Siatkówka: Polki awansowały do 1/8 finału ME 2021

27 sie 2021

Reprezentacja Polski siatkarek przegrała w środę ostatni swój ostatni mecz w fazie grupowej z Bułgarią 1:3 i ostatecznie zajęła drugą lokatę w grupie B. Biało-czerwone w 1/8 finału zmierzą się w niedzielę z Ukrainą, trzecim zespołem z grupy D i będą faworytkami tego spotkania.

Tegoroczne mistrzostwa Europy w siatkówce kobiet dla naszej reprezentacji do meczu z Bułgarkami układały się wręcz fantastycznie. Podopieczne trenera Jacka Nawrockiego w pierwszej kolejce sprawiły niespodziankę, wygrywając z wyżej notowanymi Niemkami 3:1 (25:22, 23:25, 25:21, 25:22), następnie pokonały Grecję 3:0 (25:16, 25:20, 25:19) i Czechy 3:1 (20:25, 25:15, 25:21, 25:18), a w czwartej serii gier rozgromiły drużynę Hiszpanki 3:0 (25:15, 25:15, 25:8) i pewnie prowadziły w stawce sześciu zespołów. Przed meczem z gospodyniami rozgrywanego w Płowidiw turnieju grupy B Bułgarkami mało kto zakładał, że Polki stracą prowadzenie, bowiem w XXI wieku biało-czerwone nie przegrały z tymi rywalkami meczu, a rozegrały ich w sumie dziesięć. Ekipa Bułgarii zajmowała drugą lokatę ze stratą dwóch punktów do Polek, bo wcześniej uległy w tie-breaku Niemkom 2:3. Tak więc do utrzymania prowadzenia nasze siatkarki nie potrzebowały nawet zwycięstwa, wystarczyło aby wygrały tylko dwa sety.
Niestety, chociaż zaczęły znakomicie wygrywając pierwsza partię 25:18, to w trzech kolejnych ich gra kompletnie się posypała i przegrały je 21:25, 21:25 i 23:25. Początek drugiej partii jeszcze był udany. Atak rozkładał się równomiernie, punktowały wszystkie zawodniczki, a to dało Polkom trzypunktową przewagę. Potem jednak biało-czerwone zaczęły marnować okazje w ataku, popełniać błędy w przyjęciu i rozegraniu, słabo też funkcjonował u nich serwis. No i to wystarczyło, żeby dopingowane żywiołowo przez swoich kibiców Bułgarki przejęły inicjatywę i zbudowały bezpieczna przewagę punktową, którą utrzymały do końca seta. Podobny przebieg miały też dwa pozostałe sety.
W polskim zespole zawiodła tym razem świetnie w poprzednich meczach grająca Magdalena Stysiak, w miejsce której zniecierpliwiony jej błędami trener Nawrocki wystawił w końcu Malwinę Smarzek-Godek. Ale nawet ona nie potrafiła odmienić już losów tego spotkania.
Tajemnicą trenera naszej kadry jest trzymanie w rezerwie Malwiny Smarzek-Godek, która w starciu z Hiszpanią zastąpiła w ataku Stysiak i zagrała koncertowo, zdobywając 22 punkty przy imponującej 67-procentowej skuteczności ataku. Dlatego zasadne wydaje się pytanie, dlaczego Nawrocki nie wystawia jej i Stysiak w podstawowej szóstce. Gdy obie występowały ramię w ramię w polskim zespole w 2019 roku, biało-czerwone grały w turnieju finałowym Ligi Narodów i półfinale poprzednich mistrzostw Europy. Stysiak przyjmowała wówczas zagrywki, a Smarzek była atakującą. Pytany o to Nawrocki, który w żadnym z dotychczasowych spotkań nie zdecydował się na taki wariant, nie chce wyjaśnić motywów tej decyzji. Być może trzyma takie rozwiązanie na na ćwierćfinałową potyczkę z Turczynkami?
Dla Smarzek tegoroczny sezon nie jest udany. Borykała się z kontuzją kolana i prezentowała przez to słabszą formę w klubowym zespole i straciła też pozycję liderki polskiej kadry. Mecz z Hiszpania pokazał jednak, że atakująca Lokomotiwu Kaliningrad wraca do wysokiej dyspozycji i może na powrót być czołową postacią w naszej reprezentacji.
Niespodziewana porażka z Bułgarkami skutkuje tym, że biało-czerwone awansowały do fazy play off z drugiego miejsca. i w 1/8 finału zagrają w niedzielę z Ukrainkami. Będą faworytkami tego meczu, bo „na papierze” zespół Ukrainy jest dużo słabszy. Dodatkowym atutem Polek będzie też to, że w 1/8 finału nie będą musiały zmieniać miejsca i o awans do ćwierćfinału zagrają w Płowdiw, w tej samej hali, w której występowały w fazie grupowej.
Lecz po spodziewanym awansie do ćwierćfinału skala trudności niepomiernie wzrośnie, bowiem zgodnie z turniejową drabinką zwycięzca z pary Polska – Ukraina w tej fazie turnieju zmierzy się z lepszym zespołem z pary Turcja – Czechy. I raczej na sto procent Polkom przyjdzie się zmierzyć z Turczynkami, aktualnymi wicemistrzyniami Europy. Gdyby Polki wygrały z Bułgarkami, w 1/8 finału czekałoby je spotkanie ze Szwedkami, a w ćwierćfinale z Niemkami lub Holenderkami. To ścieżka, przy której można byłoby realnie myśleć o awansie do półfinału i walce o medal. Porażka w ostatnim spotkaniu fazy grupowej sprawia jednak, że Polki w 1/8 finału zagrają z Ukrainkami, a następnie z Turczynkami lub Czeszkami. Reprezentacja Ukrainy w fazie grupowej przegrał dwa pierwsze mecze – 0:3 z Holenderkami i 0:3 z Turczynkami, aby następnie odnieść trzy zwycięstwa – 3:1 z Finlandią, 3:0 ze Szwecją i 3:0 z Rumunią.
Turcja to już przeciwnik znacznie lepszy od polskiej reprezentacji. Na dodatek turecka drużyna wyraźnie naszym siatkarkom nie leży i dawno już z nią nie wygrały. Turecką ekipę tworzą doświadczone i ograne w wielkich turniejach zawodniczki, które od lat prowadzi świetny trener Giovanni Guidetti.
To właśnie z Turczynkami Polki przegrały w półfinale turnieju kwalifikacyjnego do igrzysk olimpijskich w Tokio w styczniu zeszłego roku. Z nimi przegrały też półfinał poprzednich mistrzostw Europy. Od lat tureckich zespołów nie potrafią też pokonać polskie drużyny w Lidze Mistrzyń. Turczynki w ocenach siatkarskich ekspertów będą nie tylko murowanymi faworytkami w spotkaniach z Czeszkami i Polkami, ale są uważane na główne kandydatki do zdobycia mistrzowskiego tytułu.
Spotkania 1/8 finału mistrzostw Europy zaplanowano na sobotę i niedzielę. W hali w Płowdiw oprócz meczu Polski z Ukrainą odbędą się też spotkania Bułgarii ze Szwecją, Niemiec z Holandią i Czechy z Turcją. Rozstrzygnięcia w grupach A oraz C zapadły dopiero po ostatnich czwartkowych meczach (zakończyły się po zamknięciu wydania).

