Koniec serii Kubackiego

3 lut 2020

Wiatr wiejący przez cały weekend na skoczki Okurayama w Sapporo nie sprzyjał naszym skoczkom. Z trudnymi warunkami w obu konkursach nie poradzili Kamil Stoch i Piotr Żyła, a niezawodny dotąd Dawid Kubacki dotrzymał kroku najlepszym jedynie w sobotę, zajmując trzecią lokatę, Były to dziesiąte z rzędu zawody Pucharu Świata, w których stanął na podium. W niedzielę Kubacki zajął jednak tylko szóste miejsce, ale i tak był najlepszy z biało-czerwonych.

W sobotnim konkursie Kubackiemu trochę dopisało szczęście. W pierwszej serii skoczył 136 m, ale w drugiej wiatr mu przeszkodził i wylądował na 126. metrze, ale z notą 229,5 pkt zajmował drugą lokatę, za zawodnikiem gospodarzy Yukiya Sato, który w drugiej próbie jako jeden z nielicznych skoczył dalej niż w pierwszej (137,5 i 138,5 m, nota 244,3 pkt). Po naszym reprezentancie skakało jednak jeszcze dwóch zawodników – Austriak Stefan Kraft i prowadzący po pierwszej serii Japończyk Ryoyu Kobayashi. Obaj nie wytrzymali presji i zawalili swoje skoki – Kraft uzyskał tylko 125 m, ale w pierwszej serii zaliczył 138 m i dlatego z łączną notą 234,1 pkt awansował na drugą pozycję. W tym momencie w polskiej ekipie upadła nadzieja na podtrzymanie dobrej passy Kubackiego i zajęcie przez niego po raz dziesiąty z rzędu miejsca w czołowej trójce, bo Kobayashi w pierwszej serii pokazał moc skacząc na odległość 141 metrów. W drugiej próbie wiatr nie był jednak dla niego łaskawy i Japończyk wylądował na 110. metrze i w klasyfikacji sobotniego konkursu spadł z pierwszego aż na 15. miejsce. Dzięki potknięciu Kobayashiego Kubacki utrzymał trzecią lokatę i po raz dziesiąty w tym sezonie stanął na podium.
Pozostały polskim skoczkom poszło znacznie gorzej. Na półmetku szanse na podium miał jeszcze Piotr Żyła, który uzyskał odległość 132,5 m przy niezbyt mocnym wietrze pod narty. W drugiej serii miał podobne warunki, lecz tym razem skoczył o dziewięć metrów bliżej i ostatecznie zajął ósme miejsce. Kompletnie nieudane zawody zaliczył natomiast Kamil Stoch. W pierwszej serii mimo kłopotów z wiatrem uzyskał 130 metrów, ale sędziowie odjęli mu aż 24 punkty i na półmetku zajmował dopiero 21. pozycję. W drugiej próbie zaliczył jednak tylko 115,5 metra i pozostał w klasyfikacji na 21. miejscu. Trójka pozostałych naszych skoczków nawet nie zakwalifikowali się do finałowej serii. Zawodnicy z kadry B znów nie wykorzystali szansy. Aleksander Zniszczoł miał świetne warunki atmosferyczne, ale skoczył zaledwie 109 metrów, co dało mu dopiero 41. miejsce. Jeszcze gorzej wypadli Andrzej Stękała – 98 m i dopiero 45 lokata oraz Klemens Murańka (98,5 m i 46. miejsce). Zwłaszcza słaby wynik Murańki rozczarowuje, bo ten skoczek przecież tydzień wcześniej w Sapporo w Pucharze Kontynentalnym wygra turniej skaczą ponad 138 metrów. Dlaczego w Pucharze Świata nie zdołał nawet przekroczyć bariery 100 metrów?
W niedzielnym konkursie nasi skoczkowie wypadli jeszcze gorzej. Po pierwszej serii nastroje w polskiej ekipie były jednak dobre, bo Kubacki po skoku na odległość 131,5 m przegrywał jedynie ze Stefanem Kraftem i miał sporą przewagę nad kolejnymi zawodnikami, zatem wywalczenie przez niego po raz jedenasty z rzędu miejsca na podium wydawało się zadaniem realnym do wykonania. A było o co się bić, bowiem w klasyfikacji wszech czasów dłuższe serie miało już tylko dwóch skoczków – drugi w zestawieniu Słoweniec Peter Prevc 12 razy z rzędu stawał na podium, a lider, Fin Janne Ahonen 13 razy. Niestety, Kubacki drugi niedzielny skok w Sapporo popsuł i doleciał tylko do 126. metra, przez co ostatecznie zajął w konkursie dopiero szóstą lokatę. Ale dziesięć razy na podium z rzędu to najlepszy wynik polskiego skoczka w historii. A z szóstą lokatą i tak była najlepszy z biało-czerwonych. W niedzielę natomiast miejscami zamienili się Stoch i Żyła. Po pierwszej próbie nasz trzykrotny mistrz olimpijski uzyskał na 128 metrów i był siódmy. W drugiej poleciał nawet metr dalej,lecz znów odjęto mu sporo punktów za wiatr pod narty i ostatecznie zajął dziewiąte miejsce. Żyła natomiast, który wcześniej w sześciu konkursach plasował się w czołowej dziesiątce, tym razem zawalił oba skoki (121 i 124 m) i zajął dopiero 21. lokatę. Ponownie zawiedli zawodnicy z kadry B. Zniszczoł skoczył 110 m i został sklasyfikowany na 40. miejscu, Murańkę w kwalifikacjach zdyskwalifikowano, a Stękała znów nie przekroczył bariery 100 metrów i nawet nie zakwalifikował się do konkursu.
W niedzielnych zawodach klasa dla siebie był Austriak Stefan Kraft, który wygrał w cuglach i z łącznym dorobkiem 1063 pkt umocnił się na pozycji lidera klasyfikacji generalnej Pucharu Świata. Drugą lokatę ze stratą 63 pkt zajmuje Niemiec Karl Geiger (1000), a trzecią utrzymał Dawid Kubacki (924), ale traci już do Krafta 139 punktów. Na piąte miejsce awansował Kamil Stoch (613 pkt), ale Piotr Żyła (396 pkt) z kolei spadł z 13. na 14. miejsce. Reszta naszych skoczków zajmuje miejsca poza czołową „30” zawodników. W klasyfikacji Pucharu Narodów Polska zajmuje 4. miejsce z dorobkiem 2927 pkt. Prowadzą Austriacy (3365), przed Niemcami (3008) i Norwegami (2981).
Kolejne zawody odbędą się już w najbliższy weekend w Willingen.

