ZAKSA zagra w finale Ligi Mistrzów CEV

26 mar 2021

Wielki sukces siatkarzy Grupy Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle. W rewanżowym spotkaniu półfinałowym Ligi Mistrzów CEV przegrali wprawdzie z Zenitem Kazań 2:3, chociaż tydzień wcześniej na wyjeździe wygrali 3:2, lecz z tzw. złotym secie kędzierzynianie zwyciężyli 15:13 i jako piąty polski zespół w historii awansowali do finału tych najważniejszych europejskich rozgrywek.

Zespół ZAKSY Kędzierzyn-Koźle w poprzednich latach aż cztery razy odpadał w półfinale Ligi Mistrzów. W miniona środę wreszcie przełamał fatalna passę i pokonując Zenit Kazań w „złotym secie” 15:13 awansował do finału tych prestiżowych rozgrywek. Honor trzeba jednak oddać rosyjskiej drużynie (w jej barwach gra reprezentant Polski Bartosz Bednorz), która po niespodziewanej porażce tydzień wcześniej na własnym boisku 2:3. Polski zespół przegrywał już w Kazaniu 0:2, ale zdołał odwrócić losy meczu i wygrał ostatecznie 3:2. To był jeden z najbardziej spektakularnych powrotów w polskiej klubowej siatkówce. Rosyjski zespół mimo tej porażki wciąż jednak mógł wywalczyć awans do wielkiego finału. Przestrzegał przed tym prezes ZAKSY Sebastian Świderski przypominając, że przed rokiem kędzierzynianie także w półfinale Ligi Mistrzów grali z innym rosyjskim zespołem, Kuzbassem Kermerowo. Wtedy pierwszy mecz, również na wyjeździe, wygrali 3:2, lecz w rewanżu na swoim boisku ulegli rywalom 1:3 i odpadli z rozgrywek.
Zespół Zenita Kazań nie chciał być gorszy od krajowego rywala. Tuż przed przyjazdem do Polski zagrał w ćwierćfinale rosyjskiej Super Ligi z Krasnojarskiem i pewnie wygrał 3:0 (25:14, 25:13, 25:19), ale ZAKSA tuż przed rewanżem z Zenitem także odniosła zwycięstwo, pokonując w ćwierćfinale PlusLigi Ślepsk Malow Suwałki 3:1 (17:25, 25:16, 25:16, 25:21). Te potyczki potwierdziły, że do rewanżowej potyczki w Lidze Mistrzów ZAKSA i Zenit przystąpią w najwyższej formie, co samo w sobie było zapowiedzią wielkiego siatkarskiego widowiska.
Przebieg środowego meczu rewanżowego potwierdził te prognozy. Trener Nikola Grbić wystawił do gry Toniuttiego, Kaczmarka, Kochanowskiego, Śliwkę, Semeniuka, Smitha, Zatorskiego (libero) oraz Klutha i Prokopczuka, natomiast trener rosyjskiej ekipy Władymir Alekno posłał do walki Wolwicza, Wołkowa, N’Gapetha, Bednorza, Butko, Michajłowa, Gołubiewa (libero) oraz Woronkowa, Surmaczewskiego, Alekno i Zemczenoka. Wielka szkoda, że z powodu pandemii meczu nie mogli na żywo obejrzeć kibice.
Rosyjski zespół rozpoczął mecz z impetem i w pierwszym secie wręcz zmiótł kędzierzynian z parkietu, wygrywając 25:17. W drugiej partii role się jednak odwróciły i to ZAKSA zdemolowała rywali 25:16. W trzecim secie ponownie lepsi okazali się gospodarze wygrywając 25:21, a w czwartym byli bardzo blisko zakończenia rywalizacji, ale podopieczni trenera Nikoli Grbicia zmarnowali dwa meczbole i ostatecznie przegrali tę partię 28:30. O zwycięstwie w meczu, podobnie jak tydzień wcześniej w Kazaniu, musiał rozstrzygnąć tie-break, lecz tym razem mocniejszymi nerwami wykazali się gracze Zenita i wygrali na przewagi 20:18 i cały mecz 3:2. W rywalizacji mieliśmy więc remis i zgodnie z regulaminem rozgrywek o awansie do finału Ligi Mistrzów CEV musiał rozstrzygnąć dodatkowy, tzw. złoty set, również rozegrany w formule tie-breaka. Po zaciętej walce zwyciężył w nim polski zespół 15:13.
Awans to dla ekipy ZAKSY Kędzierzyn-Koźle nie tylko spełnienie sportowych marzeń, ale też okazja do zarobienia dużych pieniędzy w wielkim finale Ligi Mistrzów CEV. Zwycięzca Ligi Mistrzów otrzyma premię finansową w wysokości 500 tys. euro, a pokonany w finale zespół 250 tys. euro. Drużyny pokonane w półfinale otrzymają po 125 tys. euro.
Finałowym przeciwnikiem zespołu ZAKSY Kędzierzyn-Koźle nieoczekiwanie będzie ekipa Itas Trentino, która wyeliminowała prowadzony przez trenera reprezentacji Polski Vitala Heynena Sir Sicoma Monini Perugia. W pierwszym spotkaniu w Perugii ekipa Itas wygrała 3:0, w rewanżu u siebie przegrywała już 0:2, lecz potem wygrała dwa kolejne sety i chcociaż ostatecznie uległa drużynie Heynena (w której występuje dwóch reprezentantów Polski – Wilfredo Leon i Maciej Muzaj) 2:3, to awans zapewniła sobie ekipa Itas Trentino.
Tak więc siatkarze ZAKSY już zarobili dla swojego klubu grubo ponad milion złotych, a drugie tyle mogą dorzucić jeśli zwyciężą także w wielkim finale, który odbędzie się 1 maja w hali AGSM Forum Arena w Weronie. Tego samego dnia w tym miejscu zostanie rozegrany też finał kobiecej
Ligi Mistrzyń.

