Skończy się wojna?

26 lut 2019

Rozpoczyna się drugi już szczyt pomiędzy Stanami Zjednoczonymi a Koreą Północną. Czy przybliży ostateczne zakończenie – po ponad 60 latach – wojny koreańskiej?

Wojna koreańska zakończyła się jedynie rozejmem, formalnie rzecz biorąc zatem nadal trwa. Oczekiwać, że szczyt w Hanoi doprowadzi do jej ostatecznego zakończenia, byłoby to może za dużo, tym bardziej, że nie uczestniczy w nim przedstawiciel Korei Południowej, więc jedna ze stron nie będzie reprezentowana. Niemniej jednak, według doniesień mediów, temat warunków pokojowych ma się podczas rozmów prezydenta Donalda Trumpa i przewodniczącego Kim Dzong Una pojawić.
Choć w różnych okresach ze wzajemnymi stosunkami między obu państwami koreańskimi bywało różnie, jednak działania wojenne nie zostały wznowione, zatem zawarcie pokoju byłoby przede wszystkim gestem symbolicznym, ale jednak niezbędnym dla trwałego unormowania relacji między Pjongjangiem a Seulem, które otwarcie deklarują, że zależy im na budowaniu wspólnej przyszłości.
Trump i Kim mają rozmawiać przede wszystkim o nieodwracalnej denuklearyzacji Półwyspu Koreańskiego, czyli o warunku sine qua non dalszego postępu odwilży na Dalekim Wschodzie. Dla Pjongjangu kluczową rolę odgrywają trzy sprawy. Zasadniczą jest zniesienie przez USA blokady i sankcji przeciwko KRLD. Po drugie, podpisanie porozumienia o przerwaniu wojny, gwarantujące, że KRLD nie padnie znowu ofiarą jakiejkolwiek agresji. Nie mniej istotną jest kwestia gwarancji, że rozbroiwszy swój strategiczny potencjał, Korea Północna nie padnie ofiarą agresji. Trzeci punkt – sprawa wycofania amerykańskich żołnierzy z Korei Południowej (stacjonuje ich tam ok. 20 tys.) – jest przez stronę amerykańską zbywany, jednak bez ustaleń w tej sprawie trudno liczyć na znaczący postęp. Kim doskonale wie, że posiadana przez niego broń jądrowa i środki jej przenoszenia to swego rodzaju „polisa ubezpieczeniowa”, dzięki której może negocjować, a bez której byłby zupełnie bezsilny. Że nie można liczyć na to, że z niej zrezygnuje – jak domagał się tego amerykański doradca do spraw bezpieczeństwa John Bolton – nie można. Pokazała to północnokoreańska reakcja na jego wypowiedź.
Z punktu widzenia Waszyngtonu rozwiązanie problemu Korei Północnej, obwołanej w swoim czasie jednym z kluczowych krajów „osi zła”, byłoby niewątpliwym sukcesem, ale też wizja zbliżenia między Pjongjangiem i Seulem oraz perspektywa budowy wspólnego koreańsko-chińskiego bloku wcale nie jest mu w smak. A do tego prawdopodobnie by prowadziło tak udzielenie KRLD wiarygodnych gwarancji i wycofanie swoich wojsk. A nawet uzgodnienie warunków pokojowych, bo w tej sytuacji straciłby pozycję gwaranta bezpieczeństwa Korei Północnej i możliwość rozgrywania relacji Seulu z Pjongjangiem w myśl zasady „dziel i rządź”. Z drugiej jednak strony samemu prezydentowi Trumpowi spektakularny sukces w polityce zagranicznej jest potrzebny jak tlen. Nawet jeśli sposób, w jaki prowadzi tę rozgrywkę jest ostro krytykowany przez zwolenników ostrego kursu w samych Stanach Zjednoczonych.

Najnowsze

Zakochany Ziemkiewicz

Zakochany Ziemkiewicz

Rafał Ziemkiewicz pokochał Chiny. Naprawdę ! Ten Rafał Aleksander Ziemkiewicz polski publicysta, komentator polityczny...

Nie ufamy sądom

Nie ufamy sądom

Dlaczego ludzie boją się sądów? Bo człowiek, którego nie stać na adwokata, jest na z góry przegranej pozycji. W...

Sprawdź również

Burmistrz Nowego Jorku wybrał krawców zamiast balu miliarderów

Burmistrz Nowego Jorku wybrał krawców zamiast balu miliarderów

Zohran Mamdani, lewicowy burmistrz Nowego Jorku, nie pojawił się na dorocznym balu mody w Metropolitan Museum of Art. W wieczór, gdy muzeum wypełniły gwiazdy, projektanci i miliarderzy, jego biuro pokazało krawców, sprzedawców, dostawców i związkowców. Ludzi, bez...

Kryzys na Kubie. Wyspa bez paliwa, turystów i złudzeń

Kryzys na Kubie. Wyspa bez paliwa, turystów i złudzeń

Kryzys na Kubie wszedł w codzienne życie mieszkańców głębiej niż kolejne rządowe komunikaty i zagraniczne sankcje. Brak paliwa oznacza dziś problemy z dojazdem do pracy, dostawami żywności, odbiorem śmieci, funkcjonowaniem szpitali i obsługą turystów. Do tego dochodzą...