Liga Mistrzów UEFA: Będzie angielski finał

10 maj 2019

Obie grające w półfinale angielskie drużyny, FC Liverpool i Tottenham Hotspur, przegrały pierwsze mecze (odpowiednio z Barceloną i Ajaksem Amsterdam), ale w rewanżach dokonały cudu i to one 1 czerwca zagrają w Madrycie w finale Champions League.

Ostatni raz taka sytuacja miała miejsce w sezonie 2015-2016, gdy w finale zagrały dwa hiszpańskie kluby, na dodatek z jednego miasta – Real Madryt i Atletico. W pięciu wcześniejszych potyczka walczyły: Real Madryt z Valencią (1999-2000), AC Milan z Juventusem Turyn (2002-2003), Manchester United z Chelsea Londyn(2007-2008), Bayern Monachium z Borussia Dortmund (2012-2013) i Real Madryt z Atletico Madryt (2013-2014).

Obecność dwóch angielskich drużyn w finale obecnej edycji Ligi Mistrzów nie jest może jakąś wielką niespodzianką, ale zważywszy na fakt, że FC Liverpool w pierwszym meczu przegrał z Barceloną na jej stadionie 0:3, zaś Tottenham na własnym stadionie uległ Ajaksowi Amsterdam 0:1, awans obu do finału trzeba uznać za nie lada sensację. „The Reds” są teraz trzecią drużyną w historii, która odrobiła stratę trzech goli. Przed nimi dokonały tej sztuki Deportivo La Coruna (w sezonie 2003/2004 w 1/4 finału przegrało na wyjeździe z AC Milan 1:4, a w rewanżu wygrało 4:0) oraz AS Roma (w poprzedniej edycji również w ćwierćfinale po porażce na Camp Nou z Barceloną 1:4, u siebie wygrała 3:0). Tak więc Leo Messi i spółka w miniony wtorek po raz drugi dali sobie wydrzeć pewny awans w drugim meczu. A przecież gracze „Dumy Katalonii” sami dokonali większego wyczynu, odrabiając w sezonie 2016/2017nawet większą stratę. W 1/8 finału przegrali na wyjeździe z Paris Saint-Germain 0:4, lecz w rewanżu wygrali 6:1.

Koniec hiszpańskiej hegemonii

Porażka Barcelony zakończyła hiszpańską dominację w Champions League, najdłuższą w historii tych elitarnych rozgrywek. Tegoroczny finał będzie pierwszym od 2013 roku, w którym nie zagra zespół w Primera Division. W pięciu ostatnich sezonach patent na triumfy w Lidze Mistrzów mieli piłkarze Realu Madryt, którzy triumfowali w latach 2014, 2016, 2017 i 2018 oraz FC Barcelona (2015). Aż dwa z pięciu rozegranych w tym czasie finałów było wewnętrzną sprawą klubów z Madrytu: Atletico i Realu (2014, 2016). „Królewscy” w tym czasie jako pierwsi w erze Ligi Mistrzów nie tylko obronili trofeum, ale zdobyli je trzy razy z rzędu. Przed nimi takiej sztuki dokonały tylko trzy zespoły, lecz miało to miejsce w rozgrywkach pod szyldem Pucharu Europy Mistrzów Klubowych (rywalizowano w nich w latach 1955-1992: Real Madryt (1956-1960), Ajax (1971-1973) i Bayern Monachium (1974-1976).

Tegoroczny finał Ligi Mistrzów odbędzie się 1 czerwca na stadionie Wanda Metropolitano w Madrycie. Dla hiszpańskich kibiców będzie to pewnie trudne do przełknięcia doświadczenie, gdy na obiekcie Atletico o triumf w Lidze Mistrzów zmierzą się dwa angielskie zespoły. Nic dziwnego, bo ich drużyny od 1993 roku dominują w tych elitarnych rozgrywkach. W epoce Pucharu Europy podobna seria zwycięstw drużyn z tego samego kraju zdarzyła się tylko dwukrotnie – w latach 1956-1960 pięć razy z rzędu PEMK wygrywał Real Madryt, a w latach 1977-1982 triumfami w sześciu kolejnych edycjach dzieliły się kluby angielskie: Liverpool (1977, 1978, 1981), Nottingham Forest (1979, 1980) i Aston Villa (1982).

Ostatnim finałem, w którym nie wystąpił hiszpański zespół, był ten z sezonu 2012-2013, kiedy to Bayern Monachium pokonał na Wembley Borussię Dortmund, której trenerem był Juergen Klopp, a filarami jego zespołu polski tercet – Robert Lewandowski, Jakub Błaszczykowski i Łukasz Piszczek.

