Dla 35-letniego Kubota tegoroczny występ w turnieju mistrzów jest czwartym w karierze. W latach 2009 i 2010, grając w parze z Austriakiem Oliverem Marachem, odpadał z rywalizacji już w fazie grupowej. Lepiej poszło Polakowi trzy lata temu, gdy partnerował mu Szwed Robert Lindstedt. W 2014 roku przebili się do półfinału, w którym przegrali z parą Ivan Dodig – Marcelo Melo. Młodszy o rok od Kubota Brazylijczyk zakwalifikował się do turnieju mistrzów po raz piąty z rzędu, ale do finału przebił się dopiero po raz drugi. Wcześniej dokonał tej sztuki w parze z Dodigiem w 2014 roku.
Finałowy mecz w grze podwójnej ATP Word Tour Kubot, Melo – Kontinen, Peers rozegrany w niedzielę zakończył się nadspodziewanie łatwym zwycięstwem Fina i Australijczyka, któzy w niewiele ponad godzinę pokonali polsko-brazylijski duet 6:4, 6:2. „Nie znaleźliśmy dzisiaj odpowiedzi na grę rywali i to oni zasłużenie zwyciężyli. To był ich dzień, dominowali nad nami na korcie pod każdym względem” – ocenił finałową potyczkę Kubot. Lubinianin mógł zostać pierwszym w historii reprezentantem Polski, który zdobył mistrzostwo w tym turnieju. Niestety, podzielił los Wojciecha Fibaka oraz Mariusza Fyrstenberga i Marcina Matkowskiego, którzy także przegrali w finałowych potyczkach.
Za występ w Londynie Kubot i Melo otrzymają 800 punktów do rankingu ATP i 168 tys. dolarów do podziału. Natomiast Kontinen i Peers zostali pierwszą parą, która obroniła tytuł w Finałach ATP World Tour od czasów Boba i Mike’a Bryanów. Amerykańscy bracia jako ostatni wygrali turniej Masters dwa razy z rzędu w latach 2003 i 2004. Fin i Australijczyk opuszczą Londyn bogatsi o 1300 punktów rankingowych oraz podzielą się premią w wysokości 450 tys. dolarów.
W finale singla zmierzyli się Grigor Dimitrow i David Goffin. Lepszy w tym pojedynku okazał się Bułgar, który wygrał 7:5, 4:6, 6:3. Mecz trwał 2,5 godziny. Udział tych tenisistów w finale był zaskoczeniem, bowiem obaj debiutowali w turnieju mistrzów – Bułgar był rozstawiony z numerem 6., a Belg z 7. W fazie grupowej Dimitrow pokonał Goffina 6:0, 6:2, w finale musiał się bardziej natrudzić. Za triumf w Londynie zwycięzca dostanie 2,5 mln dolarów oraz 1500 pkt do rankingu, zaś pokonany zainkasuje 967 tys. dolarów i 800 pkt.














