Liga Mistrzów UEFA: Z Bayernem bez Lewego PSG dał radę

9 kwi 2021

W rozegranych w środku tego tygodnia pierwszych spotkaniach 1/4 finału piłkarskiej Ligi Mistrzów Bayer Monachium przegrał z Paris Saint-Germain 2:3, Real Madryt pokonał FC Liverpool 3:1, a Manchester City Borussię Dortmund 2:1, zaś FC Porto u siebie uległo Chelsea Londyn 0:2. Rewanże zostaną rozegrane 13 i 14 kwietnia.

Z potyczek ćwierćfinałowych największe zainteresowanie wzbudza rzecz jasna starcie finalistów poprzedniej edycji Ligi Mistrzów, czyli broniącego trofeum Bayernu Monachium z Paris Saint-Germain. Pierwszy mecz rozegrano w minioną środę na Allianz Arena w Monachium. Wielkim nieobecnym był w nim Robert Lewandowski, najskuteczniejszy strzelec bawarskiej jedenastki, który leczy kontuzję kolana jakiej doznał w meczu reprezentacji Polski z Andorą. Ale nawet bez niego niemiecki zespół zdecydowanie dominował w starciu z paryżanami, nie potrafił jednak wykorzystać licznych okazji bramkowych. Snajperskie szczęście dopisywało natomiast zawodnikom Paris Saint-Germain, zwłaszcza Kylianowi Mbappe, który po szybkich kontratakach zdobył dwie bramki i powiększył swój dorobek w obecnej edycji Champions League do ośmiu trafień.
Swoim udanym występem 22-letni francuski piłkarz szczególnie ucieszył redaktorów tygodnika „France Football”, bo w ich opinii to najpoważniejszy kandydat do zdobycia „Złotej Piłki”. Chyba że Bayern w rewanżu jakimś cudem wyeliminuje ekipę PSG, co bez Lewandowskiego w składzie nie wydaje się możliwe, a polskiego snajpera na Parc des Princes niestety także zabraknie. „Robię wszystko, co w mojej mocy, by wrócić. Ale dopiero gdy poczuję się naprawdę dobrze, będę mógł znów zagrać. Mój powrót na rewanżowy mecz z PSG byłby przedwczesnym krokiem. Oczywiście, że wolałbym być na boisku, bo dla mnie nie jest to miłe uczucie nie móc wspomóc kolegów. Nic jednak nie mogę na to poradzić, jest jak jest, i zostaje mi tylko kibicowanie mojej drużynie” – przyznał „Lewy” w wypowiedzi dla „Sky”. W głębi ducha musi by jednak w podłym nastroju, bo ma świadomość, że Bayern w rewanżu może nie odrobić strat i odpadnie z dalszej rywalizacji, co definitywnie przekreśli też szanse „Lewego” na zdobycie upragnionej „Złotej Piłki”.
Pierwsza porażka Flicka w LM
Bayern przegrał w Lidze Mistrzów pierwszy raz od marca 2019 roku, ulegając ekipie Liverpoolu, która później zwyciężyła w całych rozgrywkach. Od tego czasu bawarska jedenastka odniosła 18 zwycięstw i zanotowała jeden remis. Porażka z Paris Saint-Germain może być nie tylko końcem pięknej serii, lecz niekoniecznie dominacji Bayernu w tych rozgrywkach. „Powinniśmy strzelić więcej goli. Oczywiście, zawsze można rozmawiać o straconych bramkach. Gdyby jednak ten mecz zakończył się wynikiem 6:3, to nikt nie powinien narzekać. Jest jednak, jak jest, daliśmy plamę i trzeba będzie gonić wynik w rewanżu. Tak naprawdę na wiele im nie pozwoliliśmy. Gdybyśmy pokazali ten instynkt zabójcy, który nas wyróżnia, to widzielibyśmy zupełnie inny mecz. Wiadomo, że nie można całkowicie wyeliminować ofensywy PSG. I nie wykonaliśmy dobrej roboty przy straconych golach. Jesteśmy nastawieni na ofensywę, dlatego strzelamy dużo goli, wygrywamy wiele meczów, ale dzisiaj zmarnowaliśmy zbyt wiele okazji” – ocenił mecz Thomas Mueller, który zdobył jedną z bramek (drugiego gola strzelił zastępujący Lewandowskiego Eric Maxim Choupo-Moting) i w sumie ma już na koncie w rozgrywkach Ligi Mistrzów 48 trafień. Pod tym względem jest najskuteczniejszym niemieckim piłkarzem w historii.
Dla Hansiego Flicka porażka z PSG to pierwszy przegrany mecz w Lidze Mistrzów w roli pierwszego trenera Bayernu. Niemiecki szkoleniowiec nie sprawiał jednak wrażenia załamanego, wręcz przeciwnie. „Biorąc pod uwagę sytuacje bramkowe, które mieliśmy, to wynik powinien być inny. Ale jestem zadowoleni ze stylu gry mojego zespołu, bo był na najwyższym poziomie. Ten zespół nigdy się nie poddaje i zapewniam, że w rewanżu zrobimy wszystko, żeby wywalczyć awans do półfinału” – zapewnił szkoleniowiec monachijczyków.
Manchester City zatrzymał Haalanda
W tym sezonie prowadzony przez trenera Pepa Guardiolę zespół Manchesteru City znów jest na fali wznoszacej. „The Citizens” mają już mistrzostwo Anglii praktycznie w kieszeni, awansowali też do finału Pucharu Ligi oraz półfinału Pucharu Anglii, zaś w Lidze Mistrzów nie zaznali jeszcze goryczy porażki – z ośmiu rozegranych meczów wygrali siedem tracąc w nich zaledwie jednego gola. W ćwierćfinałowej rywalizacji z Borussią Dortmund angielski zespół uważany jest więc za murowanego faworyta, zwłaszcza że ekipa z Dortmundu nie imponuje w tym roku formą – w Bundeslidze zajmuje dopiero piątą lokatę. Ale Borussia ma w swoim składzie lidera klasyfikacji strzelców obecnej edycji Ligi Mistrzów Erlinga Haalanda. 20-letni norweski napastnik ma na koncie 10 goli, lecz na stadionie Manchesteru City tego dorobku nie powiększył. Norwega wyręczył Marco Reus, który w 84. minucie doprowadził do wyrównania. Dzięki temu trafieniu reprezentant Niemiec wyszedł na prowadzenie w klasyfikacji strzelców wszech czasów Borussii Dortmund w Lidze Mistrzów, spychając na drugą pozycję… Lewandowskiego.
To nie był jednak koniec emocji na Etihad Stadium, bo Manchester City ruszył do ataku i w 90. minucie Phil Foden, jeden z najlepszych graczy w tym spotkaniu, płaskim strzałem ustalił wynik spotkania na 2:1. Rewanż w Dortmundzie zapowiada się ciekawie i w tej chwili trudno przewidzieć który z tych zespołów wywalczy awans do półfinału. Dla przypomnienia: zwycięzca dwumeczu Manchester City – Borussia Dortmund z 1/2 finału zmierzy się z lepszym z pary PSG – Bayern. A tak na marginesie, nawiązując jeszcze do plebiscytu „Złotej Piłki”, to dla redakcji „France Football” najlepszą opcją byłby awans do półfinału zespołów Paris Saint-Germain i Borussii Dortmund, bo w bezpośrednim starciu tych ekip może by wykreował się im laureat nagrody – a już przecież ogłosili, że Kylian Mbappe i Erling Haaland są lepsi od starych mistrzów, Leo Messiego, Cristiano Ronaldo i Lewandowskiego.
Real bije Liverpool, a Chelsea Porto
Real Madryt bezlitośnie wykorzystał błędy obrony Liverpoolu i wygrywając u siebie 3:1 wykonał olbrzymi krok w kierunku awansu do półfinału Ligi Mistrzów. To miał być wielki rewanż Liverpoolu za porażkę w finale Ligi Mistrzów w 2018 roku. Wówczas prowadzeni przez Juergena Kloppa „The Reds” przegrali z Realem Madryt Zinedine’a Zidane’a 1:3. Ale na stadionie Santiago Bernabeu „Królewscy” zwarli szyki i przypomnieli światu, że nie można ich przekreślać nawet jeśli znajdują się w kryzysie. Zidane nie mógł wystawić do gry kontuzjowanych Edena Hazarda, Sergio Ramosa, Daniela Carvajala oraz zakażonego koronawirusem Raphaela Varane’a. FC Liverpool też boryka się z kadrowymi problemami i dlatego w Premier League jest poza czołówką, a Klopp wszystkie siły rzucił na Ligę Mistrzów. Na Real okazały się jednak niewystarczające. Bohaterem w ekipie „Królewskich” był 20-letni Brazylijczyk Vinicius Junior, strzelec dwóch goli, pierwszy piłkarz urodzonym w XXI wieku, który zapisał się na liście strzelców w ćwierćfinale Ligi Mistrzów.
W czwartym spotkaniu 1/4 finału Chelsea Londyn pokonała na wyjeździe FC Porto 2:0 i w rewanżu raczej nie roztrwoni tej przewagi. Londyński zespół już więc może szykować się mentalnie na półfinałową potyczkę z Realem Madryt lub Liverpoolem.

