Właściciel AS Monaco za kratkami

Do kłopotów AS Monaco doszły nowe, poważniejsze. Właściciel klubu, rosyjski oligarcha Dimitrij Rybołowlew, został zatrzymany pod zarzutem korupcji.

 

Do zatrzymania doszło tuż przed meczem AS Monaco w Lidze Mistrzów z FC Brugge (0:4). To pokłosie afery nazwanej w mediach „Monacogate”, dotyczącej niejasnych powiązań rosyjskiego miliardera z przedstawicielami najwyższych władz Księstwa Monako. Minister sprawiedliwości Philippe Narmino musiał podać się do dymisji po tym jak wyszło na jaw, że wraz z żoną bywał w szwajcarskiej rezydencji oligarchy w Gstaad i brał od niego cenne prezenty. Holenderskie NRC, powołując się na Football Leaks, ujawniło z kolei wątek niejasnych interesów Rosjanina, wedle którego miliarder miał lokować ogromne pieniądze w klub bez oglądania się na ustanowione przez UEFA zasady finansowego fair play. Magnat z Permu przejął pakiet kontrolny AS Monaco 23 grudnia 2011 roku za symboliczne euro, gdy klub wegetował w drugiej lidze. Od tego czasu zainwestował w klub kilkaset milionów euro, ale z transferów piłkarzy wyciągnął ponad miliard euro.

Rybołowlew, z wykształcenia lekarz, od kilku lat starał się o obywatelstwo Monako, ale książę Albert konsekwentnie mu odmawiał, a nawet groził deportacją za „Monacogate”. Rosyjski oligarcha majątku dorobił się w Permie, na kopalniach potasu i fabrykach nawozów sztucznych. Żyje na szerokiej stopie – kolekcjonuje obrazy Modiglianiego i Picassa, posiada dwa odrzutowce i luksusowy jacht. Rozwód z pierwszą żoną kosztował blisko miliard euro.

We wrześniu ubiegłego roku „Le Monde” opisało kontakty Rosjanina z tamtejszymi politykami. Według informacji francuskiego dziennika w telefonie Rybołowlewa śledczy znaleźli wiadomości mające świadczyć o budowaniu przez niego rozległej sieci wpływów na najwyższych szczeblach władzy i próbach wykorzystania tych wpływów do nielegalnych interesów. 51-letni Rybołowlew według magazynu „Forbes” jest 10. najbogatszym obywatelem Rosji. Znany z ujawnienia wielu futbolowych skandali portal Football Leaks ustalił m.in. że rosyjski oligarcha omijał notorycznie nałożony przez FIFA zakaz kupowania praw transferowych piłkarzy przez osoby trzecie.

Przypomnijmy, że od dwóch sezonów zawodnikiem AS Monaco jest obrońca reprezentacji Polski Kamil Glik.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *