Obiecujący początek sezonu w polskim tenisie

10 sty 2022

Udanie rozpoczął się nowy sezon dla polskiego tenisa. Iga Świątek w turnieju WTA 500 w Adelajdzie doszła do półfinału, w którym uległa Ashleigh Barty. Do półfinału ATP Cup dotarła też drużyna naszych tenisistów z Hubertem Hurkaczem na czele.

Świątek w imprezie w Adelajdzie została rozstawiona z numerem 5, bo w turnieju wystartowały cztery zawodniczki wyżej od niej notowane w rankingu (Polka jest na 9. miejscu) – liderka Australijka Ashleigh Barty, Białorusinka Aryna Sabalenka (WTA 2), Greczynka Maria Sakkari (WTA 6) i Hiszpanka Paula Badosa (WTA 8). Nasza tenisistka w pierwszej rundzie zmierzyła się z zawodniczka gospodarzy Darią Saville (wcześniej grającą pod panieńskim nazwiskiem Gavrilova) i pokonała ją pewnie 6:3, 6:3. W drugiej rundzie trafiła na wielką nadzieję kanadyjskiego tenisa, 19-letnią Leylah Fernandez, finalistkę ubiegłorocznego wielkoszlemowego US Open, ale ta przeszkoda okazała się bardzo łatwa do przejścia – Świątek zmiotła Kanadyjkę z kortu wygrywając w niespełna godzinę 6:1, 6:2. W ćwierćfinale na jej drodze stanęła już jednak dużo groźniejsza przeciwniczka, była liderka światowej listy, dwukrotna zwyciężczyni Australian Open Wiktoria Azarenka (WTA 27). 32-letnia Białorusinka wciąż marzy o powrocie do światowej czołówki i widać, że jest do tego sezonu dobrze przygotowana. W pierwszej rundzie bez trudu wyeliminowała Paulę Badosę (6:3, 6:2), zaś w drugiej rundzie grającą z „dziką kartą” Australijkę Priscillę Hon (6:3, 7:5). Na zwycięstwo liczyła też w starciu z Polką, z którą miała już okazję zmierzyć się wcześniej, w turnieju US Open 2020. Wtedy wygrała, ale w Adelajdzie przyszło Azarence stawić czoła już zupełnie innej zawodniczce. W pierwszym secie nie miała wiele do powiedzenia i przegrała 3:6, ale w drugiej partii rzuciła na szalę całą ambicję i wszystkie siły. Zaskoczona tym Świątek straciła trochę pewność siebie i przegrała seta 2:6, ale jej nowy trener, Tomasz Wiktorowski, znający przecież doskonale białoruską tenisistkę jeszcze z czasów, gdy toczyła ona wielkie boje z Agnieszka Radwańską, dokonał odpowiednich korekt w taktyce swojej nowej podopiecznej. Efekt okazał się piorunujący – w trzeciej partii na korcie znów dominowała Świątek wygrywając bezdyskusyjnie 6:1 i cały mecz 2:1.
W półfinale naszą najlepszą tenisistkę czekało starcie z rywalką dużo bardziej wymagającą, bo liderką rankingu WTA Ashleigh Barty. Był to pojedynek dwóch ostatnich mistrzyń turnieju w Adelajdzie – Australijka triumfowała tu w 2020, a Polka w 2021 roku. „Czasem razem trenujemy. Lubię jej towarzystwo i jej zespołu. Jest agresywna, jeśli chodzi o uderzanie piłki i pracę na linii końcowej, porusza się wyjątkowo dobrze i ma siłę, której nie spotyka się u zbyt wielu tenisistek” – tak przed meczem o Świątek mówiła Barty. Jej ocena okazała się trafna, bo Polka zgodnie z jej przewidywaniami zaczęła mecz agresywnie, zasypując Australijkę potężnymi uderzeniami. Lecz Barty nie bez powodu jest liderką światowej listy. Przeczekała atak rywalki i w piątym gemie sama zaatakowała uzyskując przełamanie i wygrała seta 6:2. W drugiej partii musiała wznieść się na wyżyny, bo Polka grała wybornie i zawzięcie walczyła o każdą piłkę. Ostatecznie liderka rankingu WTA wygrała 6:4, a w finale turnieju w Adelajdzie pokonała reprezentującą Kazachstan Jelenę Rybakinę 6:3, 6:2. Iga Świątek nie obroniła zatem tytułu w Adelajdzie, a w starciu z Barty nie wygrała choćby seta, lecz ze swojego pierwszego w tym roku turniejowego występu może być zadowolona. W przededniu rozpoczynającego się 17 stycznia wielkoszlemowego Australian Open prezentuje obiecującą formę. Trener Wiktorowski chyba też tak uważa, bo wycofał swoją podopieczną ze startu w kolejnym turnieju, w Sydney.
Podczas gdy Iga Świątek walczyła w Adelajdzie, Hubert Hurkacz wraz z Kamilem Majchrzakiem rywalizowali w Sydney w drużynowym turnieju ATP Cup. Trener naszej reprezentacji Marcin Matkowski powołał do kadry na te zawody jeszcze Kacpra Żuka oraz deblistów Jana Zielińskiego i Szymona Walkowa. Biało-czerwoni trafili do grupy D z Argentyną (Diego Schwartzman, Federico Delbonis, Federico Coria, Maximo Gonzalez, Andres Molteni), Grecją (Stefanos Tsitsipas, Michail Perwolarakis, Petros Tsitsipas, Markos Kalowelonis, Aristotelis Thanos) i Gruzją (Nikoloz Basilaszwili, Aleksander Metreweli, Aleksander Bakszi, Zura Tkemaladze, Saba Purtseladze).
Polacy nieoczekiwanie wygrali w swojej grupie wszystkie trzy mecze, pokonując Grecję 2:1, Gruzję 3:0 i Argentynę 3:0. W półfinale zmierzyli się z reprezentacją Hiszpanii. Niestety, biało-czerwoni przegrali oba pojedynki singlowe: Hubert Hurkacz uległ Roberto Bautiście-Agutowi 6:7(6), 6:2, 6:7(5), a Jan Zieliński, który zastąpił Kamila Majchrzaka, przegrał z Pablo Carreno-Bustą 2:6, 1:6. Honorowy punkt wywalczyli debliści Szymon Walków i Jan Zieliński, pokonując Pedro Martineza i Alberta Ramosa-Vinolasa 4:6, 6:3, 10-6. W imprezie zwyciężyli Kanadyjczycy (Felix Auger-Aliassime, Denis Shapovalov, Brayden Schnur, Steven Diez), którzy w półfinale wygrali z broniącymi tytułu Rosjanami 2:1, a w finale zwyciężyli Hiszpanów 2:0 (debla nie rozegrano).

