7 grudnia 2022

loader

Udany początek sezonu w skokach narciarskich

Od lwej: Dawid Kubacki, Kamil Stoch, Piotr Żyła, Maciej Kot

Reprezentacja Polski w cuglach wygrała drużynowe zawody Letniej Grand Prix w skokach narciarskich w Wiśle. Na skoczni im. Adama Małysza Maciej Kot, Dawid Kubacki, Kamil Stoch i Piotr Żyła wręcz zdeklasowali rywali.

 

O formę naszych skoczków mogliśmy być spokojni już po piątkowych kwalifikacjach do niedzielnego konkursu indywidualnego. Wygrał je Stoch uzyskując najlepszą tego dnia odległość – 137 m. Drugi w kwalifikacjach Żyła wylądował sześć metrów bliżej. Trzecie miejsce zajął Niemiec Karl Geiger (127 m). Wszyscy z jedenastu zgłoszonych do konkursu indywidualnego polskich skoczków przeszli pomyślnie przez kwalifikacje. Wysoka formą błysnął Aleksander Zniszczoł, który był szósty (126,5 m). Na miejscach od 10. do 13. sklasyfikowano: Macieja Kota (124 m), Tomasza Pilcha (125 m), Pawła Wąska (127 m) i Jakuba Wolnego (126 m). Dawid Kubacki zajął 16. lokatę (121,5 m) , Stefan Hula 17. (122,5 m), Przemysław Kantyka 22. (124 m), a Andrzej Stękała 42. (118 m).

Do startu w sobotnim konkursie drużynowym trener naszej kadry Stefan Horngacher wystawił „żelazny kwartet”, czyli Kamila Stocha, Dawida Kubackiego, Macieja Kota i Piotra Żyłę, który wrócił do drużyny na miejsce Stefana Huli, który w poprzednim sezonie był pewnym punktem biało-czerwonych. Wywalczył z zespołem brązowy medal zimowych igrzysk w Pjongczangu oraz mistrzostwo świata w lotach. Ale na początku nowego sezonu w lepszej formie od niego znajduje się Żyła, który w piątkowych seriach treningowych i kwalifikacyjnych trzy razy zajmował drugie lokaty. Warto jednak przypomnieć, że przed rokiem w zawodach LGP w Wiśle także triumfowali biało-czerwoni, a skakali w składzie Stoch, Żyła, Kubacki, Kot.

I tym razem nasza drużyna wygrała konkurs drużynowy Letniej Grand Prix w cuglach. Na skoczni im. Adama Małysza nawet przez moment ich zwycięstwo nie było zagrożone. W pierwszej serii daleko skoczyli Kot i Kubacki, ale kibiców zachwycili Stoch, który poleciał na odległość 135 metrów oraz startujący na ostatniej zmianie Żyła. On wylądował o metr dalej od lidera naszej kadry. Po pierwszej serii biało-czerwoni prowadzili z przewagą 44,7 pkt nad Niemcami i 46,1 pkt nad Norwegami. Na dalszych miejscach plasowały się ekipy Słowenii i Austrii. Drug seria także odbyła się pod dyktando naszych zawodników. Mimo obniżenia belki startowej Kot skoczył 127 metrów, Kubacki uzyskał 131 metrów, Stoch 126,5 m, a kropkę na i postawił Żyła skokiem na odległość 130,5). Polacy wygrali z przewagą 71,2 pkt nad ekipa Niemiec i 75,2 pkt na trzecia na podium ekipą Norwegii.
Niedzielny konkurs indywidualny miał się zgodnie z planem rozpocząć o godzinie 17:30, ale prognozy pogody zapowiadały w Wiśle potężną burzę.

Jan T. Kowalski

Poprzedni

Przepraszam, czy tu biją?

Następny

Węglowy gigant

Zostaw komentarz