Przemoc i pogarda

26 lis 2018

Mało kto wie, że dzisiaj Francuzi manifestują podwójnie. Wszystkie kamery są skierowane na barykady „żółtych kamizelek” w ogniu, na Polach Elizejskich, skąd policja próbuje przemocą wyrzucić manifestantów, ale w Paryżu kilka kilometrów dalej, jak w blisko w 50 innych miastach, przeszły dziś pochody kobiet i mężczyzn, którzy w rok po pojawieniu się planetarnego ruchu #metoo domagają się „skończenia z seksistowską przemocą ”. „Jesteśmy kurewskimi feministkami” – skandowały kobiety przy Placu Opery, przejmując to pogardliwe określenie na znak swej determinacji.

 

Francuskie media oligarchiczne i prorządowe skupiają się naturalnie na przemocy „żółtych kamizelek” w Paryżu, tej przemocy, która jest odpowiedzią na przemoc władzy. Nie chodzi tu nawet o te granaty hukowe, te gazy łzawiące, pałki i wozy bojowe, które rząd Macrona wystawił zamiast jakiejś odpowiedzi politycznej na niezadowolenie (łagodnie mówiąc) 77 proc. społeczeństwa. Chodzi o przemoc przez nie przemilczaną, która wyciska łzy kobiet i mężczyzn nawet bez gazów łzawiących: przemoc wielkiego kapitału, uosobioną przez neoliberalny ekstremizm Emmanuela Macrona.
Kto wie, może gdyby okradaniu klas najniżej uposażonych, tych milionów ludzi, którzy ledwie wiążą koniec z końcem lub wcale ich nie wiążą, nie towarzyszyła jawna dla nich pogarda ze strony młodego bankiera-milionera, gdyby ekonomicznej przemocy nie towarzyszyły słowa o „ludziach, którzy są niczym”, może wtedy Macronowi by się udało. W wielu państwach klasa wielkich posiadaczy dzięki swym pieniądzom i wpływom opanowała prawodawstwo, by je przystosować do swoich interesów kosztem reszty społeczeństwa, ale potrafiła lepiej dbać o pozory, niczym ten pijany mąż, który po pobiciu żony i wytrzeźwieniu mówi „kocham cię”, aż do następnego razu.
Ale Macron, ten „idealny zięć” z czasów kampanii wyborczej, nie dość, że nazwał się Jowiszem (Dzeusem), tj. bogiem, to po zrobieniu bezprecedensowych prezentów dla klasy możnych, która w niego zainwestowała („uwolnienie” od podatków miliarderów, milionerów, wielkich przemysłowców, akcjonariuszy, rentierów itp.) postanowił odbić budżetowe straty na klasach, o których mówił, że to „leniwi alkoholicy” lub „palacze”, którym „nie chce się przejść na drugą stronę ulicy, by znaleźć pracę i kredyt” . Na tych, którzy zarabiają pensję minimalną lub mniej, na emerytach, bezrobotnych, studentach i nawet na tej niższej klasie średniej, która go poparła w wyborach.
Przemocowy „czaruś” rzeczywiście okazał się „antysystemowy”, jak twierdził: obala francuski system socjalny i kodeks pracy, wszystko, co pomagało jeszcze hamować neoliberalny wzrost nierówności społecznych. Już dziewięć milionów ludzi we Francji żyje poniżej progu ubóstwa. Przemoc klasowa czy seksistowska, wynikają z poczucia bezkarnej siły, lecz gdy podbija ją jeszcze widoczna pogarda, może zostać wywołany bardzo gwałtowny opór. Jeśli Macron tego nie zrozumie, może nie dotrwać do końca kadencji. Walka przeciw przemocy silniejszych wymaga nierzadko długiego czasu, o czym doskonale wiedzą bite, czy gwałcone kobiety. Ale dzisiaj w Paryżu obie manifestacje miały tę samą nadzieję, że jeśli nawet nie wygra się od razu, to trzeba próbować.

Najnowsze

Noże w szkołach, wojna z edukacją zdrowotną.

Noże w szkołach, wojna z edukacją zdrowotną.

🔴 NOŻE W POLSKICH SZKOŁACH. MŁODZIEŻ POTRZEBUJE POMOCY, A PRAWICA I KOŚCIÓŁ WALCZĄ Z EDUKACJĄ ZDROWOTNĄ!

💔 Ostrołęka – dziewięć osób rannych. Pod Wyszkowem 15-latek śmiertelnie rani 37-letnią pracownicę szkoły. W Sierpcu policja udaremnia potencjalny atak.

