Hamon wie, jak wygrywać wybory

3 lut 2017

Cenne nauki może wciągnąć SLD z miażdżącego zwycięstwa Benoît Hamona, który został kandydatem Partii Socjalistycznej (PS) na prezydenta Francji w wyborach kwietniowo-majowych. Hamon rozniósł stosunkiem 59:41 proc. konkurenta partyjnego, Manuela Vallsa, który ustąpił w grudniu z urzędu premiera, by walczyć o prezydenturę.

Zanosiło się na to już po pierwszej turze, ale gwóźdź do trumny Vallsa Hamon wbił przed drugą turą, kiedy obiecał Francuzom 32-godzinny tydzień pracy, płatny – co zasugerował – jak obecny 35-godzinny. Rzecz wyglądała na już rozstrzygniętą po pierwszej turze, którą Hamon wygrał z Vallsem w dużym stopniu zapowiedzi wprowadzenia „dochodu uniwersalnego”, rzędu 750 euro miesięcznie.
Valls, który głosił, że takie obiecanki to nieodpowiedzialność, był i tak przegrany. Hamona poparli bowiem trzeci w prawyborach, b. minister gospodarki w rządzie socjalistycznym, Arnaud Montebourg oraz Martine Aubry. To wciąż bardzo wpływowa polityczka PS – kontrkandydatka Francois Hollande’a do prezydentury z 2012 r. i od lat burmistrzyni Lille – która wprowadziła w 2002 r. obowiązkowy 35-godzinny tydzień pracy jako sposób na walkę z bezrobociem (skutek był przeciwny od obiecanego).
Wniosek dla przywódczyni narodowców Marine Le Pen, która też chce zostać prezydentką, wydaje się być oczywisty: zapowiedzieć np. 30-godzinny tydzień pracy i po 1000 euro miesięcznie każdemu za to, że żyje. Lecz, jeśli zmierzą się z Hamonem w drugiej turze, może to Le Pen nie wystarczyć – ten może zawsze zapowiedzieć np. likwidację podatków.
Zresztą, jakby to powiedzieć, nasze wzorce też są inspirujące. Pewien kłopot polega na tym, że nie wiadomo, czy SLD zostanie do następnych wyborów dopuszczony – może okazać się, że jest komunistyczną organizacją przestępczą – o ile w ogóle trzeba będzie jeszcze rozpisywać wybory parlamentarne.

Najnowsze

Gorsi od Brauna.

Gorsi od Brauna.

Morawianie, przedstawiający się jako technokraci, ostro krytykują rząd Tuska, koncentrując się na migracji i rozwiązaniach demograficznych. Premier Morawiecki podkreśla, że migracja może być wykorzystana, proponując politykę przyjmowania pracowników potrzebnych polskim przedsiębiorcom. Planują stworzyć „konto migranta” do monitorowania obcokrajowców, którzy muszą zasymilować się z polską kulturą. Dodatkowo, Horała sugeruje wypłatę pensji rodzinnej dla matek, jako prostszą alternatywę dla skomplikowanych systemów opieki. Morawianie mają ambicje, aby wprowadzić bardziej autorytarne rządy, krytykując dawną koalicję i obiecując efektywniejsze zarządzanie państwem.

Sprawdź również

Czwarty element

Czwarty element

Zachodni i europejscy komentatorzy najwięcej pisali o BRICS przy okazji corocznych spotkań przywódców tej organizacji międzynarodowej. Prezentowano oczekiwania wobec niej, przewidywano kierunki jej rozwoju. Często w sensacyjnym tonie, aby zwrócić uwagę masowych...

BRICS 2026: Szansa na jedność czy kolejny kryzys?

BRICS 2026: Szansa na jedność czy kolejny kryzys?

Nowe Delhi staje w tym tygodniu przed największym testem od czasu rozszerzenia BRICS. Gospodarze liczą na historyczne zdjęcie przywódców i wspólny komunikat, ale za kulisami trwa gorączkowa praca nad jednym zdaniem o wojnie w Azji Zachodniej. Różnica stanowisk między...

Wojny a wzrost cen ropy: Kto płaci?

Wojny a wzrost cen ropy: Kto płaci?

Kiedy spoglądamy na architekturę współczesnego kapitału, powtarza się ten sam historyczny schemat: konflikty zbrojne, sztucznie podniecane kryzysy i imperialne groźby stają się najprostszą dźwignią do przepompowywania miliardów dolarów ze kieszeni zwykłych ludzi...

Wietnam między Moskwą a Paryżem: dyplomacja rozwoju w nowej fazie

Wietnam między Moskwą a Paryżem: dyplomacja rozwoju w nowej fazie

Podróż Tô Lâma do Rosji i Francji pokazuje, że Hanoi coraz ściślej łączy politykę zagraniczną z modernizacją gospodarki, pozyskiwaniem technologii i wzmacnianiem strategicznej autonomii. Szczególne znaczenie ma Paryż – zarówno jako jeden z najważniejszych europejskich...