Polskie siatkarki są już pewne awansu

23 sie 2021

Reprezentacja Polski w siatkówce kobiet udanie rozpoczęła rywalizację w 32. edycji mistrzostw Europy, której gospodarzami są Serbia, Bułgaria, Chorwacja i Rumunia. Biało-czerwone po zwycięstwach w trzech pierwszych meczach, z Niemcami, Grecją i Czechami, są liderkami grupy B i mają już niemal pewny awans do 1/8 finału.

Biało-czerwone wygrały z Niemcami (3:1), Grecją (3:0) i Czechami (3:1), dzięki czemu prowadzą w tabeli grupy B. W poniedziałek Polki zagrają jeszcze z Hiszpanią, a w środę z Bułgarią. To kolejne mistrzostwa Europy siatkarek, w których nasza kobieca reprezentacja spróbuje nawiązać do dawnych sukcesów i powalczyć o miejsce w ścisłej czołówce najlepszych drużyn Starego Kontynentu. Nasze siatkarki wypadły z europejskiej elity ponad dekadę temu. Po raz ostatni medal w kontynentalnym czempionacie zdobyły w 2009 roku pod wodzą trenerskiego duetu Jerzy Matlak – Piotr Makowski. Był to już jednak schyłek złotego okresu w polskiej siatkówce kobiecej, która za selekcjonerskiej kadencji Andrzeja Niemczyka w 2003 i 2005 roku wywalczyła złote medale w mistrzostwach Europy. Złota ekipa zyskała wtedy popularność porównywalną do reprezentacji męskiej.
Tymczasem to właśnie siatkarki jako pierwsze zaczęły odnosić międzynarodowe sukcesy i to właśnie w mistrzostwach Europy. W 1949 roku wywalczyły brązowy medal, a lepsze od nasze drużyny były tylko zespoły Związku Radzieckiego i Czechosłowacji. Potem biało-czerwone zdobywały medale w europejskim czempionacie regularnie aż do 1971 roku (srebro w 1950, 1951, 1963 i 1967 roku, brąz w 1955, 1958 i 1971 roku).
Wielka szkoda, że siatkówka została dyscypliną olimpijską dopiero w 1964 roku, ale w IO 1964 roku w Tokio biało-czerwone wywalczyły brązowy medal. W tym okresie męska reprezentacja nie odniosła żadnego znaczącego sukcesu. Sytuacja zmieniła się w 1974 roku, gdy ekipa trenera Huberta Wagnera wywalczyła mistrzostwo świata, rok później zdobyła wicemistrzostwo Europy, a w 1976 roku w Montrealu sięgnęła po olimpijskie złoto.
Dzisiaj nasze siatkarki znajdują się w głębokim cieniu męskiej drużyny, która w 2014 i 2018 roku dwukrotnie zdobył mistrzostwo świata. Ekipa trenera Jacka Nawrockiego przed tegorocznymi mistrzostwami Europy nie była wymieniana w gronie faworytek do medalu, natomiast zespół siatkarzy prowadzony przez belgijskiego szkoleniowca Vitala Heynena, mimo porażki na igrzyskach w Tokio, nadal uważany jest za jednego z głównych kandydatów do zwycięstwa w turnieju. Powód jest oczywisty – w żeńskiej siatkówce nie mamy takiego wysypu talentów jak ma to miejsce w męskiej.
Tym bardziej więc zaskakuje zwycięska seria podopiecznych trenera Nawrockiego, zwłaszcza wygrane z wyżej notowanymi zespołami Niemiec i Czech, bo pokonanie Greczynek było dla biało-czerwonych „zadaniem obowiązkowym”.
Ekipa Grecji to najmniej doświadczona drużyna w grupie B, która do tej pory nie notowała na arenie międzynarodowej znaczących sukcesów. W 2019 roku zagrała w mistrzostwach Europy po blisko dwóch dekadach nieobecności i zajęła w nich 14. miejsce.
W tegorocznej edycji europejskiego czempionatu Greczynkom trudno będzie poprawić to osiągnięcie. Polki wygrały piątkową potyczkę z nimi bez większych problemów 3:0 (25:16, 25:20, 25:19).
Tego samego dnia doszło do starcia zespołu Niemiec, z którym nasze siatkarki dzień wcześniej nieoczekiwanie wygrały 3:1, a zespołem Czech, z którym Polki miały się zmierzyć w sobotę. Niemiecki zespół pokonał ekipę Czech 3:1, co najwyraźniej poprawiło samoocenę naszym reprezentantkom, bowiem w meczu z Czeszkami, z którymi ostatnio regularnie przegrywały, znów zagrały zaskakująco dobrze zwyciężając 3:1 (20:25, 25:15, 25:21, 25:18). W spotkaniu z Czeszkami trener Nawrocki wystawił do gry taki oto zespół: Katarzyna Wenerska, Klaudia Alagierska, Martyna Łukasik, Malwina Smarzek, Zuzanna Górecka, Zuzanna Efimienko-Młotkowska, Maria Stenzel (libero), Monika Jagła (libero), Julia Nowicka, Magdalena Stysiak, Martyna Grajber
Polki po trzech wygranych spotkaniach prowadzą w grupie B przed zespołami Bułgarii, Niemiec, Czech, Hiszpanii i Grecji. nasza ekipa ma już de facto awans do 1/8 finału w kieszeni, bowiem do tej fazy turnieju przechodzą po cztery najlepsze zespoły z każdej z czterech grup. Ale od 1/8 finału zaczyna się system pucharowy, co oznacza, że po przegrana drużyna odpada z turnieju. Cztery najlepsze zespoły z grupy B bić się będą o awans do ćwierćfinału z drużynami z grupy D – Turcją, Holandią, Szwecją, Finlandią, Rumunią i Ukrainą.
W niedzielę nasze siatkarki miały wolne, a w poniedziałek zagrają o kolejne punkty z Hiszpankami, a na koniec zmagań w fazie grupowej w środę zmierzą się z gospodyniami turnieju grupy B Bułgarkami.

