Liga Europy: Villarereal górą w Gdańsku

28 maj 2021

Hiszpańskie drużyny mają szczęście do polskich stadionów w finałach Ligi Europy. Sześć lat temu na Stadionie Narodowym w Warszawie wygrała FC Sevilla, a w minioną środę na stadionie w Gdańsku po szalonym meczu z sukcesu cieszyła się ekipa Villarrealu. Co ciekawe, oba zespoły do sukcesu poprowadził ten sam trener – Unai Emery. Hiszpański szkoleniowiec ma już na koncie cztery triumfy w Lidze Europy.

Faworytem środowego finału był prowadzony przez Norwega Ole Gunnara Solskjaera zespół Manchesteru United, ale ekipa „Czerwonych Diabłów” nie miała nożna na gardle, bo w rozgrywkach Premier League zajęła drugą lokatę i zapewniła sobie w przyszłym sezonie start w Lidze Mistrzów. Nie oznacza to, że nie chciała wygrać. Owszem, bardzo chciała, bo wygranie Ligi Europy było dla niej szansą na zakończenie z twarzą nieudanego sezonu. Wicemistrzostwo Anglii ze stratą 12 punktów do lokalnego rywala, Manchesteru City, porażki w krajowych pucharach – w EFL Cup w półfinale, a w FA Cup w 1/4 finału, a w Lidze Mistrzów zespół Solskjaera zaliczył już wręcz kompromitację, bo nie wyszedł nawet z grupy. Z kolei piłkarze Villarrealu w hiszpańskiej Primera Division skończyli sezon na siódmej pozycji i w perspektywie mieli występy w nowym sezonie co najwyżej w Lidze Konfederacji Europy. Największe sukcesy tego klubu to dwa zwycięstwa w Pucharze Intertoto oraz sensacyjne wicemistrzostwo Hiszpanii w sezonie 2007/2008 roku.
Ale szansa na lepsze jutro wyzwoliła w podopiecznych trenera Unaia Emery’ego ogromne pokłady ambicji, którymi zrównoważyli przewagę piłkarskiego potencjału graczy angielskiego zespołu. Na zwycięstwo w regulaminowym czasie gry byli za słabi, chociaż objęli prowadzenie w 29. minucie po golu Gerarda Moreno. Po zmianie stron drużyna Solskjaera wreszcie skonsumowała swoją miażdżącą przewagę i w 55. minucie po trafieniu Edinsona Cavaniego doprowadziła do wyrównania. Więcej goli z gry już jednak w tym meczu nie padło i po bezbramkowej dogrywce francuski sędzia Clement Turpin zarządził konkurs rzutów karnych, jak się później okazało, najdłuższy w historii rozgrywek w Lidze Europy, bo trzeba było aż jedenastu serii, żeby w końcu ktoś się pomylił. Jako ostatni „jedenastki” egzekwowali bramkarze, a pech przydarzył się golkiperowi Manchesteru United Davidowi de Gei. Pech podwójny, bo to Hiszpan i pewnie jego kiepski strzał, który bez trudu obronił argentyński bramkarz Villarrealu Geronimo Rulli, będzie tu i ówdzie uważany za trochę podejrzany, choć De Gea ma na sobą dekadę gry w barwach „Czerwonych Diabłów”. Ale nie tacy zawodnicy jak on pudłowali z jedenastu metrów w decydujących momentach meczów. Ta najdłuższa seria rzutów karnych w historii Ligi Europy. Do tej pory najwięcej „jedenastek”, trzynaście, strzelali zawodnicy Besiktasu Stambuł i Olympique Lyon w ćwierćfinale rozgrywek 2016/2017. Konkurs rzutów karnych zakończył się wynikiem 6-7. Warto odnotować, że finał Ligi Europy na gdańskim stadionie odbył się z ograniczonym do 1/4 pojemności trybun udziałem kibiców.
Unai Emery po raz czwarty w trenerskiej karierze podniósł w górę puchar za zwycięstwo w Lidze Europy. Przejmując stery w „Żółtej Łodzi Podwodnej” jak kibice Villarrealu zwą swój zespół, obiecał „przynieść klubowi pierwszy puchar”. I dotrzymał słowa. Drużyna Villarrealu dotarłą do finału Ligi Europy bez jednej porażki, a w decydującym starciu pokonała jeden z najbogatszych klubów na świecie.
Hiszpański klub na takim finansowym poziomie się nie znajdzie, chociaż dzięki triumfowi na stadionie w Gdańsku solidnie wzmocni swoje finanse. W sumie Villarreal zarobił na występach w Lidze Europy 24 mln euro, a to jeszcze nie wszystko, bo do tej kwoty dojdą jeszcze pieniądze ze sprzedaży praw telewizyjnych (co najmniej 10-12 mln euro). Tak na marginesie, to lepiej finansowo wyjdzie Manchester United, ale angielski klub otrzyma jeszcze pieniądze za grę w fazie grupowej Ligi Mistrzów. W sumie na konto „Czerwonych Diabłów” za występy w europejskich pucharach wpłynie w sumie, licząc z wpływami z praw telewizyjnych, grupo ponad 80 mln euro (z tego za udział w Lidze Europy 36 mln euro). Triumf Villarrealu w Lidze Europy oznacza, że ten zespół uzupełni stawkę 26 drużyn, które są pewne udziału w fazie grupowej Ligi Mistrzów. Villarreal będzie losowany z pierwszego koszyka, a Manchester United z drugiego. Zgodnie z zasadami kwalifikacji do Champions League gdyby wygrał Manchester United, miejsce w fazie grupowej Ligi Mistrzów przypadłoby trzeciej drużynie Ligue 1, czyli AS Monaco.

