27 lutego 2024

loader

Władze ogłaszają stan nadzwyczajny

Flickr

Pakistan ogłosił w piątek krajową sytuację nadzwyczajną, ponieważ katastrofalne deszcze monsunowe, zaostrzone przez kryzys klimatyczny nadal uderzają w kraj trzeci miesiąc z rzędu.

Według National Disaster Management Authority od połowy czerwca gwałtowne powodzie i osunięcia ziemi w całym kraju zabiły co najmniej 937 osób i zraniły ponad 1300, a także zniszczyły ponad pół miliona domów. Ponadto zginęło prawie 800 000 zwierząt gospodarskich, a także wiele dróg i mostów będących elementami łańcuchu dostaw zostało zniszczonych, tym samym zakłócając dostawy żywności i podnosząc ceny towarów. Pakistańska minister ds. zmian klimatu Sherry Rehman skomentowała sytuację „To wywołana przez zmiany klimatyczne katastrofa humanitarna o ogromnych rozmiarach. Pakistan przechodzi ósmy cykl monsunowy, podczas gdy zwykle w kraju występują tylko trzy do czterech cykli”.

Ponad 100 okręgów w czterech prowincjach Pakistanu zostało dotkniętych powodzią od początku sezonu monsunowego. Skutki były szczególnie niszczące w południowych prowincjach Sindh i Beludżystanie, które według pani minister odnotowały w tym miesiącu o 784 proc. i 496 proc. więcej opadów w porównaniu ze średnią z sierpnia.

Obie prowincje straciły odpowiednio co najmniej 306 i 234 osoby, a dziesiątki tysięcy zostało zmuszonych do życia w prowizorycznych obozach z dala od zatopionych miast i miasteczek. Ponieważ liczba przesiedleńców stale rośnie każdego dnia, potrzeba zorganizowania im schronienia i udzielenia pomocy jest „ogromna” – dodała Rehman. Według minister prowincja Sindh niedawno zażądała od rządu federalnego miliona namiotów. Beludżystan, który jest już odizolowany od reszty kraju z powodu rozległych uszkodzeń infrastruktury transportowej, poprosił natomiast o 100 000 namiotów, zanim z dnia na dzień utracił łączność z resztą kraju.

Gorzej niż w 2010 roku

Murad Ali Shah, najwyższy urzędnik wybierany w Sindh, powiedział na początku tego tygodnia, że ​​obecna sytuacja jest gorsza niż w 2010 roku, kiedy powodzie zabiły co najmniej 1700 osób w całym Pakistanie, głównie w jego prowincji. „Sytuacje nie były takie złe nawet podczas powodzi w 2010 roku” – przekazał portalowi Al Jazeera pakistański robotnik. „Nigdy nie musieliśmy opuszczać naszej wioski, ale tym razem wszystko jest zniszczone”.

Prośba o pomoc

W piątek premier Shahbaz Sharif poprosił świat o jak najszybsze przyjście z pomocą Pakistanowi. Zwołał spotkanie z działaczami organizacji humanitarnych i zagranicznymi dyplomatami w stolicy Islamabadu „w ramach wysiłków na rzecz mobilizacji wszystkich zasobów”. Jak zauważyła agencja Reutersa Finansowanie i odbudowa będą ogromnym wyzwaniem dla cierpiącego na brak gotówki Pakistanu, który musi ciąć wydatki, aby zabezpieczyć uwolnienie pieniędzy pomocowych przez Międzynarodowy Fundusz Walutowy.

Ali Tauqeer Sheikh, ekspert ds. klimatu powiedział Al Jazeera „W 2010 roku powodzie miały charakter rzeczny, co oznacza, że ​​wpłynęły głównie na obszary wokół rzeki Indus. To, co obserwujemy w tym kraju, to deficyt rozwoju. Problemem nie są tylko nadmierne opady deszczu, ale także nieodpowiednie przygotowanie i infrastruktura”.

Ocieplenie Morza Arabskiego

Jak podkreślił Roxy Mathew Koll, naukowiec z Indyjskiego Instytutu Meteorologii Tropikalnej podczas zeszłorocznej pory monsunowej, „częstotliwość i intensywność ulewnych deszczy wzrosła”, ponieważ ocieplające się Morze Arabskie generuje więcej cyklonów i większe ulewy w coraz to krótszych okresach czasu. Ponadto fale upałów, jakie tej wiosny przeżył Pakistan i sąsiednie Indie, przyspieszają topnienie lodowców.


Na bieżąco mamy do czynienia z coraz to większą ilością katastrof wywołanych przez zmiany klimatyczne. Apele pakistańskiego rządu o pomoc międzynarodową są uzasadnione, gdyż kryzys klimatyczny jest problemem globalnym i nie zwalczymy jego destrukcyjnych skutków działając w pojedynkę.

JM

Redakcja

Poprzedni

Dlaczego Zmarzlik odpadł w półfinale?

Następny

Chopin i Europa