A miało być tak pięknie

26 lut 2019

Ile trupów musi powypadać z rządowych szaf, by władza PiS wylądowała na bruku?

Na początku niech mi będzie wolno złożyć wyrazy głębokiego współczucia wszystkim dotychczasowym zwolennikom i wyborcom Prawa i Sprawiedliwości. Mogę sobie wyobrazić, jak się czują po ujawnieniu kolejnych afer z udziałem najważniejszych członków tego ugrupowania.
Wiem, że utrata zaufania bywa bolesna. Zwłaszcza gdy gołym okiem widać, jak składane przez ich idoli przysięgi, obietnice i deklaracje rozmijają się z rzeczywistością. U wyborców pojawiają się wtedy kac moralny, zawstydzenie i niesmak.

„Ludzie nieskazitelni”

W założeniu Prawo i Sprawiedliwość miało być przecież ugrupowaniem ludzi nieskazitelnych, praworządnych i uczciwych. Wiernych chrześcijańskim wartościom oraz całkowicie oddanych ojczyźnie i narodowi. Takich, co to wszelką korupcję, hochsztaplerstwo i nepotyzm w życiu publicznym i gospodarce wypalać będą gorącym żelazem.
Tymczasem co chwila dowiadujemy się o kolejnym skandalu. Łapówki, szemrane interesy i zwykłe przekręty z udziałem elity władzy niszczą ten szlachetny wizerunek.
Rodzi się wiec pytanie: ile jeszcze musi brudu wyciec, ile trupów powypadać z rządowych, poselskich szaf, aż obecna władza wyląduje na bruku? Pamiętamy przecież, jak Platformą Obywatelską wstrząsnęły afera hazardowa i Amber Gold czy też podsłuch w restauracji Sowa i Przyjaciele. Nie lepiej było za czasów koalicji PiS z Samoobroną i Ligą Polskich Rodzin, gdy na światło dzienne wypłynęła afera gruntowa.
Przy tym wszystkim rozmowa Rywina z Michnikiem to mały pikuś.

Dyktatorsko, bez odpowiedzialności

Taśmy Kaczyńskiego nie pozostawiają złudzeń, kto i jak rządzi Polską. Po ich przesłuchaniu już chyba nikt nie ma wątpliwości, że faktycznym właścicielem lub głównym udziałowcem spółki Srebrna jest prezes PiS. Poseł i deweloper oraz nadpremier. Trzy w jednym. Prawdziwy geniusz. Rządzi Srebrną dokładnie tak samo jak kieruje polskim rządem. To znaczy nieformalnie, dyktatorsko oraz bez żadnej kontroli i odpowiedzialności.
Nepotyzm i korupcja obecnej władzy zdaje się sięgać najwyższych szczytów. Wielomiliardowa afera Spółdzielczych Kas Oszczędnościowo-Kredytowych, skandal w Komisji Nadzoru Finansowego, „drugie pensje”: 51 członków rządu Beaty Szydło – ministrów i sekretarzy stanu – otrzymało łącznie ponad 1 mln 46 tys. zł.
Ponad 80 mln zł wsparcia z publicznych pieniędzy dla redemptorysty z Torunia. Korupcja w Ministerstwie Obrony Narodowej pod dyktando pupilka i protegowanego Antoniego Macierewicza – Bartłomieja M., niedawno zatrzymanego przez Centralne Biuro Antykorupcyjne i osadzonego w areszcie śledczym.
To tylko nieliczne przykłady tej dobrej zmiany, nielitościwie nam panującej już trzeci rok. Przekręty są robione wszędzie. W Radomiu i Gdańsku, Warszawie i Szczecinie. W dużych miastach i małych miasteczkach.

Zgnilizna i zepsucie rządzących

Również na naszym miedziowym podwórku nie brak przykładów zgnilizny i zepsucia rządzącej partii.
Niedawno prasa ujawniła skandal związany z ustawianymi przetargami w KGHM. Bezpośrednio zamieszany w ten proceder był zatrudniony na stanowisku dyrektora technicznego Centralnego Ośrodka Przetwarzania Informacji KGHM Karol Kos. Chrześniak Adama Lipińskiego, wiceprezesa PiS, bliskiego współpracownika Jarosława Kaczyńskiego i szefa partii na Dolnym Śląsku.
Wewnętrzne śledztwo w Polskiej Miedzi wykazało nieprawidłowości w trzech przetargach na zakup i dostawę sprzętu i oprogramowania o wartości 3,2 mln zł dla KGHM i spółek zależnych. W każdym z nich za każdym razem pośredniczył Karol Kos.
Gdy konfrontujemy się z przykrą i niewygodną prawdą, mamy tendencję do wypierania jej z naszej świadomości. Wolimy bowiem nie dostrzegać tego, co nas boli, zawstydza czy niepokoi. Jednak wyparte myśli istnieją nadal i mogą być przyczyną nerwic lub zaburzeń osobowości. Może więc lepiej jest przytomnie patrzeć na świat i z pełną świadomością kontrolować swoje reakcje na to, co dostrzegamy.

Najnowsze

Nie ufamy sądom

Nie ufamy sądom

Dlaczego ludzie boją się sądów? Bo człowiek, którego nie stać na adwokata, jest na z góry przegranej pozycji. W...

Sprawdź również

Witajcie wśród krezusów

Witajcie wśród krezusów

Wielu Polaków dowiaduje się z końcem kwietnia, że stali się bogaci (albo prawie). A przynajmniej stali się na tyle bogaci, że przekroczyli magiczną linię progu podatkowego. Linia ta została nakreślona twardą ręką premiera Morawieckiego w roku 2022. Skumulowana...

Chiny stawiają granicę zwolnieniom przez AI

Chiny stawiają granicę zwolnieniom przez AI

Chiński sąd postawił granicę automatyzacji. Korporacja może wdrażać AI, ale nie może używać jej jako alibi dla zwolnienia człowieka. To nie algorytm wręcza wypowiedzenie. Robi to pracodawca. To ważny sygnał globalnie, także dla Polski. Rewolucja już wchodzi na rynek...

Prezes to ma klawe życie

Prezes to ma klawe życie

Najlepiej zarabiającym prezesem w historii III RP był Janusz Filipiak, prezes i współwłaściciel Comarchu, który w 2016 roku wypłacił sobie 11,6 miliona złotych, wyprzedzając Luigiego Lovagliego, najlepiej opłacanego Włocha w historii Polski, wtedy prezesa zarządu...

Podatkowy bumerang

Podatkowy bumerang

Z bumerangiem trzeba się obchodzić delikatnie. Jest to rzadka broń miotająca wielokrotnego użytku. Coś, co zostało miotnięte na polowaniu lub bitwie i nie trafiło w cel, zwykle uznawano za stracone. Bumerangi natomiast wracały, choć trzeba było zachować ostrożność, by...