Wojna domowa?

19 maj 2021

Polityczna burza, która wybuchła w Paryżu po publikacji pierwszego, kwietniowego listu otwartego emerytowanych generałów („przygotowują pucz!”), wzmogła się po ogłoszeniu drugiego, anonimowego listu „młodych oficerów”. Może warto wyjaśnić kontekst tych deklaracji, wróżących wojnę domową na podstawie pewnej społecznej diagnozy, która może śmiało kojarzyć się z pomysłami skrajnej prawicy, czy po prostu Zjednoczenia Narodowego Marine Le Pen. Za rok we Francji dojdzie do wyborów prezydenckich, a język listów jest bez wątpienia wyborczy…

Pierwszy list – generałów-emerytów – dotarł do medialnej rzeczywistości 21 kwietnia, gdy wydrukował go prawicowy tygodnik Valeurs Actuelles („Obecne Wartości” – VA). Już sama data jest znacząca: to była 60 rocznica słynnego „puczu generałów”, dowodzących francuskimi wojskami kolonialnymi w Algierze, gdy prezydent gen. de Gaulle miał „zdradzić ojczyznę”, dążąc do zakończenia wojny i negocjując niepodległość Algierii. Były to czasy OAS – Organizacji Tajnej Armii, która nie zawahała się dokonać (nieudanego) zamachu na prezydenta.
To odniesienie historyczne, którego w samym liście nie było, stało się na tyle problematyczne, że kolejny list otwarty, również opublikowany w VA list „młodych oficerów”, który w pełni popierał emerytów, zawarł już jasno przeciwną aluzję do przeszłości. Powołano się mianowicie na „bunt generałów” z roku 1940, kiedy gen. de Gaulle z kolegami ogłosili w Londynie „Wolną Francję”, wbrew decyzji francuskiego parlamentu i ówczesnej lewicy, oddającej pełnię władzy marszałkowi Pétainowi z jego polityką kolaboracji. To tamten antyrządowy ruch części wojska miał stanowić historyczny wzorzec autorów listu z 10 maja.
Ten drugi list, anonimowy, bo wojskowym nie wolno publicznie prezentować stanowisk politycznych, powoływał się na patriotyzm podobnie jak pierwszy, tylko raźniej: „Jesteśmy z tych, których gazety nazwały „pokoleniem ognia”… Wspominają, że już walczyli w Afganistanie, Mali, czy Republice Środkowoafrykańskiej, by pokonać „islamizm”, podczas gdy obecne rządy „poddają mu się na naszej własnej ziemi”. Oba listy powtarzają – wypisz wymaluj – język najsłynniejszego teraz we Francji prawicowego publicysty, francuskiego nacjonalisty i jednocześnie syjonisty z rodziny pochodzącej z Algierii – Erica Zemmoura.
Dzięki stałej obecności Zemmoura w kanale telewizyjnym CNews, należącym do oligarchy, wielkiego miliardera i „króla Afryki” Vincenta Bolloré, kanał ten w tym miesiącu pokonał ostatecznie wszystkie inne, by stać się telewizją informacyjną nr 1 we Francji. Krytyka współczesnego antyrasizmu, „teorii dekolonialnych”, „hord z przedmieść nienawidzących Francji”, odnosząca się do arabsko-afrykańskiej masowej imigracji postkolonialnej od lat 60. ub. wieku (na wniosek oligarchii, która chciała „większej konkurencji na rynku pracy”) zawarta w listach wojskowych, to spis głównych tez Zemmoura, zwolennika „deportacji wszystkich muzułmanów”, skazanego już parokrotnie za rasizm.
Żaden z listów wojskowych przejętych „upadkiem Francji” nawet słowem nie wymienia partii Le Pen, która od wyborów z 2017 r. poszła bardziej w prawo (wówczas miała pomysły wręcz lewicowe, jeśli wyjąć krytykę imigracji), ale jej nawoływanie do „zrobienia porządku” na „utraconych terytoriach” we Francji czuć w nich z daleka. Według badań paryskiego Instytutu Badań Politycznych ogłoszonych w dniu publikacji drugiego listu, „minimum” 60 proc. wojskowych i policjantów zagłosuje w drugiej turze na Le Pen, jeśli jej przeciwnikiem będzie Macron. Jeśli chodzi o policjantów, ten odsetek wynosi aż 74 proc. Być może to odbicie ogólnej nienawiści do Macrona, ale o kwestiach społecznych oba listy wojskowych milczą, oprócz ujęcia się przez emerytów za krwawo spacyfikowanymi „żółtymi kamizelkami”, które domagały się choć trochę sprawiedliwości.
Po prostu lepiej mówić o imigracji jako winnej „upadku kraju” niż neoliberalnej, ekstremistycznej polityce Macrona i jego poprzednika, oszusta politycznego Hollande’a, który podawał się za „socjalistę”. W ciągu ostatnich 10 lat w Stanach najbogatsi wzbogacili się o 170 proc., w Niemczech o 175 proc., a we Francji o 439 proc. – rekord świata! Jednocześnie rósł obszar biedy, bezrobocia i prekariatu, by „przyśpieszenie neoliberalne” Macrona, który politycznie poluje na terenie Le Pen, mogło wylądować w formie jakiegoś para-faszyzmu.
I teraz bardzo wzmocniona oligarchia, ów zespół feudałów „właścicieli Francji”, nie ma problemu, by postawić na Le Pen, która zadba o nich raczej nie dużo gorzej niż Macron. Burza wywołana listami wojskowych minie, ale siewcy wiatru pozostaną aktywni.

