Liga Mistrzów UEFA: Popisy Mbappe i Haalanda

We wtorek i środę rozegrano pierwsze cztery mecze 1/8 finału piłkarskiej Ligi Mistrzów. Nie popisały się w nich dwa hiszpańskie kluby, które przegrały mecze u siebie: FC Barcelona został rozgromiona przez Paris Saint-Germain 1:4, a FC Sevilla uległa Borussii Dortmund 2:3. W dwóch pozostałych spotkaniach FC Porto pokonało 2:1 Juventus Turyn, a RB Lipsk przegrał z FC Liverpool 0:2.

Spotkania w 1/8 finału Champions League można chyba uznać za początek zmierzchu dwóch największych futbolowych gwiazd ostatniej dekady. Leo Messi w przegranym 1:4 meczu z PSG został przyćmiony przez młodszego o dziesięć lat Kyliana Mbappe, który zaliczył w tym spotkaniu hat-tricka. 33-letni Argentyńczyk odpowiedział jednym trafieniem po kontrowersyjnym rzucie karnym, ale był to jego pierwszy gol w rozgrywkach Ligi Mistrzów w 2021 roku. Nawet jeśli Barcelona odpadnie, to Messiemu zostanie satysfakcja, że zdobywał bramki w Lidze Mistrzów przez 17 lat z rzędu. Poza tym już 13. sezon przekroczył barierę 20 goli. Mbappe na razie może tylko marzyć o takich strzeleckich wyczynach, jakich dokonał już w swojej karierze Leo Messi, lecz we wtorkowy wieczór na Camp Nou przyćmił argentyńskiego asa „Dumy Katalonii” i pod nieobecność kontuzjowanego Neymara był pierwszoplanową postacią zespołu PSG. Jego hat-tricki był wyczynem nietuzinkowym, bo przed Francuzem trzy gole katalońskiej drużynie w jednym spotkaniu zdołał wbić tylko jeden piłkarz, a dokonał tej sztuki Andrij Szewczenko w sezonie 1996/1997 w fazie grupowej Ligi Mistrzów. Dynamo Kijów u siebie pokonało wtedy Barcelonę 3:0, a na Camp Nou zwyciężyło aż 4:0. I to w tym drugim spotkaniu 18-letni wówczas Szewczenko strzelił Barcelonie hat-tricka. Na powtórkę wyczynu ukraińskiego piłkarza trzeba było czekać prawie ćwierć wieku.
Francuskie media rzecz jasna oszalały z zachwytu po oszałamiającej wiktorii paryskiej drużyny w mateczniku „Dumy Katalonii”. Dziennik „L’Equipe” oczywiście najwięcej miejsca na swoich łamach poświęcił bohaterowi wieczoru, przypominając jego drogę na futbolowe szczyty. Mbappe w Lidze Mistrzów zaistniał już w wieku 18 lat jeszcze jako piłkarz AS Monaco, zdobywając pięć goli w fazie pucharowej w meczach z Manchesterem City i Borussią Dortmund. Od tego czasu strzelił w tych rozgrywkach łącznie 15 goli, ale tylko jednego uzyskał w spotkaniu fazy pucharowej (z Manchesterem United w 2019 roku). Od końca 2019 roku do końca 2020 roku francuski napastnik zaliczył jednak w barwach PSG długą bramkową posuchę, w końcu jednak spełnił wreszcie oczekiwania i zanotował, zdaniem „L’Equipe” najlepszy występ w europejskich pucharach. Oceniając występ Mbappe gazeta przyznała mu notę „9” w skali 1-10. We Francji nikt nie ma wątpliwości, że tym razem w rewanżu 10 marca na Parc des Princes w Paryżu nie będzie powtórki „remontady” sprzed czterech lat, gdy po porażce 0:4 w pierwszym spotkaniu Barcelona w rewanżu rozgromiła paryżan 6:1. Wtedy jednak pierwszy mecz grała na wyjeździe, a drugi u siebie, teraz zaś będzie odwrotnie. Poza tym Messi jest dzisiaj zniechęcony do gry w „Dumie Katalonii” i coraz więcej w jego postawie przekonuje, że nie przedłuży wygasającego z końcem tego sezonu kontraktu.
W pozostałych meczach pierwszej transzy 1/8 finału LM FC Liverpool pokonał na wyjeździe RB Lipsk 2:0 po golach Mohameda Salaha i Sadio Mane. Awans ekipy The Reds do ćwierćfinału wydaje się przesądzony, podobnie jak awans Borussii Dortmund, która na wyjeździe pokonała Sevillę 3:2. Dwa trafienia w tym spotkaniu dla niemieckiej drużyny uzyskał Erling Haaland. Norweski napastnik strzela gole jak maszyna – jako zawodnik Molde FK, Red Bull Salzburg i Borussii Dortmund w 119 występach zdobył aż 90 goli, a nie ma jeszcze 21 lat. Tak świetnych statystyk w tym wieku nie miał nawet Robert Lewandowski. Dwa trafienia w potyczce z Sevillą powiększyły jego bramkowy dorobek w tej edycji Ligi Mistrzów do ośmiu i dały awans na pierwsze miejsce w klasyfikacji strzelców. Swojego dorobku nie poprawił natomiast najskuteczniejszy strzelec Ligi Mistrzó wszech czasów Cristiano Ronaldo, a Juventus przegrał na wyjeździe 1:2 z FC Porto. Portugalczyk, uznany niedawno za najlepszego gracza XXI wieku, chyba nie jest już w stanie konkurować z Haalandem czy Mbappe. Im z wielkich w strzeleckich popisach dorównuje już tylko Lewandowski, ale na odpowiedź polskiego piłkarz trzeba poczekać do 23 lutego, bo tego dnia Bayern Monachium zagra na wyjeździe z Lazio Rzym. W trzech pozostałych meczach drugiej tury spotkań 1/8 finału LM Atletico Madryt zmierzy się z Chelsea, Atalanta z Realem Madryt, a Borussia Moenchengladbach z Manchesterem City.