto śledzić i jak radzi sobie reprezentacja Polski? W tym odcinku łączymy się z...

Mundial nie dla wszystkich

Mundial nie dla wszystkich

Mistrzostwa świata w piłce nożnej od zawsze reklamowane są jako globalny turniej, który łączy ludzi ponad granicami i pozwala kibicom z całego świata spotkać się w jednym miejscu. Mundial 2026, organizowany przez Stany Zjednoczone wspólnie z Kanadą i Meksykiem, miał...

Infantino i jego puchar nie mają przyszłości

Infantino i jego puchar nie mają przyszłości

Puchar Interkontynentalny FIFA 2024, który startuje dzisiaj, 22 września, jest odpowiedzią na lukę po Klubowych Mistrzostwach Świata, które od 2025 roku będą rozgrywane co cztery lata. Nowy format, z założenia mający ożywić globalną rywalizację klubową, składa się z...

Ekstraklasa bije się o Europę

Ekstraklasa bije się o Europę

Ekstraklasa rośnie w siłę na europejskiej arenie, daleko jeszcze do dumy, ale jest coraz lepiej. W krajowym rankingu UEFA, który odzwierciedla wyniki drużyn z ostatnich pięciu sezonów, Polska awansowała z 30. na 18. pozycję. To nie tylko poprawa statystyk, ale i dowód...

Przełamanie Korony Kielce

Przełamanie Korony Kielce

W świecie piłkarskich zmagań, gdzie presja i oczekiwania potrafią przerosnąć samą grę, spotkanie Korony Kielce ze Stalą Mielec było czymś więcej niż tylko kolejnym ligowym starciem. Dla Jacka Zielińskiego, nowego trenera kielczan, to spotkanie miało kluczowe znaczenie...