Najnowsze

Sprawdź również

Zhang Xue wygrał: historia lepsza niż film

Zhang Xue wygrał: historia lepsza niż film

Materiał partnerski China Media Group Brzmi jak film, ale to wydarzyło się naprawdę. Od warsztatu i pracy w smarze, przez jazdę 100 km w ulewie za jedną szansą… aż po zwycięstwo na torze WSBK. Zhang Xue i jego ZXMOTO właśnie pokonali legendy branży — i zrobili to w...

Prosto z areny: zimowe emocje z Włoch

Prosto z areny: zimowe emocje z Włoch

Materiał partnerski - China Media Group We włoskich Alpach trwają XXV Zimowe Igrzyska Olimpijskie. Jaka jest atmosfera na obiektach w Mediolanie i Cortinie d’Ampezzo? Które konkurencje warto śledzić i jak radzi sobie reprezentacja Polski? W tym odcinku łączymy się z...

Mundial nie dla wszystkich

Mundial nie dla wszystkich

Mistrzostwa świata w piłce nożnej od zawsze reklamowane są jako globalny turniej, który łączy ludzi ponad granicami i pozwala kibicom z całego świata spotkać się w jednym miejscu. Mundial 2026, organizowany przez Stany Zjednoczone wspólnie z Kanadą i Meksykiem, miał...

Infantino i jego puchar nie mają przyszłości

Infantino i jego puchar nie mają przyszłości

Puchar Interkontynentalny FIFA 2024, który startuje dzisiaj, 22 września, jest odpowiedzią na lukę po Klubowych Mistrzostwach Świata, które od 2025 roku będą rozgrywane co cztery lata. Nowy format, z założenia mający ożywić globalną rywalizację klubową, składa się z...

Ekstraklasa bije się o Europę

Ekstraklasa bije się o Europę

Ekstraklasa rośnie w siłę na europejskiej arenie, daleko jeszcze do dumy, ale jest coraz lepiej. W krajowym rankingu UEFA, który odzwierciedla wyniki drużyn z ostatnich pięciu sezonów, Polska awansowała z 30. na 18. pozycję. To nie tylko poprawa statystyk, ale i dowód...

Przełamanie Korony Kielce

Przełamanie Korony Kielce

W świecie piłkarskich zmagań, gdzie presja i oczekiwania potrafią przerosnąć samą grę, spotkanie Korony Kielce ze Stalą Mielec było czymś więcej niż tylko kolejnym ligowym starciem. Dla Jacka Zielińskiego, nowego trenera kielczan, to spotkanie miało kluczowe znaczenie...