Wygrana Łomży Vive

W miniona środę szczypiorniści Łomży Vive Kielce odnieśli trzecie zwycięstwo w Lidze Mistrzów EHF, pokonując we własnej hali białoruski Mieszkow Brześć 34:27. Mecz rozegrano bez udziału publiczności.

Przed środową potyczką faworytem byli kielczanie, którzy z 10 meczów z białoruskim zespołem wygrali dziewięć. Mieszkow Brześć wygrał z nimi tylko raz – we wrześniu 2017 roku. Pewien niepokój w obozie mistrzów Polski jednak był, bo Białorusini w poprzedniej kolejce sensacyjnie pokonali Paris Saint-Germain HB. A tu jeszcze z powodu nasilającej się pandemii koronawirusa przez ostatnie dwa tygodnie kielecka ekipa nie grała żadnych meczów, bo ZPRP odwołał turniej finałowy Pucharu Polski oraz przełożono dwa ligowe spotkania. Mistrzom Polski wypadły więc z terminarza aż cztery mecze, ale za to mogli przez dwa tygodnie solidnie potrenować. I to wystarczyło. Zespół Łomży Vive zagrał w składzie: Kornecki, Wolff – A. Dujshebaev (4 bramki), Karalek (4), Gudjonsson (4), Vujović (3), Sićko (3), Tournat (4), Karacić (3), Lijewski, Moryto (1), Surgiel (1), Fernandez (2), Kaczor, D. Dujshebaev (2), Gębala (2).