
Podczas niedzielnego spotkania na Florydzie padły słowa, które natychmiast wywołały konsternację nie tylko w Kijowie, lecz także w europejskich stolicach. Gospodarz rozmów, Donald Trump, przyjmując Wołodymyra Zełenskiego w swojej rezydencji Mar-a-Lago, stwierdził, że „Rosja chce widzieć Ukrainę odnoszącą sukces”. Wypowiedź ta padła po ponad trzech godzinach rozmów za zamkniętymi drzwiami i stała się jednym z najbardziej komentowanych momentów spotkania, ponieważ pozostaje w jawnej sprzeczności z faktami wojny trwającej od niemal czterech lat – wojny rozpoczętej przez Rosję i prowadzonej z użyciem rakiet, dronów oraz regularnych ataków na infrastrukturę cywilną.
Trump przekonywał, że projekt porozumienia pokojowego jest „w 90, a nawet w 95 procentach gotowy”, dodając, że do jego zawarcia brakuje już tylko „jednego lub dwóch trudnych elementów”. Jednocześnie przyznał, że kwestie terytorialne – zwłaszcza Donbas – pozostają nierozwiązane. Podczas konferencji prasowej podkreślał, że „nigdy wcześniej nie byliśmy tak blisko porozumienia”, zaznaczając jednak, że słowo „umowa” jest jeszcze „trochę zbyt mocne”. W tym samym wystąpieniu sugerował, że Rosja mogłaby w przyszłości odegrać rolę w odbudowie Ukrainy, oferując jej energię i surowce po niskich cenach, co – według Trumpa – miało świadczyć o rosyjskiej „dobrej woli”.
Reakcja Zełenskiego na słowa Trumpa była szeroko komentowana przez światowe media: uniesiona brew, krótki, ironiczny uśmiech oraz powściągliwe kiwanie głową. Gdy Trump po chwili sam przyznał, że jego teza brzmi „trochę dziwnie”, ukraiński prezydent zachował dyplomatyczny spokój. Nie odniósł się wprost do oceny intencji Władimira Putina, wielokrotnie dziękując natomiast Trumpowi i jego zespołowi za zaangażowanie w rozmowy. Publicznie podkreślał odwagę narodu ukraińskiego oraz wagę współpracy ze Stanami Zjednoczonymi, unikając jakiegokolwiek potwierdzenia narracji o rosyjskiej „życzliwości”.
Trump mówił również otwarcie o swoich kontaktach z Putinem. Ujawnił, że tuż przed spotkaniem z Zełenskim odbył około 75-minutową rozmowę telefoniczną z rosyjskim prezydentem, którą określił jako „dobrą i bardzo owocną”. Poszedł jednak dalej, stwierdzając publicznie:
— Myślę, że on naprawdę chce pokoju. Powiedział mi to bardzo stanowczo i wierzę mu.
Wypowiedź ta wywołała szczególne kontrowersje, ponieważ padła w momencie, gdy rosyjskie wojska nadal prowadzą intensywne działania zbrojne, a Kreml otwarcie odrzuca propozycje tymczasowego zawieszenia broni.
Fakty pozostają bowiem jednoznaczne. W dniach poprzedzających spotkanie Rosja przeprowadziła kolejną falę zmasowanych ataków rakietowych i dronowych na Kijów oraz inne miasta Ukrainy. Ataki spowodowały ofiary śmiertelne i pozbawiły dostaw prądu ponad milion ludzi. Ukraiński koncern energetyczny DTEK informował o przywróceniu zasilania setkom tysięcy odbiorców w samej stolicy oraz kolejnym setkom tysięcy w obwodzie kijowskim. Przed przyjazdem do Waszyngtonu Zełenski mówił wprost, że te ostrzały są dowodem, iż Moskwa nie dąży do zakończenia wojny, lecz do poprawy swojej pozycji negocjacyjnej kosztem ludności cywilnej.
Równocześnie Kreml stoi na stanowisku, że tymczasowe zawieszenie broni, proponowane przez Ukrainę i jej partnerów, „jedynie przedłuży konflikt”. Rosyjscy przedstawiciele twierdzą także, że Ukraina powinna podjąć „odważną decyzję” w sprawie wycofania swoich wojsk z Donbasu, co Kijów jednoznacznie odrzuca jako próbę wymuszonej kapitulacji pod presją militarną.
Najbardziej newralgicznym punktem rozmów pozostaje właśnie Donbas. W przedstawionym Amerykanom 20-punktowym planie pokojowym Zełenski jednoznacznie odrzuca możliwość przekazania Rosji jakiejkolwiek części terytorium, której nie kontrolują obecnie wojska rosyjskie. Ukraina dopuszcza wyłącznie rozwiązania pośrednie: strefy zdemilitaryzowane, wycofanie wojsk obu stron, międzynarodowy monitoring oraz ewentualne specjalne strefy gospodarcze pod kontrolą międzynarodową. Zełenski zaznacza także, że wszelkie trwałe zmiany statusu terytorialnego musiałyby zostać zatwierdzone w referendum, co – przy milionach uchodźców przebywających za granicą – jest dziś skrajnie trudne.
Drugą osią sporu pozostaje elektrownia jądrowa w Zaporożu – największa w Europie, okupowana przez wojska rosyjskie od początku pełnoskalowej inwazji. Trump z zadowoleniem mówił, że Rosjanie „nie ostrzeliwują już elektrowni”, sugerując, iż jest to dowód ich konstruktywnego podejścia. W rzeczywistości obiekt pozostaje pod rosyjską kontrolą wojskową, a Ukraina stanowczo sprzeciwia się propozycjom jego wspólnego zarządzania z udziałem Rosji. Kijów postuluje model współpracy wyłącznie ze Stanami Zjednoczonymi, traktując Zaporoże jako strategiczne źródło energii niezbędne do powojennej odbudowy kraju.
Centralnym żądaniem Zełenskiego pozostają realne gwarancje bezpieczeństwa. Prezydent Ukrainy podkreśla konieczność utrzymania armii liczącej około 800 tysięcy żołnierzy oraz domaga się mechanizmów porównywalnych z artykułem 5 NATO, obejmujących skoordynowaną reakcję militarną w razie nowej agresji Rosji. Trump zapewniał, że „gwarancje będą silne”, lecz nie przedstawił szczegółów ich funkcjonowania. Obie strony zgodziły się jednocześnie, że właśnie ten obszar stanowi kluczowy warunek trwałego pokoju i będzie przedmiotem dalszych, szczegółowych prac zespołów roboczych.
Ustalono, że delegacje Ukrainy i Stanów Zjednoczonych spotkają się ponownie już w najbliższym tygodniu w celu domknięcia omawianych kwestii technicznych. Równolegle planowane jest szersze spotkanie z udziałem europejskich liderów w Waszyngtonie w styczniu, którego celem ma być skoordynowanie stanowisk sojuszników wobec dalszego przebiegu negocjacji oraz ewentualnych gwarancji bezpieczeństwa dla Ukrainy.
Spotkanie w Mar-a-Lago nie przyniosło żadnych wiążących ustaleń. Kluczowe kwestie – przyszłość Donbasu, status elektrowni w Zaporożu, realny kształt gwarancji bezpieczeństwa oraz faktyczna wola Kremla – pozostają nierozstrzygnięte. Rosja jest agresorem, a bez realnej zmiany jej zachowania nawet „95 procent gotowej umowy” pozostaje jedynie elementem konferencji prasowej, a nie fundamentem trwałego pokoju.









