Michael Ameyaw. Polak nie musi być biały

24 sie 2024

Piłka nożna od dawna jest w Polsce czymś więcej niż tylko sportem. To ważna część naszej kultury, której wyniki śledzą miliony Polaków. W 2001 roku Emmanuel Olisadebe stał się symbolem nowej, otwartej Polski – kraju, który nie boi się różnorodności. Jego historia była inspirująca, jednak Olisadebe zawsze pozostawał kimś spoza naszego kręgu, kimś, kto przybył, by pomóc, a potem odszedł. Dziś mamy do czynienia z Michaelem Ameyawem, który urodził się i wychował w Polsce, a jego polskość jest częścią jego tożsamości od samego początku. To sprawia, że jego związek z Polską jest głębszy i bardziej naturalny. Mimo to dla niektórych nadal nie ma znaczenia, że piłkarz Piasta Gliwice mówi i myśli po polsku.

Gdy pojawiły się plotki o możliwym powołaniu Michaela Ameyawa do reprezentacji Polski, internet – jak to zwykle bywa – zareagował falą komentarzy. Niestety, niektóre z nich sprowadzały się do prymitywnych bluzgów, że Ameyaw nie jest „prawdziwym Polakiem”, bo jest czarny. Ten typowy dla polskiej rzeczywistości resentyment wciąż pokazuje, jak daleka droga przed nami, aby zrozumieć, że Polak to nie tylko kolor skóry, ale wartości, które nosimy w sercu.

Polska dla Polaków, Ameyaw jest Polakiem

Michael Ameyaw urodził się w Łodzi, wychował w Warszawie, a swoje piłkarskie szlify zdobywał w Widzewie, zanim przeszedł do Piasta Gliwice. Jego historia to przykład tego, jak w Polsce rodzi się nowa generacja ludzi, którzy łączą w sobie różnorodne korzenie kulturowe, ale ich serce bije w rytm Mazurka Dąbrowskiego.

Ojciec Michaela pochodzi z Ghany i przybył do Polski w latach 90. Początkowo próbował swoich sił w piłce nożnej, grając epizodycznie w Petrochemii Płock, ale szybko obrał inną drogę. Studiował ekonomię w Polsce, a później został nauczycielem angielskiego. Jego matka jest Polką, co sprawiło, że Michael dorastał w domu, gdzie polska kultura i język były naturalnym elementem codzienności. To typowa, choć jednocześnie niezwykła historia polskiej rodziny, która z powodzeniem łączy różne kultury i doświadczenia.

Ameyaw nigdy nie miał większych problemów z rasizmem w swoim codziennym życiu w Polsce. Jak sam powiedział: „Na co dzień w szkole czy na podwórku ten temat nigdy nie był problemem. Wiadomo, że na stadionach rywali różnie bywało, czasem któryś z chuliganów coś krzyknął, ale na ulicy czy w sklepie nie wydarzyło się nic, co mocniej zapadłoby mi w pamięć. Normalnie dorastałem.” To pokazuje, że Polska, choć nie idealna, staje się coraz bardziej otwarta na różnorodność.

Michael Ameyaw to Polak z krwi i kości, nie tylko z powodu miejsca urodzenia, ale przede wszystkim dzięki wartościom, które wyniósł z domu i ze swojego otoczenia. Całe życie spędził w Polsce, a jego tożsamość jest nieodłącznie związana z tym krajem. W wywiadach podkreśla, że mentalnie jest Polakiem, co nie powinno budzić żadnych wątpliwości. Jego polskość nie jest na pokaz, nie jest wynikiem kalkulacji czy sportowej potrzeby. Jest autentyczna, głęboka i naturalna. To czyni go większym Polakiem niż wielu innych, którzy tylko na papierze spełniają definicję „prawdziwego Polaka”.

