Rząd kryje winnych zabójstwa działaczki

19 wrz 2018

W Hondurasie rusza proces, na który obrońcy praw człowieka i ekolodzy czekali od dawna. Przed sądem staje ośmiu mężczyzn oskarżonych o zastrzelenie Berty Caceres, słynnej działaczki na rzecz praw rdzennych mieszkańców i na rzecz środowiska. Nie przyznają się do winy, a rodzina i dawni towarzysze zamordowanej są przekonani, że prawdziwi mocodawcy zabójstwa pozostaną bezkarni.

 

Berta Caceres została zamordowana we własnym domu 2 marca 2016 r. Jej śmierć od początku interpretowano jako zemstę za nieugiętą walkę, jaką toczyła w obronie środowiska i lokalnych społeczności, przeciw potężnym korporacjom i niedemokratycznemu rządowi popieranemu przez USA. Caceres organizowała opór przeciwko projektowi Agua Zarca, zakładającym budowę czterech tam na rzece Gualcarque. Zrealizowanie inwestycji oznaczałoby odcięcie źródła wody pitnej mieszkańcom. Dzięki jej działaniom z projektu wycofał się główny sponsor – chińska firma Sinohydro i budowa tam została zawieszona. W 2015 r. działaczka otrzymała Nagrodę Goldmanów, nazywaną „Zielonym Noblem”. Była jedną z najsłynniejszych liderek społecznych w Ameryce Łacińskiej. Dlatego jej zabójstwo było szokiem dla opinii publicznej, chociaż Honduras należy do najbardziej niebezpiecznych miejsc dla aktywistów.

Przed sądem rozpoczęła się sprawa ośmiu mężczyzn, w tym dwóch byłych pracowników firmy, która zamierzała budować tamy – Desarrollos Energeticos (DESA). To im prokurator zarzuca zorganizowanie i wykonanie zamachu na Caceres. Dziewiąty podejrzany będzie sądzony w odrębnym procesie. Żaden nie przyznaje się do winy, a rodzina zamordowanej i jej dawni współpracownicy nie mają wątpliwości: nawet jeśli zostanie im dowiedziona wina i zapadnie wyrok skazujący, to mocodawcy zabójców do więzienia nie pójdą.

Berta Zuniga Caceres, córka i kontynuatorka dzieła zamordowanej aktywistki, powiedziała „Al-Dżazirze”, że nieprawidłowości podczas postępowania były wyjątkowo poważne. Stwierdziła, że prawnikom rodziny Caceres, czyli pokrzywdzonych, odmawiano nawet dostępu do akt sprawy. Niezależne śledztwo, które poprowadziła na prośbę rodziny piątka prawników – obrońców praw człowieka z trzech krajów, wykazało także, że państwo hondurańskie od dawna jest w posiadaniu dowodów świadczących o zleceniu zabójstwa przez dyrektorów DESA i o tym, że państwowe struktury siłowe od początku nie miały zamiaru przeciwdziałać zbrodni.

Dowody, które dostarczyła rodzina, mają być dopiero zbadane przez prokuratorów. Po ponad dwóch latach od morderstwa nie brzmi to zbyt poważnie. Zdaje się również potwierdzać tezę, że mężczyźni, którzy teraz są oskarżeni, to jedynie bezpośredni wykonawcy krwawego zlecenia, których skazanie ma odwrócić uwagę od prawdziwych inicjatorów zbrodni.

DESA również jest wyjątkowo niezadowolona z prac wymiaru sprawiedliwości. Przedstawiciele firmy nie kryją, że usatysfakcjonuje ich tylko uniewinnienie wszystkich podsądnych i że ich zdaniem prokuratorzy „ignorują dowody” świadczące o tym, że przedsiębiorca nie ma żadnego związku ze śmiercią działaczki.

Najnowsze

Zakochany Ziemkiewicz

Zakochany Ziemkiewicz

Rafał Ziemkiewicz pokochał Chiny. Naprawdę ! Ten Rafał Aleksander Ziemkiewicz polski publicysta, komentator polityczny...

Sprawdź również

Trump leci z Big Techem do Pekinu. Chodzi o chipy, rynek i AI

Trump leci z Big Techem do Pekinu. Chodzi o chipy, rynek i AI

Donald Trump leci do Pekinu z delegacją, w której polityka spotyka się z interesami największych amerykańskich korporacji. Obok urzędników administracji USA do Chin jadą ludzie, dla których wynik rozmów z Xi Jinpingiem może oznaczać miliardy dolarów w kontraktach,...

Burmistrz Nowego Jorku wybrał krawców zamiast balu miliarderów

Burmistrz Nowego Jorku wybrał krawców zamiast balu miliarderów

Zohran Mamdani, lewicowy burmistrz Nowego Jorku, nie pojawił się na dorocznym balu mody w Metropolitan Museum of Art. W wieczór, gdy muzeum wypełniły gwiazdy, projektanci i miliarderzy, jego biuro pokazało krawców, sprzedawców, dostawców i związkowców. Ludzi, bez...

Kryzys na Kubie. Wyspa bez paliwa, turystów i złudzeń

Kryzys na Kubie. Wyspa bez paliwa, turystów i złudzeń

Kryzys na Kubie wszedł w codzienne życie mieszkańców głębiej niż kolejne rządowe komunikaty i zagraniczne sankcje. Brak paliwa oznacza dziś problemy z dojazdem do pracy, dostawami żywności, odbiorem śmieci, funkcjonowaniem szpitali i obsługą turystów. Do tego dochodzą...