Eskalacja dla przykładu

10 sie 2018

Spór między Arabią Saudyjską wybuchł niespodziewanie. Jeszcze bardziej niespodziewanie – zaostrza się się coraz bardziej.

 

Po wypowiedzi kanadyjskiej minister spraw zagranicznych, która wezwała do zwolnienia Samar Badawi i innych działaczek na rzecz praw kobiet reakcja Rijadu była natychmiastowa. Z dnia na dzień persona non grata stał się w Arabii Saudyjskiej ambasador Kanady, Rijad zapowiedział przeniesienie do innych krajów wszystkich Saudyjczyków studiujących w Kanadzie dzięki rządowym stypendiom, zamroził wszelkie nowe inwestycje i transakcje handlowe z kanadyjskimi partnerami, wstrzymał loty saudyjskich linii lotniczych do tego kraju oraz kanadyjsko-saudyjskie programy medyczne. Wreszcie – saudyjski bank centralny przystąpił do masowej sprzedaży posiadanych przez siebie kanadyjskich aktywów. Jak na karę za jedną krytyczną wypowiedź – są to sankcje wręcz zadziwiające swoją surowością, niemal na granicy wojny. A może to jeszcze nie być wszystko, gdyż w środę szef saudyjskiej dyplomacji Adel al-Dżubjr zapowiedział, że jego rząd myśli o dodatkowych retorsjach.

Rijad nie jest przyzwyczajony do krytyki – mocarstwa zawsze obchodziły się z nim jak z jajkiem, starając się nie widzieć, że jego „dorobek” w zakresie przestrzegania praw człowieka jest porażający – w negatywnym sensie. Represje, publiczne egzekucje, stosowanie prawa religijnego zamiast karnego, faktyczny absolutyzm, wspieranie terroryzmu, prowadzenie zabójczej wojny w Jemenie – żadna z tych spraw nie przeszkodziła ani Londynowi, ani Waszyngtonowi, ani Paryżowi – i w zasadzie też żadnej innej stolicy – aby nie hołubić saudyjskich królów i książąt. A do tego jeszcze książę-regent Mohammed bin-Salman przecież zaczął kraj modernizować. Pozwolił kobietom prowadzić samochody. Zaczął zwalczać korupcję – czyli wtrącać do więzień swoich skorumpowanych przeciwników. Za to przecież należały mu się same pochwały.

Premier Kanady Justin Trudeau nie zamierza jednak przepraszać za to, że minister jego rządu powiedziała, co wreszcie należało o saudyjskiej monarchii powiedzieć – zresztą krytycznie, ale i tak w bardzo wyważony sposób. „Kanadyjczycy zawsze oczekiwali od swojego rządu, że będzie wypowiadał się mocno, stanowczo, wyraźnie i uprzejmie o konieczności respektowania praw człowieka tak w kraju, jak i na całym świecie. I tak będziemy nadal robić” – stwierdził Trudeau.

Arabia Saudyjska oświadczyła ustami swojego ministra spraw zagranicznych, że nie widzi potrzeba mediacji, której ewentualnie miałaby się podjąć Wielka Brytania. Zresztą – dla większości państw sprawa stała się kłopotliwa, bo jakiekolwiek stanowisko wobec saudyjsko-kanadyjskiego sporu może oznaczać konieczność zadeklarowania się po którejś ze stron. A tego czynić otwarcie nikt nie ma wielkiej ochoty, bo albo dostanie się etykietę państwa relatywizującego kwestię praw człowieka, albo dostanie się rykoszetem od Rijadu. Stąd wypowiedzi innych stolic są generalnie oględne i dystansujące się.

Analitycy zwracają jednak uwagę, że przypisywanie ostrości saudyjskiej reakcji tylko urazie monarchy nieprzyzwyczajonego do krytyki byłoby uproszczeniem, gdyż to, co zrobił Rijad robi wrażenie wykalkulowanej akcji dyplomatycznej. Dlaczego akurat wobec Kanady? Nie tylko dlatego, że nadarzył się pretekst, ale również dlatego, że Kanada z punktu widzenia monarchii Saudów nie jest superważnym strategicznym partnerem, więc koszt zaostrzenia dwustronnych relacji jest względnie zbywalny, a za to reszcie świata – i to tej, która Dla Strażników Świętych Meczetów jest ważna – da się jednoznaczny i twardy sygnał: od tego, co robimy wara. Przyjmujemy tylko komplementy i pochwały.

Najnowsze

Noże w szkołach, wojna z edukacją zdrowotną.

Noże w szkołach, wojna z edukacją zdrowotną.

🔴 NOŻE W POLSKICH SZKOŁACH. MŁODZIEŻ POTRZEBUJE POMOCY, A PRAWICA I KOŚCIÓŁ WALCZĄ Z EDUKACJĄ ZDROWOTNĄ!