Najnowsze

Sprawdź również

Zhang Xue wygrał: historia lepsza niż film

Zhang Xue wygrał: historia lepsza niż film

Materiał partnerski China Media Group Brzmi jak film, ale to wydarzyło się naprawdę. Od warsztatu i pracy w smarze, przez jazdę 100 km w ulewie za jedną szansą… aż po zwycięstwo na torze WSBK. Zhang Xue i jego ZXMOTO właśnie pokonali legendy branży — i zrobili to w...

Prosto z areny: zimowe emocje z Włoch

Prosto z areny: zimowe emocje z Włoch

Materiał partnerski - China Media Group We włoskich Alpach trwają XXV Zimowe Igrzyska Olimpijskie. Jaka jest atmosfera na obiektach w Mediolanie i Cortinie d’Ampezzo? Które konkurencje warto śledzić i jak radzi sobie reprezentacja Polski? W tym odcinku łączymy się z...

Mundial nie dla wszystkich

Mundial nie dla wszystkich

Mistrzostwa świata w piłce nożnej od zawsze reklamowane są jako globalny turniej, który łączy ludzi ponad granicami i pozwala kibicom z całego świata spotkać się w jednym miejscu. Mundial 2026, organizowany przez Stany Zjednoczone wspólnie z Kanadą i Meksykiem, miał...

Infantino i jego puchar nie mają przyszłości

Infantino i jego puchar nie mają przyszłości

Puchar Interkontynentalny FIFA 2024, który startuje dzisiaj, 22 września, jest odpowiedzią na lukę po Klubowych Mistrzostwach Świata, które od 2025 roku będą rozgrywane co cztery lata. Nowy format, z założenia mający ożywić globalną rywalizację klubową, składa się z...

Ekstraklasa bije się o Europę

Ekstraklasa bije się o Europę

Ekstraklasa rośnie w siłę na europejskiej arenie, daleko jeszcze do dumy, ale jest coraz lepiej. W krajowym rankingu UEFA, który odzwierciedla wyniki drużyn z ostatnich pięciu sezonów, Polska awansowała z 30. na 18. pozycję. To nie tylko poprawa statystyk, ale i dowód...