Najnowsze

Kwarantanna i chaos informacyjny w Irkucku – DŻUMA

Kwarantanna i chaos informacyjny w Irkucku – DŻUMA

Śmierć 28-letniej pracownicy laboratorium w Szelechowie wywołała panikę i zamieszanie informacyjne. Media donosiły o dżumie, podczas gdy władze twierdziły, że przyczyną było „zapalenie płuc o nieustalonej etiologii”. Kwarantanna objęła blisko 200 osób, a w fabryce aluminium wprowadzono noszenie masek. Chaos potęguje brak spójnych komunikatów ze strony instytucji sanitarnych, co podważa zaufanie obywateli. Kluczowe pytanie: czy jest się czego obawiać? Na razie brak dowodów na epidemię, ale sytuacja wymaga czujności. Panika to zły doradca, ale informacyjny chaos jest równie niebezpieczny.

Tanie miejsce w akademiku wciąż na wagę złota. 

Tanie miejsce w akademiku wciąż na wagę złota. 

Brak miejsc w akademikach to dramat, ale sytuacja może się poprawić. W Warszawie, gdzie na jedno miejsce przypada 17 studentów, wynajem mieszkań staje się brutalnie drogi. Koszty mieszkania nieporównywalne do akademickich opłat, gdzie najtańsze miejsca zaczynają się od 410 zł. Mimo spadku dostępności miejsc, modernizacje podnoszą standardy, a rozwijający się rynek prywatnych akademików staje się atrakcyjną alternatywą. Studenci walczą o każdy pokój, a presja rynku wynajmu wciąż rośnie. W przyszłości akademiki mogą rozwiązać problem, ale na razie wciąż brakuje ich jak na lekarstwo.

Wzrost miejsc pracy w centrach danych w Europie: Co to oznacza?

Wzrost miejsc pracy w centrach danych w Europie: Co to oznacza?

Centra danych rosną jak grzyby po deszczu, ale czy Polska naprawdę korzysta na tym boomie? Wyższe wynagrodzenia nie kuszą tylko programzystów – potrzebujemy techników, elektryków i specjalistów. Jednak zysk z miliardowych inwestycji często nie pozostaje w kraju. Rzeczywiste pytania brzmią: ile miejsc pracy stworzą, jakiej jakości będą te zatrudnienia, oraz jakie podatki zostaną w Polsce? Kto poniesie koszty infrastruktury, a kto w końcu zyska na energetycznym oblężeniu? Służby publiczne muszą zapewnić, że cyfrowa rewolucja przyniesie korzyści społeczeństwu, a nie tylko globalnym korporacjom.

