Świetny start Polek

25 wrz 2022

Polskie siatkarki pokonały w holenderskim Arnhem Chorwację 3:1 (25:19, 21:25, 25:23, 25:15) w inauguracyjnym meczu mistrzostw świata. Kolejne spotkanie podopieczne Stefano Lavariniego zagrają we wtorek w Gdańsku z Tajlandią.

Dużo nerwów, zwrotów akcji, ale na koniec przekonujące zwycięstwo za trzy punkty – tak wyglądała inauguracja mundialu w wykonaniu biało-czerwonych. Polki, które są współgospodarzem mistrzostw, pierwsze spotkanie, podobnie jak 23 innych uczestników, musiały rozegrać w Arnhem. Ale na bocznym boisku stadionu Gerledome mogły czuć się prawie jak w domu – polski spiker, znajome melodie i głośny doping polskich kibiców, którzy w zdecydowanej większości wypełniali trybuny. Podopieczne Lavariniego zaczęły mecz w dobrym stylu, Magdalena Stysiak wzięła na swoje barki ciężar zdobywania punktów, później dołączyła do niej też Olivia Różański. Przy prowadzeniu 18:12 na moment Chorwatki chwyciły wiatr w żagle, zdobyły cztery punkty z rzędu i Lavarini musiał interweniować. Po chwili liderka Chorwacji Samanta Fabris pomyliła się w ataku, a w końcówce dobry efekt przyniosła podwójna zmiana. Monika Gałkowska skończyła ważną piłkę, a po chwili Katarzyna Wenerska zaserwowała asa.

Druga partia toczyła się już pod dyktando drużyny Ferhata Akbasa, ale Polki praktycznie do samego końca walczyły o korzystny wynik. Rozkręcała się Różański, lecz gdy już polskie siatkarki miały przeciwnika na wyciągnięcie ręki, ten znów odskakiwał na kilka „oczek”. Przy stanie 19:21 Kamila Witkowska popisała się skutecznym blokiem i zanosiło się na emocjonującą końcówkę. W kluczowym momencie Fabris przebiła się przez podwójny blok, a po chwili Gałkowska została zatrzymana przez rywalki.

Trzeci set to był już prawdziwy rollercoaster i na długo pozostanie w pamięci kibiców i samych uczestników meczu. Początkowo wydawało się, że po nieudanym finiszu, Polki odzyskały swój rytm. Przy prowadzeniu 6:4, gra biało-czerwonych totalnie się załamała, a Chorwatki zdobywały punkt za punktem i to nie najbardziej znana Fabris okazała się postrachem biało-czerwonych, ale przyjmująca Lucija Mlinar i środkowa Martina Samadan były nie do zatrzymania.
Lavarini wykorzystał dwie przerwy na żądanie, lecz jego zespół „okopał” się w jednym ustawieniu. Dopiero zepsuta zagrywka przerwała passę siatkarek z Bałkanów. Polki poszły za ciosem, dobre momenty miała Witkowska i Różański, a serwisy Wenerskiej były kopalnią punktów. Gałkowska doprowadziła do remisu, ale Chorwatki się nie poddawały i był remis 23:23. Fabris zaatakowała w aut, a po chwili Agnieszka Korneluk z przechodzącej piłki zakończyła tę niezwykłą partię.
Tak przegrany set podciął skrzydła Chorwatkom, a Polki już kontrolowały mecz. Czwarty set to popis Korneluk, która skutecznie atakowała ze środka i zanotowała kilka bloków. Przy stanie 16:13 rywalki praktycznie spasowały.

W sobotę obie reprezentacje polecą do Gdańska, a dzień później dołączą do nich pozostali uczestnicy grupy B: Dominikana, Tajlandia, Korea Południowa i Turcja.


pau/pap

Najnowsze

Sprawdź również

Zhang Xue wygrał: historia lepsza niż film

Zhang Xue wygrał: historia lepsza niż film

Materiał partnerski China Media Group Brzmi jak film, ale to wydarzyło się naprawdę. Od warsztatu i pracy w smarze, przez jazdę 100 km w ulewie za jedną szansą… aż po zwycięstwo na torze WSBK. Zhang Xue i jego ZXMOTO właśnie pokonali legendy branży — i zrobili to w...

Prosto z areny: zimowe emocje z Włoch

Prosto z areny: zimowe emocje z Włoch

Materiał partnerski - China Media Group We włoskich Alpach trwają XXV Zimowe Igrzyska Olimpijskie. Jaka jest atmosfera na obiektach w Mediolanie i Cortinie d’Ampezzo? Które konkurencje warto śledzić i jak radzi sobie reprezentacja Polski? W tym odcinku łączymy się z...

Mundial nie dla wszystkich

Mundial nie dla wszystkich

Mistrzostwa świata w piłce nożnej od zawsze reklamowane są jako globalny turniej, który łączy ludzi ponad granicami i pozwala kibicom z całego świata spotkać się w jednym miejscu. Mundial 2026, organizowany przez Stany Zjednoczone wspólnie z Kanadą i Meksykiem, miał...

Infantino i jego puchar nie mają przyszłości

Infantino i jego puchar nie mają przyszłości

Puchar Interkontynentalny FIFA 2024, który startuje dzisiaj, 22 września, jest odpowiedzią na lukę po Klubowych Mistrzostwach Świata, które od 2025 roku będą rozgrywane co cztery lata. Nowy format, z założenia mający ożywić globalną rywalizację klubową, składa się z...

Ekstraklasa bije się o Europę

Ekstraklasa bije się o Europę

Ekstraklasa rośnie w siłę na europejskiej arenie, daleko jeszcze do dumy, ale jest coraz lepiej. W krajowym rankingu UEFA, który odzwierciedla wyniki drużyn z ostatnich pięciu sezonów, Polska awansowała z 30. na 18. pozycję. To nie tylko poprawa statystyk, ale i dowód...

Przełamanie Korony Kielce

Przełamanie Korony Kielce

W świecie piłkarskich zmagań, gdzie presja i oczekiwania potrafią przerosnąć samą grę, spotkanie Korony Kielce ze Stalą Mielec było czymś więcej niż tylko kolejnym ligowym starciem. Dla Jacka Zielińskiego, nowego trenera kielczan, to spotkanie miało kluczowe znaczenie...