💔 Ostrołęka – dziewięć osób rannych. Pod Wyszkowem 15-latek śmiertelnie rani 37-letnią pracownicę szkoły. W Sierpcu policja udaremnia potencjalny atak.

Co dzieje się z polską szkołą? Dlaczego młodzi ludzie sięgają po przemoc? I gdzie są dorośli, którzy powinni im pomagać?

Polska szkoła uczy wzorów, dat i przygotowuje do egzaminów. Ale czy wystarczająco uczy empatii, tolerancji, radzenia sobie z emocjami, szacunku do drugiego człowieka i rozwiązywania konfliktów bez przemocy?

📢 Właśnie takie umiejętności miała rozwijać między innymi edukacja zdrowotna!

Tymczasem część prawicy i hierarchii Kościoła katolickiego rozpoczęła przeciwko niej polityczną krucjatę. Straszenie seksualizacją, „lewacką ideologią”, apele o wypisywanie dzieci z zajęć. W tej wojnie niemal zniknęła rozmowa o zdrowiu psychicznym, przemocy rówieśniczej i potrzebie budowania zdrowych relacji.

❗ W roku szkolnym 2025/2026 z nieobowiązkowej edukacji zdrowotnej korzystało zaledwie około 30 proc. uprawnionych uczniów.

❗ Badania pokazują, że przemoc, poniżanie i wyśmiewanie są codziennością wielu polskich uczniów.

❗ Wciąż brakuje łatwo dostępnej pomocy psychologicznej i skutecznego reagowania na zgłaszane problemy.

Nie można twierdzić, że polityczna walka z edukacją zdrowotną spowodowała ostatnie tragedie. Ale można i trzeba zapytać, dlaczego zamiast wspólnie budować bezpieczną szkołę, politycy i duchowni uczynili z edukacji kolejne pole ideologicznej bitwy.

Bo młodzież nie potrzebuje następnej wojny światopoglądowej dorosłych. Potrzebuje psychologów, mądrych nauczycieli, rozmowy, akceptacji i szkoły, która uczy nie tylko zdawania egzaminów, ale również życia w społeczeństwie.

⚠️ Czy naprawdę musimy czekać na kolejne tragedie, żeby zrozumieć, że empatia, tolerancja i zdrowie psychiczne nie są żadną ideologią?!

🔴 Kto nauczy nasze dzieci szacunku, jeśli dorośli wolą prowadzić ideologiczne wojny?

👉 O przemocy, zaniedbaniach polskiej szkoły, odpowiedzialności państwa i wojnie prawicy z edukacją zdrowotną piszemy w najnowszym artykule na TRYBUNA.INFO.

PRZECZYTAJ. BO CHODZI O BEZPIECZEŃSTWO NASZYCH DZIECI.

Budżet 2027: 5,8 mld zł na mieszkania w czasie kryzysu

Budżet 2027: 5,8 mld zł na mieszkania w czasie kryzysu

Sejm szykuje się do burzliwej debaty o budżecie 2027, gdzie wydatki państwa przekraczają bilion złotych, ale na mieszkalnictwo wpuszczono tylko żałosne 5,8 miliarda złotych. Przy takiej kwocie, czy można mówić o poważnym rozwiązaniu kryzysu mieszkaniowego? Bezpieczeństwo obywateli to nie tylko wojsko, ale też dostęp do zdrowia, edukacji i mieszkań. Wydatki na sprzęt wojskowy rosną, a mieszkalnictwo pozostaje na marginesie. To, co z tego budżetu dostaną obywatele, pokazuje, jakie są prawdziwe priorytety rządu.

Kryzys mieszkaniowy w Europie: co obiecała Lewica?

Kryzys mieszkaniowy w Europie: co obiecała Lewica?

Europa zaczyna mówić językiem, którym Lewica mówiła wcześniej.
Parlament Europejski zajął się kryzysem dostępności mieszkań, podkreślając wzrost cen mieszkań i czynszów. Młodzi ludzie często pozostają u rodziców, mimo posiadania stabilnych dochodów. Lewica, będąca częścią koalicji rządowej, zwiększyła wydatki na mieszkalnictwo, jednak wciąż daleko jej do obiecanych kwot. Aby zrealizować hasło „Mieszkanie prawem, nie towarem”, Lewica musi skonfrontować się z realiami rządzenia .

Sprawdź również

Kobiety w Indiach mają dość życia w strachu.

Kobiety w Indiach mają dość życia w strachu.

Studentki wychodzą na ulice po kolejnych gwałtach Setki studentek wychodzą na ulice Delhi po serii brutalnych przestępstw seksualnych. Punktem zapalnym stała się sprawa 17-latki, która według policji została zgwałcona zbiorowo przez mężczyzn podających się za...