Netanjahu w Zjednoczonych Emiratach: Iran i regionalne napięcia

Netanjahu w Zjednoczonych Emiratach: Iran i regionalne napięcia

Benjamin Netanjahu odbył niezapowiedzianą wizytę w Zjednoczonych Emiratach Arabskich, gdzie głównym tematem rozmów był Iran i jego program nuklearny. W świetle ataku Hamasu z 7 października 2023 roku nasuwa się pytanie o ewentualne ostrzeżenie, które izraelski premier miał otrzymać od lidera Emiratów. W obliczu narastających napięć w regionie, współpraca między Izraelem a ZEA staje się kluczowa, nawet w obliczu krytyki działań izraelskiego rządu. Również wzrost cen ropy, spowodowany konfliktem, wpływa na gospodarki krajów europejskich, w tym Polski, co wskazuje na skomplikowane powiązania między bezpieczeństwem a kosztami życia obywateli.

Polska wieś po 2027: Finanse, dopłaty i bezpieczeństwo żywnościowe

Polska wieś po 2027: Finanse, dopłaty i bezpieczeństwo żywnościowe

Przyszłość Wspólnej Polityki Rolnej (WPR) po 2027 roku staje pod znakiem zapytania, a kolosalne kwoty dotyczące wsparcia dla polskiego rolnictwa budzą wiele wątpliwości. Polska może otrzymać 24,6 miliarda euro według Komisji Europejskiej lub ponad 42 miliardy euro, uwzględniając dodatkowe środki krajowe. Paradoksalnie, większa elastyczność budżetowa może prowadzić do rywalizacji o fundusze z innymi sektorami. Kluczowe pozostaje pytanie, jak te środki będą dzielone, co zadecyduje o przyszłości nie tylko rolników, ale i jakości życia na wsi, co jest istotne dla młodych rodzin oraz całych społeczności wiejskich.

Sprawdź również

Kobiety w Indiach mają dość życia w strachu.

Kobiety w Indiach mają dość życia w strachu.

Studentki wychodzą na ulice po kolejnych gwałtach Setki studentek wychodzą na ulice Delhi po serii brutalnych przestępstw seksualnych. Punktem zapalnym stała się sprawa 17-latki, która według policji została zgwałcona zbiorowo przez mężczyzn podających się za...

Jemen wraca do pełnoskalowej wojny.

Jemen wraca do pełnoskalowej wojny.

Ofensywa przeciw Huti, Arabia Saudyjska i walka o Morze Czerwone Wspierany przez Arabię Saudyjską rząd Jemenu rozpoczął dużą operację wojskową przeciwko Huti. Celem ma być odzyskanie terenów zajętych przez wspierane przez Iran ugrupowanie, w tym strategicznych...

Łotwa po Wyborach: Nowa Koalicja i Wyzwania Gospodarcze

Łotwa po Wyborach: Nowa Koalicja i Wyzwania Gospodarcze

Po przeliczeniu ponad 99,9 proc. głosów centroprawicowa partia United List premiera Andrisa Kulbergsa zdobyła 35,4 proc. poparcia i 42 mandaty w 100-osobowym parlamencie Łotwy. To bezprecedensowy rezultat w historii niepodległego państwa po 1991 roku, który cementuje...

Wojna na Bliskim Wschodzie a Ceny Ropy w Polsce

Wojna na Bliskim Wschodzie a Ceny Ropy w Polsce

Wojna daleko od Polski, rachunek przy naszej stacji. Bliski Wschód znów podbija ceny ropy Wojna z Iranem toczy się tysiące kilometrów od Polski, ale jej ekonomiczne skutki coraz trudniej uznać za odległe. Ropa ponownie przekroczyła 100 dolarów za baryłkę, diesel w...

Polska a Tajwan: Fakty vs. Spekulacje

Polska a Tajwan: Fakty vs. Spekulacje

Z okazji tegorocznej, wrześniowe sesji ONZ oraz waszyngtońskiego szczytu przewodniczący Xi Jinping – prezydent Donald Trump, polskie media wspominały też o Tajwanie. Często wybiórczo, czasem nieprawdziwie, zwykle  bez prezentowania racji politycznych i faktów...