Najnowsze

Sprawdź również

Zhang Xue wygrał: historia lepsza niż film

Zhang Xue wygrał: historia lepsza niż film

Materiał partnerski China Media Group Brzmi jak film, ale to wydarzyło się naprawdę. Od warsztatu i pracy w smarze, przez jazdę 100 km w ulewie za jedną szansą… aż po zwycięstwo na torze WSBK. Zhang Xue i jego ZXMOTO właśnie pokonali legendy branży — i zrobili to w...

Prosto z areny: zimowe emocje z Włoch

Prosto z areny: zimowe emocje z Włoch

Materiał partnerski - China Media Group We włoskich Alpach trwają XXV Zimowe Igrzyska Olimpijskie. Jaka jest atmosfera na obiektach w Mediolanie i Cortinie d’Ampezzo? Które konkurencje warto śledzić i jak radzi sobie reprezentacja Polski? W tym odcinku łączymy się z...

Mundial nie dla wszystkich

Mundial nie dla wszystkich

Mistrzostwa świata w piłce nożnej od zawsze reklamowane są jako globalny turniej, który łączy ludzi ponad granicami i pozwala kibicom z całego świata spotkać się w jednym miejscu. Mundial 2026, organizowany przez Stany Zjednoczone wspólnie z Kanadą i Meksykiem, miał...

Infantino i jego puchar nie mają przyszłości

Infantino i jego puchar nie mają przyszłości

Puchar Interkontynentalny FIFA 2024, który startuje dzisiaj, 22 września, jest odpowiedzią na lukę po Klubowych Mistrzostwach Świata, które od 2025 roku będą rozgrywane co cztery lata. Nowy format, z założenia mający ożywić globalną rywalizację klubową, składa się z...

Ekstraklasa bije się o Europę

Ekstraklasa bije się o Europę

Ekstraklasa rośnie w siłę na europejskiej arenie, daleko jeszcze do dumy, ale jest coraz lepiej. W krajowym rankingu UEFA, który odzwierciedla wyniki drużyn z ostatnich pięciu sezonów, Polska awansowała z 30. na 18. pozycję. To nie tylko poprawa statystyk, ale i dowód...

Przełamanie Korony Kielce

Przełamanie Korony Kielce

W świecie piłkarskich zmagań, gdzie presja i oczekiwania potrafią przerosnąć samą grę, spotkanie Korony Kielce ze Stalą Mielec było czymś więcej niż tylko kolejnym ligowym starciem. Dla Jacka Zielińskiego, nowego trenera kielczan, to spotkanie miało kluczowe znaczenie...