Najnowsze

Sprawdź również

Zhang Xue wygrał: historia lepsza niż film

Zhang Xue wygrał: historia lepsza niż film

Materiał partnerski China Media Group Brzmi jak film, ale to wydarzyło się naprawdę. Od warsztatu i pracy w smarze, przez jazdę 100 km w ulewie za jedną szansą… aż po zwycięstwo na torze WSBK. Zhang Xue i jego ZXMOTO właśnie pokonali legendy branży — i zrobili to w...

Prosto z areny: zimowe emocje z Włoch

Prosto z areny: zimowe emocje z Włoch

Materiał partnerski - China Media Group We włoskich Alpach trwają XXV Zimowe Igrzyska Olimpijskie. Jaka jest atmosfera na obiektach w Mediolanie i Cortinie d’Ampezzo? Które konkurencje warto śledzić i jak radzi sobie reprezentacja Polski? W tym odcinku łączymy się z...

Mundial nie dla wszystkich

Mundial nie dla wszystkich

Mistrzostwa świata w piłce nożnej od zawsze reklamowane są jako globalny turniej, który łączy ludzi ponad granicami i pozwala kibicom z całego świata spotkać się w jednym miejscu. Mundial 2026, organizowany przez Stany Zjednoczone wspólnie z Kanadą i Meksykiem, miał...

Infantino i jego puchar nie mają przyszłości

Infantino i jego puchar nie mają przyszłości

Puchar Interkontynentalny FIFA 2024, który startuje dzisiaj, 22 września, jest odpowiedzią na lukę po Klubowych Mistrzostwach Świata, które od 2025 roku będą rozgrywane co cztery lata. Nowy format, z założenia mający ożywić globalną rywalizację klubową, składa się z...

Ekstraklasa bije się o Europę

Ekstraklasa bije się o Europę

Ekstraklasa rośnie w siłę na europejskiej arenie, daleko jeszcze do dumy, ale jest coraz lepiej. W krajowym rankingu UEFA, który odzwierciedla wyniki drużyn z ostatnich pięciu sezonów, Polska awansowała z 30. na 18. pozycję. To nie tylko poprawa statystyk, ale i dowód...

Przełamanie Korony Kielce

Przełamanie Korony Kielce

W świecie piłkarskich zmagań, gdzie presja i oczekiwania potrafią przerosnąć samą grę, spotkanie Korony Kielce ze Stalą Mielec było czymś więcej niż tylko kolejnym ligowym starciem. Dla Jacka Zielińskiego, nowego trenera kielczan, to spotkanie miało kluczowe znaczenie...