Na pewno jest bardziej polski od Casha

O tyle ile Matty Cash – kulturowo i językowo Anglik – może budzić kontrowersje co do jego polskości to Michael Ameyaw nie powinien być przedmiotem żadnych wątpliwości. Jego historia to historia Polski XXI wieku – kraju, który jest domem nie tylko dla tych, którzy urodzili się nad Wisłą, ale także dla tych, którzy do Polski przyjechali, tu się osiedlili i tu postanowili żyć. Polska nie jest już zamknięta w granicach jednorodności etnicznej, ale staje się miejscem, gdzie różnorodność jest siłą.

Michael Ameyaw, który teraz błyszczy w Piaście Gliwice i być może trafi do reprezentacji Polski, to twarz nowej Polski. Nie jest „naturalizowanym” Polakiem jak Olisadebe czy Roger Guerreiro, którzy przyszli, aby pomóc reprezentacji. Ameyaw jest Polakiem od zawsze, od momentu, gdy pierwszy raz zobaczył światło dzienne w łódzkim szpitalu. I to właśnie on pokazuje, że Polak może mieć różne kolory skóry, różne korzenie, ale w sercu i umyśle może być równie polski jak każdy inny obywatel.

Najnowsze

Nie ufamy sądom

Nie ufamy sądom

Dlaczego ludzie boją się sądów? Bo człowiek, którego nie stać na adwokata, jest na z góry przegranej pozycji. W...

Sprawdź również

Zhang Xue wygrał: historia lepsza niż film

Zhang Xue wygrał: historia lepsza niż film

Materiał partnerski China Media Group Brzmi jak film, ale to wydarzyło się naprawdę. Od warsztatu i pracy w smarze, przez jazdę 100 km w ulewie za jedną szansą… aż po zwycięstwo na torze WSBK. Zhang Xue i jego ZXMOTO właśnie pokonali legendy branży — i zrobili to w...

Prosto z areny: zimowe emocje z Włoch

Prosto z areny: zimowe emocje z Włoch

Materiał partnerski - China Media Group We włoskich Alpach trwają XXV Zimowe Igrzyska Olimpijskie. Jaka jest atmosfera na obiektach w Mediolanie i Cortinie d’Ampezzo? Które konkurencje warto śledzić i jak radzi sobie reprezentacja Polski? W tym odcinku łączymy się z...

Mundial nie dla wszystkich

Mundial nie dla wszystkich

Mistrzostwa świata w piłce nożnej od zawsze reklamowane są jako globalny turniej, który łączy ludzi ponad granicami i pozwala kibicom z całego świata spotkać się w jednym miejscu. Mundial 2026, organizowany przez Stany Zjednoczone wspólnie z Kanadą i Meksykiem, miał...

Infantino i jego puchar nie mają przyszłości

Infantino i jego puchar nie mają przyszłości

Puchar Interkontynentalny FIFA 2024, który startuje dzisiaj, 22 września, jest odpowiedzią na lukę po Klubowych Mistrzostwach Świata, które od 2025 roku będą rozgrywane co cztery lata. Nowy format, z założenia mający ożywić globalną rywalizację klubową, składa się z...

Ekstraklasa bije się o Europę

Ekstraklasa bije się o Europę

Ekstraklasa rośnie w siłę na europejskiej arenie, daleko jeszcze do dumy, ale jest coraz lepiej. W krajowym rankingu UEFA, który odzwierciedla wyniki drużyn z ostatnich pięciu sezonów, Polska awansowała z 30. na 18. pozycję. To nie tylko poprawa statystyk, ale i dowód...

Przełamanie Korony Kielce

Przełamanie Korony Kielce

W świecie piłkarskich zmagań, gdzie presja i oczekiwania potrafią przerosnąć samą grę, spotkanie Korony Kielce ze Stalą Mielec było czymś więcej niż tylko kolejnym ligowym starciem. Dla Jacka Zielińskiego, nowego trenera kielczan, to spotkanie miało kluczowe znaczenie...