Tabela grupy B
M Pkt Sety Małe pkt.

  1. Bułgaria 5 13 14:4 423:350
  2. Polska 5 12 13:5 433:355
  3. Niemcy 5 11 13:6 434:404
  4. Czechy 5 6 8:10 402:418
  5. Hiszpania 5 2 4:14 339:424
  6. Grecja 5 1 2:15 335:415

Tabela grupa D
M Pkt Sety Małe pkt.

  1. Turcja 5 15 15:1 405:298
  2. Holandia 5 12 12:4 387:288
  3. Ukraina 5 9 9:7 359:346
  4. Szwecja 5 5 6:11 358:393
  5. Finlandia 5 4 6:13 377:450
  6. Rumunia 5 0 3:15 330:441

Najnowsze

Sprawdź również

Zhang Xue wygrał: historia lepsza niż film

Zhang Xue wygrał: historia lepsza niż film

Materiał partnerski China Media Group Brzmi jak film, ale to wydarzyło się naprawdę. Od warsztatu i pracy w smarze, przez jazdę 100 km w ulewie za jedną szansą… aż po zwycięstwo na torze WSBK. Zhang Xue i jego ZXMOTO właśnie pokonali legendy branży — i zrobili to w...

Prosto z areny: zimowe emocje z Włoch

Prosto z areny: zimowe emocje z Włoch

Materiał partnerski - China Media Group We włoskich Alpach trwają XXV Zimowe Igrzyska Olimpijskie. Jaka jest atmosfera na obiektach w Mediolanie i Cortinie d’Ampezzo? Które konkurencje warto śledzić i jak radzi sobie reprezentacja Polski? W tym odcinku łączymy się z...

Mundial nie dla wszystkich

Mundial nie dla wszystkich

Mistrzostwa świata w piłce nożnej od zawsze reklamowane są jako globalny turniej, który łączy ludzi ponad granicami i pozwala kibicom z całego świata spotkać się w jednym miejscu. Mundial 2026, organizowany przez Stany Zjednoczone wspólnie z Kanadą i Meksykiem, miał...

Infantino i jego puchar nie mają przyszłości

Infantino i jego puchar nie mają przyszłości

Puchar Interkontynentalny FIFA 2024, który startuje dzisiaj, 22 września, jest odpowiedzią na lukę po Klubowych Mistrzostwach Świata, które od 2025 roku będą rozgrywane co cztery lata. Nowy format, z założenia mający ożywić globalną rywalizację klubową, składa się z...

Ekstraklasa bije się o Europę

Ekstraklasa bije się o Europę

Ekstraklasa rośnie w siłę na europejskiej arenie, daleko jeszcze do dumy, ale jest coraz lepiej. W krajowym rankingu UEFA, który odzwierciedla wyniki drużyn z ostatnich pięciu sezonów, Polska awansowała z 30. na 18. pozycję. To nie tylko poprawa statystyk, ale i dowód...

Przełamanie Korony Kielce

Przełamanie Korony Kielce

W świecie piłkarskich zmagań, gdzie presja i oczekiwania potrafią przerosnąć samą grę, spotkanie Korony Kielce ze Stalą Mielec było czymś więcej niż tylko kolejnym ligowym starciem. Dla Jacka Zielińskiego, nowego trenera kielczan, to spotkanie miało kluczowe znaczenie...