Legia też wzięła wolne w lidze

28 wrz 2020

Lech Poznań już w ubiegłą środę, niemal tuż po wygranym 5:0 meczu z Apollonem Limassol w 3. rundzie Ligi Europy, poprosił władze Ekstraklasy SA o przełożenie wyznaczonego na niedzielę ligowego spotkania z Pogonią Szczecin. Następnego dnia o przełożenie meczu ze Śląskiem Wrocław wystąpiła Legia Warszawa, która awansowała do 4. rundy po zwycięstwie nad mistrzem Kosowa Drita Gnjilane 2:0. Ekstraklasa zgodziła się bez problemu.

Niemal tuż po zakończeniu czwartkowego spotkania z Drita Gnjilane działacze Legii wysłali do Ekstraklasy SA prośbę o przeniesienie niedzielnego spotkania ze Śląskiem Wrocław na inny termin. Była to tylko czysta formalność, bo już dzień wcześniej prezes zarządu spółki Marcin Animucki, tuż po tym jak podpisał zgodę na przeniesienie meczu Lecha Poznań z Pogonią Szczecin, oficjalnie zapewnił, że na taką samą zgodę mogą też liczyć Legia i Piast Gliwice, jeśli zakwalifikują się do 4. rundy kwalifikacji Ligi Europy. Jak wiadomo gliwiczanie nie dali rady ekipie FC Kopenhaga i przegrali z nią na wyjeździe 0:3, zatem nie mieli podstaw do przełożenia czekającego ich w poniedziałek spotkania ze Stalą Mielec. Ale warszawski zespół skorzystał z przywileju.
Nowe terminy meczów Lecha z Pogonią i Legii ze Śląskiem zostaną wyznaczone dopiero po czwartkowych meczach 4. rundy kwalifikacji Ligi Europy. Dla przypomnienia – 1 października „Kolejorz” zmierzy się na wyjeździe z belgijskim Royal Charleroi (początek spotkania godz. 19:00), natomiast „Wojskowi” podejmą u siebie na Łazienkowskiej azerski Karabach Agdam (początek meczu godz. 20:00). „Chcemy w każdy możliwy sposób wspomóc polskie kluby w walce o awans do fazy grupowej Ligi Europy. Dzięki tej decyzji Lech ni Lechia zyskają więcej czasu na przygotowanie się do meczów pucharowych” – tłumaczył decyzję Ekstraklasy SA jej prezes Marcin Animucki. Zapewnił jednak, że kolejnych zmian terminów czy odwoływania meczów ekstraklasy już w tym sezonie nie będzie.
Wszelkie pretensje są w tej sytuacji nieuzasadnione i należy jedynie żałować, że dopiero teraz Ekstraklasa SA w takiej formie pomogła swoim „eksportowym” zespołom. A że one w ostatnich latach fatalnie spisywały się w rozgrywkach o europejskie puchary, to skutek tej mizerii jest taki, że w przyszłym sezonie w Lidze Europy będzie mógł zagrać tylko mistrz Polski, jeśli odpadnie z kwalifikacji do Ligi Mistrzów. Trzy pozostałe polskie drużyny będą rywalizować w europejskiej „trzeciej lidze pucharowej”, czyli w Lidze Konferencji Europy UEFA (Europa Conference League). I to jest wystarczający powód, żeby nasze ligowe kluby zaczęły się w końcu wspierać, bo na razie jest tak, że zarówno Pogoń, jak i Śląsk oprotestowały decyzję Ekstraklasy SA, zaś wcześniej same z siebie prośby Lecha i Legii o przełożenie spotkań odrzuciły. Różnica między nimi była tylko taka, że szczecinianie nie kryli się ze swoim protestem, natomiast wrocławianie próbowali przeszkodzić w przełożeniu spotkania po cichu.
Tymczasem szarpać się nie ma powodu, bo rywalizacja w ekstraklasie jest wyrównana, czego dowodem choćby pierwsza zadyszka idącego wcześniej jak burza Górnika Zabrze. W piątej kolejce ekipa trenera Marcina Brosza na swoim boisku tylko zremisowała bezbramkowo z Wisłą Kraków. Utrzymała mimo to pozycję lidera, ale trzy punkty przewagi nad zajmującymi dwie kolejne lokaty zespołami Rakowa Częstochowa (zremisował na wyjeździe z Cracovią 2:2) i Zagłębia Lubin („Miedziowi” wygrali w Białymstoku z Jagiellonią 1:0) to nie jest jeszcze przepaść. Warto odnotować premierowe zwycięstwo beniaminka ekstraklasy Warty Poznań, która nieoczekiwanie wygrała w Płocku z Wisłą 3:1. Na swoje pierwsze zwycięstwo czeka natomiast beniaminek z Bielska-Białej Podbeskidzie, które w Gdańsku przegrało z Lechią aż 0:4 i po pięciu ligowych kolejkach ma już 16 straconych bramek.

Najnowsze

Sprawdź również

Zhang Xue wygrał: historia lepsza niż film

Zhang Xue wygrał: historia lepsza niż film

Materiał partnerski China Media Group Brzmi jak film, ale to wydarzyło się naprawdę. Od warsztatu i pracy w smarze, przez jazdę 100 km w ulewie za jedną szansą… aż po zwycięstwo na torze WSBK. Zhang Xue i jego ZXMOTO właśnie pokonali legendy branży — i zrobili to w...

Prosto z areny: zimowe emocje z Włoch

Prosto z areny: zimowe emocje z Włoch

Materiał partnerski - China Media Group We włoskich Alpach trwają XXV Zimowe Igrzyska Olimpijskie. Jaka jest atmosfera na obiektach w Mediolanie i Cortinie d’Ampezzo? Które konkurencje warto śledzić i jak radzi sobie reprezentacja Polski? W tym odcinku łączymy się z...

Mundial nie dla wszystkich

Mundial nie dla wszystkich

Mistrzostwa świata w piłce nożnej od zawsze reklamowane są jako globalny turniej, który łączy ludzi ponad granicami i pozwala kibicom z całego świata spotkać się w jednym miejscu. Mundial 2026, organizowany przez Stany Zjednoczone wspólnie z Kanadą i Meksykiem, miał...

Infantino i jego puchar nie mają przyszłości

Infantino i jego puchar nie mają przyszłości

Puchar Interkontynentalny FIFA 2024, który startuje dzisiaj, 22 września, jest odpowiedzią na lukę po Klubowych Mistrzostwach Świata, które od 2025 roku będą rozgrywane co cztery lata. Nowy format, z założenia mający ożywić globalną rywalizację klubową, składa się z...

Ekstraklasa bije się o Europę

Ekstraklasa bije się o Europę

Ekstraklasa rośnie w siłę na europejskiej arenie, daleko jeszcze do dumy, ale jest coraz lepiej. W krajowym rankingu UEFA, który odzwierciedla wyniki drużyn z ostatnich pięciu sezonów, Polska awansowała z 30. na 18. pozycję. To nie tylko poprawa statystyk, ale i dowód...

Przełamanie Korony Kielce

Przełamanie Korony Kielce

W świecie piłkarskich zmagań, gdzie presja i oczekiwania potrafią przerosnąć samą grę, spotkanie Korony Kielce ze Stalą Mielec było czymś więcej niż tylko kolejnym ligowym starciem. Dla Jacka Zielińskiego, nowego trenera kielczan, to spotkanie miało kluczowe znaczenie...