Najnowsze

Sprawdź również

Zhang Xue wygrał: historia lepsza niż film

Zhang Xue wygrał: historia lepsza niż film

Materiał partnerski China Media Group Brzmi jak film, ale to wydarzyło się naprawdę. Od warsztatu i pracy w smarze, przez jazdę 100 km w ulewie za jedną szansą… aż po zwycięstwo na torze WSBK. Zhang Xue i jego ZXMOTO właśnie pokonali legendy branży — i zrobili to w...

Prosto z areny: zimowe emocje z Włoch

Prosto z areny: zimowe emocje z Włoch

Materiał partnerski - China Media Group We włoskich Alpach trwają XXV Zimowe Igrzyska Olimpijskie. Jaka jest atmosfera na obiektach w Mediolanie i Cortinie d’Ampezzo? Które konkurencje warto śledzić i jak radzi sobie reprezentacja Polski? W tym odcinku łączymy się z...

Mundial nie dla wszystkich

Mundial nie dla wszystkich

Mistrzostwa świata w piłce nożnej od zawsze reklamowane są jako globalny turniej, który łączy ludzi ponad granicami i pozwala kibicom z całego świata spotkać się w jednym miejscu. Mundial 2026, organizowany przez Stany Zjednoczone wspólnie z Kanadą i Meksykiem, miał...

Infantino i jego puchar nie mają przyszłości

Infantino i jego puchar nie mają przyszłości

Puchar Interkontynentalny FIFA 2024, który startuje dzisiaj, 22 września, jest odpowiedzią na lukę po Klubowych Mistrzostwach Świata, które od 2025 roku będą rozgrywane co cztery lata. Nowy format, z założenia mający ożywić globalną rywalizację klubową, składa się z...

Ekstraklasa bije się o Europę

Ekstraklasa bije się o Europę

Ekstraklasa rośnie w siłę na europejskiej arenie, daleko jeszcze do dumy, ale jest coraz lepiej. W krajowym rankingu UEFA, który odzwierciedla wyniki drużyn z ostatnich pięciu sezonów, Polska awansowała z 30. na 18. pozycję. To nie tylko poprawa statystyk, ale i dowód...

Przełamanie Korony Kielce

Przełamanie Korony Kielce

W świecie piłkarskich zmagań, gdzie presja i oczekiwania potrafią przerosnąć samą grę, spotkanie Korony Kielce ze Stalą Mielec było czymś więcej niż tylko kolejnym ligowym starciem. Dla Jacka Zielińskiego, nowego trenera kielczan, to spotkanie miało kluczowe znaczenie...