Najnowsze

Sprawdź również

Zhang Xue wygrał: historia lepsza niż film

Zhang Xue wygrał: historia lepsza niż film

Materiał partnerski China Media Group Brzmi jak film, ale to wydarzyło się naprawdę. Od warsztatu i pracy w smarze, przez jazdę 100 km w ulewie za jedną szansą… aż po zwycięstwo na torze WSBK. Zhang Xue i jego ZXMOTO właśnie pokonali legendy branży — i zrobili to w...

Prosto z areny: zimowe emocje z Włoch

Prosto z areny: zimowe emocje z Włoch

Materiał partnerski - China Media Group We włoskich Alpach trwają XXV Zimowe Igrzyska Olimpijskie. Jaka jest atmosfera na obiektach w Mediolanie i Cortinie d’Ampezzo? Które konkurencje warto śledzić i jak radzi sobie reprezentacja Polski? W tym odcinku łączymy się z...

Mundial nie dla wszystkich

Mundial nie dla wszystkich

Mistrzostwa świata w piłce nożnej od zawsze reklamowane są jako globalny turniej, który łączy ludzi ponad granicami i pozwala kibicom z całego świata spotkać się w jednym miejscu. Mundial 2026, organizowany przez Stany Zjednoczone wspólnie z Kanadą i Meksykiem, miał...

Infantino i jego puchar nie mają przyszłości

Infantino i jego puchar nie mają przyszłości

Puchar Interkontynentalny FIFA 2024, który startuje dzisiaj, 22 września, jest odpowiedzią na lukę po Klubowych Mistrzostwach Świata, które od 2025 roku będą rozgrywane co cztery lata. Nowy format, z założenia mający ożywić globalną rywalizację klubową, składa się z...

Ekstraklasa bije się o Europę

Ekstraklasa bije się o Europę

Ekstraklasa rośnie w siłę na europejskiej arenie, daleko jeszcze do dumy, ale jest coraz lepiej. W krajowym rankingu UEFA, który odzwierciedla wyniki drużyn z ostatnich pięciu sezonów, Polska awansowała z 30. na 18. pozycję. To nie tylko poprawa statystyk, ale i dowód...