Co dzieje się z polską szkołą? Dlaczego młodzi ludzie sięgają po przemoc? I gdzie są dorośli, którzy powinni im pomagać?

Polska szkoła uczy wzorów, dat i przygotowuje do egzaminów. Ale czy wystarczająco uczy empatii, tolerancji, radzenia sobie z emocjami, szacunku do drugiego człowieka i rozwiązywania konfliktów bez przemocy?

📢 Właśnie takie umiejętności miała rozwijać między innymi edukacja zdrowotna!

Tymczasem część prawicy i hierarchii Kościoła katolickiego rozpoczęła przeciwko niej polityczną krucjatę. Straszenie seksualizacją, „lewacką ideologią”, apele o wypisywanie dzieci z zajęć. W tej wojnie niemal zniknęła rozmowa o zdrowiu psychicznym, przemocy rówieśniczej i potrzebie budowania zdrowych relacji.

❗ W roku szkolnym 2025/2026 z nieobowiązkowej edukacji zdrowotnej korzystało zaledwie około 30 proc. uprawnionych uczniów.

❗ Badania pokazują, że przemoc, poniżanie i wyśmiewanie są codziennością wielu polskich uczniów.

❗ Wciąż brakuje łatwo dostępnej pomocy psychologicznej i skutecznego reagowania na zgłaszane problemy.

Nie można twierdzić, że polityczna walka z edukacją zdrowotną spowodowała ostatnie tragedie. Ale można i trzeba zapytać, dlaczego zamiast wspólnie budować bezpieczną szkołę, politycy i duchowni uczynili z edukacji kolejne pole ideologicznej bitwy.

Bo młodzież nie potrzebuje następnej wojny światopoglądowej dorosłych. Potrzebuje psychologów, mądrych nauczycieli, rozmowy, akceptacji i szkoły, która uczy nie tylko zdawania egzaminów, ale również życia w społeczeństwie.

⚠️ Czy naprawdę musimy czekać na kolejne tragedie, żeby zrozumieć, że empatia, tolerancja i zdrowie psychiczne nie są żadną ideologią?!

🔴 Kto nauczy nasze dzieci szacunku, jeśli dorośli wolą prowadzić ideologiczne wojny?

👉 O przemocy, zaniedbaniach polskiej szkoły, odpowiedzialności państwa i wojnie prawicy z edukacją zdrowotną piszemy w najnowszym artykule na TRYBUNA.INFO.

PRZECZYTAJ. BO CHODZI O BEZPIECZEŃSTWO NASZYCH DZIECI.

Budżet 2027: 5,8 mld zł na mieszkania w czasie kryzysu

Budżet 2027: 5,8 mld zł na mieszkania w czasie kryzysu

Sejm szykuje się do burzliwej debaty o budżecie 2027, gdzie wydatki państwa przekraczają bilion złotych, ale na mieszkalnictwo wpuszczono tylko żałosne 5,8 miliarda złotych. Przy takiej kwocie, czy można mówić o poważnym rozwiązaniu kryzysu mieszkaniowego? Bezpieczeństwo obywateli to nie tylko wojsko, ale też dostęp do zdrowia, edukacji i mieszkań. Wydatki na sprzęt wojskowy rosną, a mieszkalnictwo pozostaje na marginesie. To, co z tego budżetu dostaną obywatele, pokazuje, jakie są prawdziwe priorytety rządu.

Kryzys mieszkaniowy w Europie: co obiecała Lewica?

Kryzys mieszkaniowy w Europie: co obiecała Lewica?

Europa zaczyna mówić językiem, którym Lewica mówiła wcześniej.
Parlament Europejski zajął się kryzysem dostępności mieszkań, podkreślając wzrost cen mieszkań i czynszów. Młodzi ludzie często pozostają u rodziców, mimo posiadania stabilnych dochodów. Lewica, będąca częścią koalicji rządowej, zwiększyła wydatki na mieszkalnictwo, jednak wciąż daleko jej do obiecanych kwot. Aby zrealizować hasło „Mieszkanie prawem, nie towarem”, Lewica musi skonfrontować się z realiami rządzenia .

Sprawdź również

Kobiety w Indiach mają dość życia w strachu.

Kobiety w Indiach mają dość życia w strachu.

Studentki wychodzą na ulice po kolejnych gwałtach Setki studentek wychodzą na ulice Delhi po serii brutalnych przestępstw seksualnych. Punktem zapalnym stała się sprawa 17-latki, która według policji została zgwałcona zbiorowo przez mężczyzn podających się za...