Wizja ministra

16 cze 2017

Witold Waszczykowski udzielił wywiadu „Le Figaro”. Sugerował puszczenie w niepamięć śmigłowców Airbusa, a dodatkowo powtórzył manipulację, jaką swojego czasu posłużyła się Beata Szydło w dyskusji o uchodźcach.

Prawicowy francuski dziennik chciał poznać opinię polskiego ministra spraw zagranicznych nt. perspektyw relacji obu państw po tym, gdy nad Sekwaną zmienił się prezydent. Waszczykowski krótko jednak zasugerował, że jego zdaniem Emmanuel Macron niczego nowego nie wniesie. – Retoryka kampanii wyborczych nie zawsze przekłada się na późniejsze działanie – oznajmił, i tak dość oględnie, jak na swoje możliwości. Minister opowiedział się za tym, by Macron spotkał się z przedstawicielami polskiego rządu i wtedy bardziej szczegółowo opowiedział, jaką ma „europejską wizję”.
Żurnalistów znad Sekwany interesował także stosunek Waszczykowskiego do uchodźców. Tu Waszczykowski pozwolił już sobie na ostrzejsze słowa, porównując alokację uchodźców do przymusowych przesiedleń ludności. Kategorycznie upierał się również, że na poziomie europejskim nie mogą być podejmowane żadne decyzje w tej sprawie i należy je pozostawić każdemu państwu. Tu też padła prawdziwie złota myśl.
– Cały czas mówimy o migrantach z południa, podczas gdy Polska przyjmuje uchodźców z Ukrainy! Dlaczego „wasi” uchodźcy mieliby liczyć się bardziej niż „nasi”? – poskarżył się Waszczykowski. Nie poszedł wprawdzie tak daleko, jak Beata Szydło, która swojego czasu naliczyła milion ukraińskich azylantów, ale jednak nakreślił pewnego rodzaju równowagę. Oczywiście „zapomniał” zauważyć, że w przytłaczającej większości Ukraińcy przyjeżdżają do Polski do ciężkiej pracy, a osoby ze statusem uchodźcy to jednostki.
Pracowników Waszczykowski też wspomniał – polskich. Pożalił się, że w Unii Europejskiej wprowadzane są regulacje uniemożliwiające obniżanie standardów pracy poprzez sprowadzanie taniej siły roboczej. – Dlaczego obarcza się Polskę fałszywym zarzutem o dumping społeczny, podczas gdy nasi pracownicy są po prostu bardziej konkurencyjni i wydajni niż inni? – popisał się „diagnozą społeczną” przedstawiciel prawicowego rządu.

Najnowsze

Zakochany Ziemkiewicz

Zakochany Ziemkiewicz

Rafał Ziemkiewicz pokochał Chiny. Naprawdę ! Ten Rafał Aleksander Ziemkiewicz polski publicysta, komentator polityczny...

Sprawdź również

Trump leci z Big Techem do Pekinu. Chodzi o chipy, rynek i AI

Trump leci z Big Techem do Pekinu. Chodzi o chipy, rynek i AI

Donald Trump leci do Pekinu z delegacją, w której polityka spotyka się z interesami największych amerykańskich korporacji. Obok urzędników administracji USA do Chin jadą ludzie, dla których wynik rozmów z Xi Jinpingiem może oznaczać miliardy dolarów w kontraktach,...

Burmistrz Nowego Jorku wybrał krawców zamiast balu miliarderów

Burmistrz Nowego Jorku wybrał krawców zamiast balu miliarderów

Zohran Mamdani, lewicowy burmistrz Nowego Jorku, nie pojawił się na dorocznym balu mody w Metropolitan Museum of Art. W wieczór, gdy muzeum wypełniły gwiazdy, projektanci i miliarderzy, jego biuro pokazało krawców, sprzedawców, dostawców i związkowców. Ludzi, bez...

Kryzys na Kubie. Wyspa bez paliwa, turystów i złudzeń

Kryzys na Kubie. Wyspa bez paliwa, turystów i złudzeń

Kryzys na Kubie wszedł w codzienne życie mieszkańców głębiej niż kolejne rządowe komunikaty i zagraniczne sankcje. Brak paliwa oznacza dziś problemy z dojazdem do pracy, dostawami żywności, odbiorem śmieci, funkcjonowaniem szpitali i obsługą turystów. Do tego dochodzą...