Angielskie zespoły walczą do końca

Cechą wspólną obu półfinałów jest to, że rozstrzygające o awansie obu ekip z Premier League gole zostały strzelone w końcówkach spotkań. Divock Origi trafił dla Liverpoolu na 4:0 w 79. minucie, ale „The Reds” na swoim stadionie tak zdominowali drużynę „Dumy Katalonii”, że zwycięska bramka dla gospodarzy dosłownie wisiała w powietrzu. Wyczyn graczy Tottenhamu był chyba bardziej spektakularny, bowiem przyjechali do Amsterdamu z bagażem jednobramkowej porażki na swoim stadionie, a tu jeszcze rywale do przerwy wbili im dwa gole. Wtedy jednak do akcji wkroczył Brazylijczyk Lucas Moura, który najpierw doprowadził do wyrównania (2:2), a pod koniec doliczonego czasu gry strzelił trzeciego gola, który zapewnił „Kogutom” pierwszy w historii awans do finału Ligi Mistrzów. Moura jest piątym piłkarzem w historii tych elitarnych rozgrywek, który ustrzelił hat-tricka na tym etapie rywalizacji. Przed nim dokonał tego m. in. Lewandowski, który w sezonie 2012/2013 jako gracz Borussii Dortmund strzelił Realowi Madryt jednak aż cztery gole. Ponadto hat-tricki zaliczyli także Cristiano Ronaldo, Alessandro Del Piero oraz Ivica Olić.

Który z angielskich zespołów wygra 1 czerwca na Wanda Metropolitano? Nie wypada przekreślać szans Tottenhamu, ale „na papierze” dzisiaj lepiej prezentują się aktywa Liverpoolu. Pod wodzą Juergena Kloppa ten zespół zalicza trzeci finał europejskich pucharów w ciągu czterech lat, w tym drugi w Lidze Mistrzów. Przez trzy i pół roku pracy na Anfield Road niemiecki szkoleniowiec wydał na transfery nowych graczy 435 mln euro, . Na boisku pieniądze jednak nie grają, tylko piłkarze. I to oni 1 czerwca przesądzą, kto w tym roku zgarnie puchar za triumf w Lidze Mistrzów.

 

Najnowsze

Nie ufamy sądom

Nie ufamy sądom

Dlaczego ludzie boją się sądów? Bo człowiek, którego nie stać na adwokata, jest na z góry przegranej pozycji. W...

Sprawdź również

Zhang Xue wygrał: historia lepsza niż film

Zhang Xue wygrał: historia lepsza niż film

Materiał partnerski China Media Group Brzmi jak film, ale to wydarzyło się naprawdę. Od warsztatu i pracy w smarze, przez jazdę 100 km w ulewie za jedną szansą… aż po zwycięstwo na torze WSBK. Zhang Xue i jego ZXMOTO właśnie pokonali legendy branży — i zrobili to w...

Prosto z areny: zimowe emocje z Włoch

Prosto z areny: zimowe emocje z Włoch

Materiał partnerski - China Media Group We włoskich Alpach trwają XXV Zimowe Igrzyska Olimpijskie. Jaka jest atmosfera na obiektach w Mediolanie i Cortinie d’Ampezzo? Które konkurencje warto śledzić i jak radzi sobie reprezentacja Polski? W tym odcinku łączymy się z...

Mundial nie dla wszystkich

Mundial nie dla wszystkich

Mistrzostwa świata w piłce nożnej od zawsze reklamowane są jako globalny turniej, który łączy ludzi ponad granicami i pozwala kibicom z całego świata spotkać się w jednym miejscu. Mundial 2026, organizowany przez Stany Zjednoczone wspólnie z Kanadą i Meksykiem, miał...

Infantino i jego puchar nie mają przyszłości

Infantino i jego puchar nie mają przyszłości

Puchar Interkontynentalny FIFA 2024, który startuje dzisiaj, 22 września, jest odpowiedzią na lukę po Klubowych Mistrzostwach Świata, które od 2025 roku będą rozgrywane co cztery lata. Nowy format, z założenia mający ożywić globalną rywalizację klubową, składa się z...

Ekstraklasa bije się o Europę

Ekstraklasa bije się o Europę

Ekstraklasa rośnie w siłę na europejskiej arenie, daleko jeszcze do dumy, ale jest coraz lepiej. W krajowym rankingu UEFA, który odzwierciedla wyniki drużyn z ostatnich pięciu sezonów, Polska awansowała z 30. na 18. pozycję. To nie tylko poprawa statystyk, ale i dowód...

Przełamanie Korony Kielce

Przełamanie Korony Kielce

W świecie piłkarskich zmagań, gdzie presja i oczekiwania potrafią przerosnąć samą grę, spotkanie Korony Kielce ze Stalą Mielec było czymś więcej niż tylko kolejnym ligowym starciem. Dla Jacka Zielińskiego, nowego trenera kielczan, to spotkanie miało kluczowe znaczenie...