Wimbledon 2021: Świątek i Hurkacz walczą o ćwierćfinał

Z trójki Polaków rywalizujących w tym roku w grze pojedynczej wielkoszlemowego Wimbledonu do drugiego tygodnia turnieju dotrwali Iga Świątek i Hubert Hurkacz. Awansu do 1/8 finału nie wywalczyła natomiast Magda Linette, która w 2. rundzie pokonała Ukrainkę Jelinę Switolinę, lecz w 1/16 finału nie sprostała Hiszpance Pauli Badosie.

Świątek przeszła trzecią rundę zmagań na wimbledońskiej trawie w znakomitym stylu, pokonując dużo niżej sklasyfikowaną w rankingu WTA Irinę-Camelię Begu (WTA 79) 6:1, 6:0. Było to ich pierwsze spotkanie na korcie. Begu dopiero po raz drugi w karierze wystąpiła w 3. rundzie Wimbledonu, wcześniej dokonała tego w 2015 roku. Jej najlepsze osiągnięcie w turniejach Wielkiego Szlema to 1/8 finału – zaszłą tak wysoko w Australian Open 2015 i French Open 2016. Rumunka w swoim dorobku ma cztery singlowe tytuły WTA. Odniosła dwa zwycięstwa nad tenisistkami z Top 10. Pokonała Dunkę Karolinę Woźniacką (US Open 2012) i Łotyszkę Jelenę Ostapenko (Madryt 2018). 30-letnia rumuńska tenisistka była ostatnią rywalkę, z którą pojedynek na zawodowych kortach stoczyła Agnieszka Radwańska.
W dwóch poprzednich rundach Świątek bez straty seta wyeliminowała dwie wielkoszlemowe mistrzynie w grze podwójnej: 36-letnią Tajwankę Su-Wei Hsieh oraz również 36-letnią Rosjankę Wierę Zwonariową. Begu rozbiła w 55 minut prezentując wręcz bajeczny momentami tenis. Warszawianka bezbłędnie odczytywała zamiary rywalki i zaskakiwała ją precyzyjnymi skrótami i lobami. Do tego dorzuciła bardzo dobry serwis. Rumunka była oszołomiona przewagą Polki i jej siłą rażenia. Jedynego gema w meczu wywalczyła w pierwszym secie przy stanie 0:5. W kolejnym odparła trzy break pointy, ale przy piłce setowej nie wyszedł jej return. W drugiej partii obraz gry nie uległ zmianie, a kompletnie pogubiona na korcie Begu popełniała już seryjnie błędy i przestała już nawet trafiać w kort przy serwisach. Zabójczo skuteczna rywalka na wszystko, co próbowała wprowadzić do gry rumuńska zawodniczka, znajdowała piorunujące odpowiedzi. W szóstym gemie drugiego seta Świątek zakończyła ten nierówny pojedynek wygrywającym serwisem.
W ciągu 55 minut Begu popełniła siedem podwójnych błędów. Świątek zdobyła 18 z 21 punktów przy swoim pierwszym podaniu. Obroniła trzy break pointy i wykorzystała pięć z dziewięciu szans na przełamanie. Polka posłała 11 kończących uderzeń przy sześciu niewymuszonych błędach. Rumunce naliczono dziewięć piłek wygranych bezpośrednio.
Świątek jako jedyna tenisistka w trzecim tegorocznym wielkoszlemowym turnieju zameldowała się w 1/8 finału. W poniedziałek o trzeci ćwierćfinał zawodów tej rangi, po French Open 2020 i 2021, Polka zmierzy się z Tunezyjką Ons Jabeur, która w 3. rundzie wyeliminowała Hiszpankę Garbine Muguruzę (5:7, 6:3, 6:2). „Polka w pierwszych trzech rundach Wimbledonu nie straciła więcej niż czterech gemów w secie, do czego doszło w meczu pierwszej rundy z Su-Wei Hsieh. W spotkaniu z Begu dała efektowny, tenisowy recital” – z uznaniem ocenił występ 20-letniej Polki fachowy portal Tenisclub.com.
