Indonezja się buntuje

2 paź 2019

Od tygodnia Indonezja trzęsie się od studenckich protestów w Dżakarcie i innych miastach: do stolicy skierowano 26 tys. wojska i policji, by stłumić bunt. Powodów do buntu jest sporo, lecz jest to przede wszystkim opór przeciw obyczajowemu dokręceniu śruby. Na celowniku władz znalazł się seks obywateli: reforma kodeksu karnego przewiduje kary więzienia za seks pozamałżeński i homoseksualny. Antykoncepcja staje się nielegalna dla nieletnich.

Mało tego, największy kraj muzułmański na świecie chce rozszerzyć mocno kontrowersyjne prawo o bluźnierstwie, co martwi mniejszości. W Pakistanie podobne przepisy są na Zachodzie szczególnie krytykowane, doprowadzają do szafotu ludzi, którzy nierzadko padają ofiarą fałszywych oskarżeń. Oprócz tego, powodem manifestacji jest ustawowe zmniejszenie roli odpowiednika Centralnego Biura Antykorupcyjnego (KPK), które cieszy się w Indonezji szacunkiem. I jeszcze dwa postulaty: wycofania wojska z Papui, gdzie trwają represje przeciw miejscowym i wszczęcie śledztwa w sprawie dwóch studentów zabitych przez policję na wyspie Celebes.
Z tych wszystkich powodów buntu władza jest skłonna ustąpić na razie tylko w jednym: może zostawić KPK w spokoju, jak sugerował prezydent Joko Widodo, trochę socjaldemokrata wybrany w tym roku ponownie. Nacisk religii jest w państwie tak silny, że Widodo trudno to skontrować, nawet gdyby chciał.
„Rząd nie powinien zaglądać nam w spodnie!” – studentki i studenci z Bandund na Jawie wypisywali na transparentach też inne hasła przeciw państwowej kontroli prowadzenia się, nawet nieprzyzwoite.
Rozmiar protestów na archipelagu sięga tych z 1998 r., kiedy Indonezyjczycy obalili dyktatora Suharto. Pod parlamentem w Dżakarcie, otoczonym teraz płotem z drutem kolczastym, doszło do starć manifestantów z policją – z jednej strony padały kamienie, z drugiej gaz. Na razie sytuacja idzie raczej w kierunku radykalizacji
niż uspokojenia.

Najnowsze

Zakochany Ziemkiewicz

Zakochany Ziemkiewicz

Rafał Ziemkiewicz pokochał Chiny. Naprawdę ! Ten Rafał Aleksander Ziemkiewicz polski publicysta, komentator polityczny...

Sprawdź również

Trump leci z Big Techem do Pekinu. Chodzi o chipy, rynek i AI

Trump leci z Big Techem do Pekinu. Chodzi o chipy, rynek i AI

Donald Trump leci do Pekinu z delegacją, w której polityka spotyka się z interesami największych amerykańskich korporacji. Obok urzędników administracji USA do Chin jadą ludzie, dla których wynik rozmów z Xi Jinpingiem może oznaczać miliardy dolarów w kontraktach,...

Burmistrz Nowego Jorku wybrał krawców zamiast balu miliarderów

Burmistrz Nowego Jorku wybrał krawców zamiast balu miliarderów

Zohran Mamdani, lewicowy burmistrz Nowego Jorku, nie pojawił się na dorocznym balu mody w Metropolitan Museum of Art. W wieczór, gdy muzeum wypełniły gwiazdy, projektanci i miliarderzy, jego biuro pokazało krawców, sprzedawców, dostawców i związkowców. Ludzi, bez...

Kryzys na Kubie. Wyspa bez paliwa, turystów i złudzeń

Kryzys na Kubie. Wyspa bez paliwa, turystów i złudzeń

Kryzys na Kubie wszedł w codzienne życie mieszkańców głębiej niż kolejne rządowe komunikaty i zagraniczne sankcje. Brak paliwa oznacza dziś problemy z dojazdem do pracy, dostawami żywności, odbiorem śmieci, funkcjonowaniem szpitali i obsługą turystów. Do tego dochodzą...