Prezes musi odejść

10 maj 2018

Dymisja Jean-Marca Janaillaca stała się faktem. Prowadzący antypracowniczą politykę prezes francuskiego przewoźnika poda się do dymisji w środę. W ciągu dwóch lat swojego panowania troszczył się jedynie o zysk, kosztem warunków pracy personelu. Nawet na polu generowania dochodów nie może się jednak pochwalić sukcesami.

Janaillac złoży rezygnacje na najbliższym posiedzeniu rady nadzorczej spółki. Prezes poległ w konflikcie z pracownikami, którzy od ubiegłego roku za pośrednictwem związków zawodowych prowadzą spór zbiorowy w kwestii podwyżek płac i stabilizacji warunków pracy. Wzrost wynagrodzeń miałby wynieść 6 proc. od zaraz. Płace zostały zamrożone siedem lat temu – podczas kryzysu gospodarczego.
Zarząd Air France wystosował propozycje, które nie spełnia oczekiwań personelu. Przedstawione warunki płacowe, nazywane „paktem dla wzrostu” to 7 procent podwyżki w ciągu najbliższych 4 lat, w tym 2 procent w 2018 roku. Z zastrzeżeniem, że te ustalenia zostaną zrewidowane jeśli zysk Air France będzie mniejszy niż 200 mln euro. Pracownicy oczekują jednak stabilnych warunków, a nie loterii, uzależnionej od bieżących zysków.
Janaillac objął stanowisko prezesa Air France w 2016 roku i od razu przystąpił do wprowadzania antypracowniczego programu „Trust together”, którego celem miało być zwiększenie konkurencyjności przewoźnika. Cześć załogi została przeniesiona do niskokosztowej linii Joon, co spotkało się z protestami pilotów i personelu pokładowego, z powodu gorszych warunków płacowych. Air France stworzył też joint venture z Virgin Atlantic i Deltą Airlines, a także podpisał umowy partnerskie z China Easter, indyjską Jet Airways i Vietnam Airlines – liniami partnerskimi z sojuszu Sky Team. Mimo degradacji standardów zatrudnienia, prezes zarządzał spółką tak nieudolnie, że wyniki finansowe przewoźnika pogarszały się – strata za I kwartał 2018 roku wyniosła 118 mln euro (33 mln euro w roku 2017).
Nieumiejętność spełnienie żądań pracowników zmusiła związki zawodowe do kolejnych strajków. które trwają już od lutego. Przewoźnik stracił już w wyniku odwołanych lotów 300 mln euro i bilans ten może się pogorszyć, gdyż kolejne protesty i przerwy w pracy trwają nad Sekwaną od wczoraj.
Związkowcy z Air France już nie pierwszy raz pokazali, że nie boją się żadnego prezesa. To ta sama bojowa ekipa, która w 2015 roku urządziła „ścieżkę zdrowia” wychodzącym z budynku lotniska de Gaulle’a dyrektorom zarządzającym Prezes Air France, Frédéric Gagey, uciekł bez szwanku, jednak wiceprezesa Pierre’a Plissonniera i dyrektora ds. HR Xaviera Brosetę dopadli wściekli pracownicy, zdzierając z nich kosztowne marynarki i koszule.

Najnowsze

Zakochany Ziemkiewicz

Zakochany Ziemkiewicz

Rafał Ziemkiewicz pokochał Chiny. Naprawdę ! Ten Rafał Aleksander Ziemkiewicz polski publicysta, komentator polityczny...

Sprawdź również

Trump leci z Big Techem do Pekinu. Chodzi o chipy, rynek i AI

Trump leci z Big Techem do Pekinu. Chodzi o chipy, rynek i AI

Donald Trump leci do Pekinu z delegacją, w której polityka spotyka się z interesami największych amerykańskich korporacji. Obok urzędników administracji USA do Chin jadą ludzie, dla których wynik rozmów z Xi Jinpingiem może oznaczać miliardy dolarów w kontraktach,...

Burmistrz Nowego Jorku wybrał krawców zamiast balu miliarderów

Burmistrz Nowego Jorku wybrał krawców zamiast balu miliarderów

Zohran Mamdani, lewicowy burmistrz Nowego Jorku, nie pojawił się na dorocznym balu mody w Metropolitan Museum of Art. W wieczór, gdy muzeum wypełniły gwiazdy, projektanci i miliarderzy, jego biuro pokazało krawców, sprzedawców, dostawców i związkowców. Ludzi, bez...

Kryzys na Kubie. Wyspa bez paliwa, turystów i złudzeń

Kryzys na Kubie. Wyspa bez paliwa, turystów i złudzeń

Kryzys na Kubie wszedł w codzienne życie mieszkańców głębiej niż kolejne rządowe komunikaty i zagraniczne sankcje. Brak paliwa oznacza dziś problemy z dojazdem do pracy, dostawami żywności, odbiorem śmieci, funkcjonowaniem szpitali i obsługą turystów. Do tego dochodzą...