Orlen Wisła Płock zagra w 1/8 Ligi Mistrzów

jtk
Orlen Wisła Płock zagra w 1/8 Ligi Mistrzów

Piłkarze ręczni Orlenu Wisły Płock sprawili sensację awansując do 1/8 finału

Mało kto liczył na awans szczypiornistów Orlenu Wisły Płock do 1/8 finału Ligi Mistrzów. Tymczasem „Nafciarze” mile zaskoczyli i wygrywając w ostatnim grupowym meczu na wyjeździe z duńskim Bjerringbro-Silkeborg rzutem na taśmę dołączyli do Top 16.

Oba polskie zespoły poznały rywali dopiero po zakończeniu fazy grupowej. Kielczanie zajęli czwarte miejsce w grupie A i musieli czekać na rozstrzygnięcia w korespondencyjnej rywalizacji Motoru Zaporoże z RK PPD Zagrzeb. Ukraińcy nie sprostali w potyczce z Paris Saint-Germain, ale utrzymali piątą lokatę w grupie, bo mistrzowie Chorwacji musieli wygrać z węgierskim MOL-Pick Szeged, lecz ostatecznie tylko zremisowali i zajęli szóste miejsce. Motor trafił w 1/8 finału na PGE Vive, co oznacza, że na mecz tych drużyn w Kielcach przyjadą byli zawodnicy mistrzów Polski – Paweł Paczkowski i Mateusz Kus.

O rywalu w tej fazie rozgrywek szczypiorniści Orlenu Wisły Płock nie mieli czasu myśleć, bo sami nie byli przecież do końca pewni awansu. Ale jakimś nadludzkim zrywem odrobili cztery bramki straty z własnej hali (22:26) i pokonali Bjerringbro-Silkeborg 27:20, dzięki czemu wyprzedzili duński zespół i rzutem na taśmę zajmując szóste miejsce w swojej grupie, ostatnie premiowane awansem. „Zdarzył się cud” – z niedowierzaniem komentowały porażkę swojego zespołu tamtejsze media. Drużyna Bjerringbro w drugiej połowie całkowicie się rozpadła, zdobywając ledwie dwie bramki w ciągu 18 minut. Płocki zespół, chociaż do przerwy przegrywał 13:15 i stracił dwóch zawodników za czerwone kartki, po zmianie stron zagrał koncertowo.

Teraz „Nafciarzy” czeka jednak starcie ze znacznie bardziej wymagającym przeciwnikiem. MOL-Pick Szeged w grupie zajął drugą lokatę ustępując jedynie Paris Saint-Germain, co dobitnie świadczy o aktualnym potencjale sponsorowanego przez węgierski koncern paliwowy. Będzie to więc także starcie dwóch rywalizujących na światowych rynkach sponsorów, co z pewnością mocno zwiększy presję.

Pierwsze mecze fazy TOP 16 odbędą się w dniach 20-24 marca, za spotkania rewanżowe 27-30 marca. Jeśli PGE Vive awansuje, to w ćwierćfinale znów, jak rok temu, trafi na Paris Saint-Germain. Kielczanie mają rachunki do wyrównania, bo wtedy okazali się wyraźnie słabsi. Płocki zespół w przypadku awansu trafi na lepszego z pary RK PPD Zagrzeb – Vardar Skopje.

 

Poprzedni

Horngacher jednak odejdzie

Następny

W Europie polscy lekkoatleci nadal są najlepsi

Zostaw komentarz