Rekonstrukcja potrwa lata

16 lip 2017

Mosul od wczoraj jest w pełni wyzwolony – ogłosił premier Iraku Hajdar al-Abadi. Zwycięstwo nad Państwem Islamskim to znakomita wiadomość, ale cena była straszna: miasto leży w gruzach, a odbudowa potrwa latami.

Ubrany w czarny mundur al-Abadi osobiście wciągnął w wyzwolonym mieści iracką flagę na maszt i ogłosił, że „państwo oszustwa i terroryzmu”, czyli Państwo Islamskie, przestało istnieć. To oczywiście pewna emfaza, ponieważ IS ma jeszcze w Iraku komórki poza Mosulem i nadal kontroluje pewne obszary, a nawet kilka mniejszych miast m.in. w prowincji Anbar. To daje terrorystom możliwość dalszego organizowania zamachów na terytorium Iraku. Dlatego przedstawiciele dowodzonej przez USA koalicji, pod egidą której odbyła się bitwa o Mosul, byli ostrożniejsi. – To zwycięstwo nie eliminuje IS, przed nami jest nadal ciężka walka. Jednak strata jednej z dwóch stolic, klejnotu ich tak zwanego kalifatu to decydujący cios – skomentował dowódca koalicji gen. Stephen Townsend.
W krótkiej perspektywie iraccy saperzy muszą oczyścić miasto z ładunków wybuchowych, niewypałów i niewybuchów. Miasto, a właściwie jego ruiny. Najbardziej optymistycznie oceniający sprawę obserwatorzy mówią o sześciu z ponad 30 dzielnic, które nadają się do względnie normalnego życia. Mieszkańcy pozostałych nie wiedzą, kiedy będą mieli do czego wracać. Wskutek wojny stracili wszystko, co mieli. Również państwo irackie, w którym nadal tlą się wewnętrzne konflikty, zwyczajnie nie ma środków na sprawną odbudowę.
W miastach całego Iraku odbywają się kilkudniowe, huczne uroczystości, obywatele chętnie się do nich przyłączają. Tymczasem państwo nie radzi sobie z opieką nad ludźmi, którzy w trakcie bitwy uciekli z Mosulu i okolic. ONZ szacuje rozmiary tej wymuszonej wewnętrznej migracji na 920 tys. osób, z czego 700 tys. nadal żyje w tymczasowych obozowiskach, urządzanych na szybko miasteczkach namiotowo-kontenerowych. Wymagają stałej pomocy humanitarnej, w tym regularnego dostarczania tak zupełnie podstawowych dóbr jak żywność i woda.
Warunki sanitarne w obozach są co najmniej niezadowalające, a to w sytuacji, gdy temperatury przekraczają 40 stopni, budzi uzasadnione obawy o wybuch epidemii.

Najnowsze

Zakochany Ziemkiewicz

Zakochany Ziemkiewicz

Rafał Ziemkiewicz pokochał Chiny. Naprawdę ! Ten Rafał Aleksander Ziemkiewicz polski publicysta, komentator polityczny...

Sprawdź również

Trump leci z Big Techem do Pekinu. Chodzi o chipy, rynek i AI

Trump leci z Big Techem do Pekinu. Chodzi o chipy, rynek i AI

Donald Trump leci do Pekinu z delegacją, w której polityka spotyka się z interesami największych amerykańskich korporacji. Obok urzędników administracji USA do Chin jadą ludzie, dla których wynik rozmów z Xi Jinpingiem może oznaczać miliardy dolarów w kontraktach,...

Burmistrz Nowego Jorku wybrał krawców zamiast balu miliarderów

Burmistrz Nowego Jorku wybrał krawców zamiast balu miliarderów

Zohran Mamdani, lewicowy burmistrz Nowego Jorku, nie pojawił się na dorocznym balu mody w Metropolitan Museum of Art. W wieczór, gdy muzeum wypełniły gwiazdy, projektanci i miliarderzy, jego biuro pokazało krawców, sprzedawców, dostawców i związkowców. Ludzi, bez...

Kryzys na Kubie. Wyspa bez paliwa, turystów i złudzeń

Kryzys na Kubie. Wyspa bez paliwa, turystów i złudzeń

Kryzys na Kubie wszedł w codzienne życie mieszkańców głębiej niż kolejne rządowe komunikaty i zagraniczne sankcje. Brak paliwa oznacza dziś problemy z dojazdem do pracy, dostawami żywności, odbiorem śmieci, funkcjonowaniem szpitali i obsługą turystów. Do tego dochodzą...