Bliska awansu do 1/8 finału była też druga z naszych tenisistek, Magda Linette, sklasyfikowana aktualnie na 44. miejscu rankingu WTA. Po niespodziewanym lecz wspaniałym zwycięstwie nad Ukrainką Eliną Switoliną (WTA 5) w 2. rundzie, kolejną rywalką 28-letniej poznanianki była rozstawiona w turnieju z numerem 30. Hiszpanka Paula Badosa (WTA 33), ćwierćfinalistka tegorocznego French Open. Trwający dwie godziny i 26 minut pojedynek zwycięsko zakończyła hiszpańska tenisistka, wygrywając 5:7, 6:2, 6:4. Dla Badosy to pierwszy w karierze awans do 1/8 finału Wimbledonu. W poniedziałek o ćwierćfinał powalczy z Czeszką Karoliną Muchovą (WTA 22), która w 3. rundzie pokonała finalistkę French Open 2021 Rosjankę Anastazję Pawluczenkową (WTA 19).
Wracają jeszcze na chwile do Igi Świątek, to oprócz niej z zawodniczek z Top 10 światowej listy na trawnika Wimbledonu pozostają jeszcze w grze liderka rankingu Australijka Ashleigh Barty (w 3. rundzie pokonała Czeszkę Katerinę Siniakovą 6:3, 7:5) oraz sklasyfikowana na czwartej pozycji Białorusinka Aryna Sabalenka (pokonała w 3. rundzie Kolumbijkę Marię Osorio 6:0, 6:3). Gospodarze turnieju na kortach All England Club ekscytują się jednak zwycięskim marszem swojej rodaczki, 18-letniej Emmy Raducanu (WTA 338), która miejsce w głównej drabince turniejowej otrzymała dzięki tzw. dzikiej karcie. Brytyjka w 3. rundzie wygrała 6:3, 7:5 z Rumunką Soranę Cirsteą (WTA 45) i o awans do ćwierćfinału zagra z reprezentantką Australii Ajlą Tomljanović.
W drugim dniu turnieju towarzystwa Idze Świątek dotrzyma Hubert Hurkacz, jedyny Polak występujący w turnieju mężczyzn w grze pojedynczej. Wrocławianin wygrał trzy pojedynki w tegorocznym Wimbledonie bez straty seta. W 1. rundzie pokonał Włocha Lorenzo Musettiego 6:4, 7:6(5), 6:1, w 2. rundzie Amerykanina Marcosa Girona 6:3, 6:2, 6:4, zaś w 1/16 finału wyeliminował reprezentanta Kazachstanu Aleksandra Bublika, zwyciężając go 6:3, 6:4, 6:2.
Hurkacz po raz pierwszy w karierze awansował do 4. rundy wielkoszlemowego turnieju. Los był dla niego łaskawy, bo jego trzej rywale byli niżej notowani. Bublik zajmuje 38. miejsce w rankingu ATP, a Hurkacz jest 18. rakietą na świecie. W walce o awans do ćwierćfinału wrocławianina czeka jednak nie lada wyzwanie, bowiem jego przeciwnikiem będzie aktualny wicelider rankingu ATP Daniił Miedwiediew. Rosyjski tenisista w 1/16 finału pokonał Chorwata Marina Cilica (ATP 32) 6:7(3), 3:6, 6:3, 6:3, 6:2 po trwającym ponad trzy i pół godziny pojedynku. Chorwacki tenisista obecnie zajmuje w rankingu 37. lokatę, ale jeszcze trzy lata temu był w czołowej trójce zestawienia, a ponadto jest mistrzem US Open 2014 i finalistą Wimbledonu sprzed czterech lat. Miedwiediew mierzy 198 cm i jego mocnym atutem jest serwis. W sobotnim pojedynku z Ciliciem posłał aż 16 asów serwisowych.
24-letni Hurkacz ze starszym o rok Miedwiediewem jeszcze nigdy nie rywalizował. Rosjanin w Wimbledonie podobnie jak Polak również po raz pierwszy dotarł do 1/8 finału w Londynie, ale w pozostałych turniejach Wielkiego Szlema ma znacznie większe sukcesy, bo jest m.in. finalistą US Open 2019 i tegorocznego Australian Open oraz półfinalistą US Open 2020. Miedwiediew ma też w dorobku 11 wygranych turniejów ATP. Dwa z tych zwycięstw odniósł w tym roku, z czego jedno na kortach trawiastych. Rosjanin będzie ponadto w starciu z Hurkaczem potężnie zmotywowany, bo ma szansę awansować na pierwsze miejsce światowej listy tenisistów, lecz aby tak się stało, musi wygrać Wimbledon lub co najmniej dotrzeć do finału, a prowadzący w zestawieniu Novak Djoković musi odpaść najpóźniej w /2 finału.