Rozejm w Jemenie?

Sekretarz generalny ONZ Antonio Guterres ogłosił podpisanie w Szwecji rozejmu między broniącym się Jemenem a koalicją pod wodzą Arabii Saudyjskiej.

 

Nie chodzi jeszcze o trwałe zakończenie wojny, ale pod koniec stycznia przyszłego roku obie strony mają znowu się spotkać, by rozpocząć rozmowy na temat jakiegoś rozwiązania politycznego. Póki co, ONZ ma nadzieję, że rozejm poprawi byt 20 milionów Jemeńczyków zagrożonych śmiercią głodową.

W Nowym Jorku zebrała się Rada Bezpieczeństwa ONZ, by wysłuchać sprawozdania z rokowań w Rimbo pod Sztokholmem, a w przyszłym tygodniu ma przyjąć rezolucję zatwierdzającą podpisany rozejm. Zawieszenie broni ma wejść w życie „w najbliższych dniach” w Hudajdzie, obleganym przez saudyjską koalicję porcie nad Morzem Czerwonym, żywotnym dla Jemenu, najbiedniejszego kraju arabskiego, gdzie trwa „najgorszy kryzys humanitarny na świecie”.

Siły zbrojne obrońców miasta, jak i oddziały najemników saudyjskich mają wycofać się, by ONZ mogła przejąć port, przez który ma zacząć docierać pomoc humanitarna dla umęczonych mieszkańców kraju. W gruncie rzeczy efektywna realizacja porozumienia pozostaje hipotetyczna. Guterres przyznał, że „wiele kwestii pozostaje bez odpowiedzi” – Saudowie nie zgodzili się na plan wspomożenia gospodarce Jemenu, ani na otwarcie zamkniętego od ponad trzech lat lotniska w stolicy kraju Sanie.

Obrazy dewastacji kraju w skutek saudyjskich nalotów bombowych i rozmiar kryzysu humanitarnego przekonały część wielkich mocarstw do przyśpieszenia uregulowania konfliktu, jednak administracja Donalda Trumpa, która pomaga Saudom w niszczeniu kraju, wysyła dość sprzeczne sygnały. Amerykański sekretarz stanu Mike Pompeo przyjął podpisanie porozumienia „z zadowoleniem”, ale prezydent Trump ma zamiar zawetować wczorajszą rezolucję Senatu zabraniającą pomocy amerykańskiej dla Arabii Saudyjskiej na wojnie w Jemenie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *